Strona 1 z 1
Problem z montazem ramienia wychylnego
: ndz kwie 08, 2007 23:27
autor: grzes900
Witam
wymienialem w goferku szczeki, przetoczylem bebny, jak sciagalem beben to szczeki wyszly razem z nim i rozsypalo sie wszystko. po zlozeniu nowych wszystko wygladalo ok ale po chwilowej jezdzie i podniesieniu auta kolem nie idzie ruszyc - cos jest nie tak. Mysle ze cos zle zrobilem z ramieniem wychylnym rozpieracza tym co jest sciagniety sprezyna (maly metalowy kawalek) - jak on ma byc zamontowany, jak gleboko? acha i ma on na koncu bolec, w ktora strone ma ten bolec byc skierowany a rozumie ze jak jest na sprezynie to ma pracowac? poradzcie co jest bo moze sie myle i w czyms innym jest przyczyna.
z gory dzieki za pomoc
: ndz kwie 08, 2007 23:39
autor: jaszczur
grzes900, tu masz jak ma to wygladać

: ndz kwie 08, 2007 23:47
autor: grzes900
wlasnie chodzi mi o ten element nr 7 (dzwignia mechanizmu zmiany luzu) ona ma na koncu taki maly bolec i czy on ma byc odwrucony do wew auta czy na zew i czy ma byc zaczepiony o ten otwor nizej ? i jak gleboko go wsadzic? bo chyba tu zle zrobilem bo tak to sie wszystko zgadza
: ndz kwie 08, 2007 23:53
autor: jaszczur
grzes900, ja to robiłem dośc dawno,i ztego co pamietam bolec ma iśc od wew strony auta,ale głowy uciać sobie nie dam
: ndz kwie 08, 2007 23:56
autor: grzes900
powiem ci ze jak to montowalem to wsadzilem ten klin dosc gleboko - moze to byc przyczyna ze rozwarlo szczeki az tak zeby nie obrucic kolem czy jest jeszcze inna przyczyna? punkcik juz masz za schematy
: ndz kwie 08, 2007 23:58
autor: jaszczur
grzes900, to będzie przyczyna tylko zle złożonego mechanizmu rozpierajacego szczęki
: pn kwie 09, 2007 00:00
autor: grzes900
ok dzieki, rozbiore to po swietach i zobacze ale ttez mi sie wydawalo ze w tym tkwi przyczyna - jak cos to sie odezwe ok?
: pn kwie 09, 2007 00:04
autor: t-tas
element 7-fot 2 rys 11.7(trójkąt) spięty jest ze szczęką 4 sprężyną 11-składając układ element 7 powinien być ułożony jak najbardziej do góry(bez przesady) aby szczeki były jak najbliżej siebie-by dało się nałożyć bęben na szczęki-po przepompowaniu układu, ewentualnie kilku hamowaniach element 7 ułoży się na swoim miejscu-taka już praca samoregulatora luzu szczęk hamulcowych
poza tym szczęki nie powinny wyjść przy zdejmowaniu bębna-zapobiegają temu elementy z foti 2-rys.11.7-elementy 8;9;10 na obydwu szczękach powinny temu zapobiec
przed zdjęciem bębna, a po odkręceniu nakrętki łożyska powinno się parę razy uderzyć młotkiem w bok bębna aby szczęki się zeszły-nie zawsze ale ja tak robię
: pn kwie 09, 2007 00:07
autor: paww18
z tego co sie orientuje to tego klinu nie mozna dac zbyt gleboko wlasnie. Mechanik tlumaczyl mi ze on sam dopasuje sie na glebokosc, po kilku dniach jazdy szczeki beda "rozparte" w odpowiedni sposob. (pare dni temu wymienial mi szczeki i tak wlasnie mowil), wiec Ty chyba ten klin za mocno wcisneles....
: pn kwie 09, 2007 08:35
autor: Przemo440
grzes900 pisze:powiem ci ze jak to montowalem to wsadzilem ten klin dosc gleboko - moze to byc przyczyna ze rozwarlo szczeki az tak zeby nie obrucic kolem czy jest jeszcze inna przyczyna? punkcik juz masz za schematy
ten klin ma być wysuniety do góry jak go wciśnełeś do samego dolłu to nic dziwnego ze nie mogłeś koła założyć
To sie nazywa samoregulator w miare zuzywanie sie szczęk klin za pomocą spręzynki przesuwa sie w dół zapewniając mały skok tłoczka