sas_gti pisze:
zastanawiam sie jakim momentem przykręcic rozpórki i nie potrafie tego powiedzieć...w każdym razie coś pomiedzy dokręcaniem koła a świecy zapłonowej

trochę na pewno trzeba dociagńać żeby sie podkładka ułozyła ale bez rpzesady...moze ktos zna wartosć momentu?
hehe, świeca to max. ok. 30 Nm (aluminiowa głowica i miękki gwint), a koło to już 100-110 Nm. Trochę rozrzut.
Spróbuję - koledzy, poprawcie w razie czego, bo żadnego dyplomu z mechaniki to nie robiłem, ale parę rzeczy kluczem dynamometrzycznym przykręcałem, odkręcałem (i parę gwintów z przedobrzenia zerwałem

) I moje liceum było w budynku zespołu szkół mechanicznych, więc "czuję ducha" śrubek itp.
Moment zawsze zależy od średnicy i twardości śrub i nakrętek (i ewentualnie od skoku gintu).
Dla twardości w przedziale 8-10 (czyli śrub i nakrętek, których ogólnie powinno się używać w samochodzie, przy nich zwykłe świecące się śruby z marketu {5.3-5.8} to jak z plasteliny), zależnie od średnicy śruby:
M8 (czyli łeb i nakrętka pod klucz 13 mm) to wydaje mi się że ok. 30 Nm powinno styknąć, rzadko kręci się tą średnicę większym momentem, ja użyłbym takiego samego jak do śrub sworznia wahacza (25Nm).
M6 (klucz 10 mm) - to ok. 10-15 Nm maksimum
M10 (klucz 17 mm) - myślę, że do ok. 50 Nm max.
Podałem orientacyjne wartości, które sam przeważnie stosuję, jeżeli chodzi o śruby i nakrętki o podwyższonej twardości z nakrętką z tego samego materiału, gdyby to był np. gwintowany otwór w blasze nadwozia to co najmniej o ok. połowę mniej (blacha nie będzie miała twardości 8.8, i jest to b. krótki gwint), mniejsze momenty też jak gwint jest w aluminium, albo śruby/nakrętki są o mniejszej twardości (inaczej śruba przeżyje, ale gwint w nakrętce się zmieli, albo na odwrót, co potrafi być podstępne i niewidoczne, a zgubne w skutkach).
I nakrętki to jeśli tylko możesz dawaj samokontrujące (z wkładką teflonową), bo podkładki sprężyste to w warunkach samochodowych wyjątkowe badziewie (łamią się, albo pierwsze korodują i się wykruszają, albo mocno ściśnięte wyłażą spod nakrętki), staram się ich nie używać prawie wcale.
Ps. klucz dynamometryczny to b. dobra rzecz, zwłaszcza jak ktoś ma imadło w rękach

Albo wszystko dokręca z zapasem, na wszelki wypadek.