Strona 1 z 1

drazek kierowniczy, galki - jak sie za to zabrac?

: wt kwie 03, 2007 15:41
autor: piotrpotrzebny
witam :) bylem dzisiaj na stacji w celu ustawienia zbieznosci jednak gosc ktory sie za to wzial stwierdzil ze musze wymienic drazek i galke bo z lewej strony te elementy mam oryginalne(!) i nie maja takich kluczy zeby w ogole sie za to zabrac.. czesci juz kupilem bo i tak mialem juz luzy na kierownicy i teraz takie pytanie.. czy bede w stanie sam to wymienic? chodzi mi o to czy potrzebne sa jakies specjalne klucze etc.. z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi ;)

: wt kwie 03, 2007 15:44
autor: miś fazi
najbardziej będzie Ci potrzebny wyciskacz do gałek , nie będziesz musiał prać młotkiem , a z resztą sobie poradzisz bo tam nie ma zadnych specjalistycznych narzędzi

Re: drazek kierowniczy, galki - jak sie za to zabrac?

: wt kwie 03, 2007 15:45
autor: RobertP
anf pisze:chodzi mi o to czy potrzebne sa jakies specjalne klucze etc.. z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi ;)
nic specjalnego .... płaskie, oczkowe i ściągacz do końcówki,
no chyba że już tak luźna że wyjdzie bez niczego

[ Dodano: Wto Kwi 03, 2007 15:46 ]
miś fazi pisze:nie będziesz musiał prać młotkiem
a jak nie trafi .... ? :kac: :grrr:
nie nie ściągacz musi być !

: wt kwie 03, 2007 15:49
autor: piotrpotrzebny
RobertP pisze:nie nie ściągacz musi być !
kurde :P a takiego u mienia niet... czyzby trza bylo sie bawic z majzlem i mlotkiem? :/

: wt kwie 03, 2007 15:52
autor: RobertP
anf pisze:
RobertP pisze:nie nie ściągacz musi być !
kurde :P a takiego u mienia niet... czyzby trza bylo sie bawic z majzlem i mlotkiem? :/
wiesz co powiem Ci że nawet na zwykłym rynku kiedyś widziałem
albo w jakimś rzemiślicznym sklpie
albo sobie zrób u jakiegoś tokarza frezera solidny i mocny z dobra śrubą pod klucZ
albo kup sobie nawet najzwyklejszy, to nie jest duży koszt ...
a poza tym jak zmienisz końcówkę to i tak na ustawienie zbierzności jechać będziesz musiał
a może znajdź firmę gdzie Ci zmienią i ustawią ponownie jak trzeba :bigok:

: wt kwie 03, 2007 15:55
autor: miś fazi
majzlem i młotem ? lepiej nie, ściągacz do gałek to koszt 20 zł , i będziesz miał na przyszłość , bo pasuje do innych aut tak samo

: wt kwie 03, 2007 15:55
autor: piotrpotrzebny
RobertP pisze:a może znajdź firmę gdzie Ci zmienią i ustawią ponownie jak trzeba
tak tak ja wiem ze bede msial to robic ale jak mi gosc z warsztacie powiedzial ze koszzt roboty tego wynioslby 156 + oczywiscie koszt zbieznosci to stwierdzilem ze w d**e mam takie rozwiazanie :D za 150zl to ja sobie wole ciuchy kupic :D nie no bez zartow.. wole juz zrobic - jesli sie da - sam a jak nie to zaplacic gdzies jakiemus mechaniorkowi 'z garazu' 50zl ;) albo dobra flache :bigok:

: wt kwie 03, 2007 15:59
autor: RobertP
anf pisze:
RobertP pisze:a może znajdź firmę gdzie Ci zmienią i ustawią ponownie jak trzeba
tak tak ja wiem ze bede msial to robic ale jak mi gosc z warsztacie powiedzial ze koszzt roboty tego wynioslby 156 + oczywiscie koszt zbieznosci to stwierdzilem ze w d**e mam takie rozwiazanie :D za 150zl to ja sobie wole ciuchy kupic :D nie no bez zartow.. wole juz zrobic - jesli sie da - sam a jak nie to zaplacic gdzies jakiemus mechaniorkowi 'z garazu' 50zl ;) albo dobra flache :bigok:
koszt najzwyklejszego jaki widziałem śćigacza to ok. 30zł (za tyle też lub coś około tego to z jakiego ceownika to zrobi Ci tokarz)
końcówka z 40-70zł
ustawienie zbierzności ok 60-90zł

powiem Ci że troszkę Cie próbują naciągnąć, zmiana końcówki to max 30 minut roboty
i wcale nie trzeba kanału
więc decyduj sam co wybierasz

: wt kwie 03, 2007 16:02
autor: piotrpotrzebny
wybor jest prosty - robie sam albo z pomoca znajomka po kosztach. przeciez nie bede tyle kasy wykladal za praktycznie NIC. juz i tak skur*****y mnie skasowali 15 zl za samo 'sprawdzenie luzow w ukladzie kierowniczym' jak to na fakturze pisze...
ehhh szkoda slow.. to nic.. lece do motoryzacyjnego-moze kupie sciagacz ;)

dzieki za odpowiedzi! :)

: wt kwie 03, 2007 16:09
autor: miś fazi
nic sie nie martw na 100% sobie dasz rade

: wt kwie 03, 2007 23:08
autor: piotrpotrzebny
i niestety nie dalem rady... :( galka bez problemow zeszla ale drazka nie dalem rady odkrecic :???: tam jest tak malo miejsca do jakichkolwiek manewrow ze az szkoda slow.. a jeszcze z zabka w rece tez za duzo ni idzie podzialac.. tak mysle co by tu zrobic co by troche wiecej miejsca bylo... jak sie domyslam robiliscie to juz panowie kiedys i jak sobie poadziliscie?

: śr kwie 04, 2007 09:15
autor: RobertP
anf pisze:i niestety nie dalem rady... :( galka bez problemow zeszla ale drazka nie dalem rady odkrecic :???: tam jest tak malo miejsca do jakichkolwiek manewrow ze az szkoda slow.. a jeszcze z zabka w rece tez za duzo ni idzie podzialac.
wkręć spowrotem i załap nakrętką spowrtoem od dołu tą końcówkę
i próbuj dalej, poklep lekko nakrętkę na drążku, spryskaj WD40, odczekaj kilkanaście minut
i próbuj odkręcać tak z siłą albo weź "zdrową większą żabkę"i musi pójść nie ma bata
na serio da radę bez kanału i specjalnych mechaników
może załóż rękawiczki robocze jakby Ci sie ręka miała omknąć to troszkę zabepieczysz
a jak zmienisz to zobaczysz jaka jest satysfakcja z własnej pracy :-) :bigok: