Strona 1 z 1

Tłumik czy katalizator? to do czego jest podłączona sonda

: pn kwie 02, 2007 20:06
autor: krzysiek82
Okazało się że ten element jest do wymiany bo coś w nim już lata. I teraz pytanie czy to jest katalizator czy tylko zwykły tani tłumik? I jeżeli to katalizator to czy mogę go czymś zastąpić :)? Tzn czymś tanim.

: pn kwie 02, 2007 20:23
autor: zaba84
wywalasz kata i wstawiasz rurke... i autko bedzie lepiej chodzic..:D

: pn kwie 02, 2007 20:25
autor: misiekemeryt160
zaba84 pisze:wywalasz kata i wstawiasz rurke
a kata sprzedajesz bo są w cenie

: pn kwie 02, 2007 20:34
autor: Paweł Marek
misiekemeryt160 pisze:a kata sprzedajesz bo są w cenie
jeśli w nim jeszcze coś jest. Jeździłem pół roku z tłukącym się katalizatorem i jak go w końcu wyciągłem znalazłem w środku resztkę wkładu wielkości kurzego jajka. Tak rozwiały się marzenia o wielkiej kasie.

Re: Tłumik czy katalizator? to do czego jest podłączona sond

: pn kwie 02, 2007 20:37
autor: piotrek1313
krzysiek82 pisze:Okazało się że ten element jest do wymiany bo coś w nim już lata. I teraz pytanie czy to jest katalizator czy tylko zwykły tani tłumik? I jeżeli to katalizator to czy mogę go czymś zastąpić :)? Tzn czymś tanim.
Pewnie katalizator :) Wstawianie rurki bedize kosztowalo pare zl, wiec mozna sie obejsc tylko "wyproznieniem" go. I najwazneijsza sprawa!! NIE WYWALAJ TEGO CO W SRODKU TYLKO SPRZEDAJ, tak jak kolega wyzej napisal :)

[ Dodano: Pon Kwi 02, 2007 20:40 ]
Paweł Marek pisze:
misiekemeryt160 pisze:a kata sprzedajesz bo są w cenie
jeśli w nim jeszcze coś jest. Jeździłem pół roku z tłukącym się katalizatorem i jak go w końcu wyciągłem znalazłem w środku resztkę wkładu wielkości kurzego jajka. Tak rozwiały się marzenia o wielkiej kasie.
Niezle :rotfl:

Pewnie pozniej zalowales ze sie wczesniej nie chcialo rak brudzic :)

Pozdrawiam :pub:

: pn kwie 02, 2007 20:49
autor: Paweł Marek
piotrek1313 pisze:Pewnie pozniej zalowales ze sie wczesniej nie chcialo rak brudzic
pozostała radość z pustej puszki kataliaztora która pięknie brzmi :)

: pn kwie 02, 2007 20:53
autor: piotrek1313
Paweł Marek pisze:
piotrek1313 pisze:Pewnie pozniej zalowales ze sie wczesniej nie chcialo rak brudzic
pozostała radość z pustej puszki kataliaztora która pięknie brzmi :)
Ja juz sie przyzwyczailem :pub:

: pn kwie 02, 2007 20:58
autor: Paweł Marek
Spoko, pusta pucha po roku wytapetowała się nagarem i zdecydowanie ucichło.

: pn kwie 02, 2007 22:01
autor: krzysiek82
Dzięki za porade, jak tylko znajdę chwilę zrobie tak jak zalecacie kat do sprzedania a zamiast niego kawalek rury :)

: wt kwie 03, 2007 00:01
autor: truskawaa
Może ma ktoś fotoporade jak wywalić kata??? badz też jak opróżnić jego wnętrzności...
Będe wdzięczny :)

: wt kwie 03, 2007 22:36
autor: krzysiek82
Do kaka dochodzi lambda jak rozwiązać ten problem :)?

: wt kwie 03, 2007 22:44
autor: Paweł Marek
krzysiek82 pisze:Do kaka dochodzi lambda jak rozwiązać ten problem
kazać przespawać gniazdo sondy bliżej silnika albo zostawić pustą puszkę razem z sondą. Bedzie dzialać ok.

[ Dodano: Wto Kwi 03, 2007 10:46 pm ]
truskawaa pisze:jak opróżnić jego wnętrzności...
wyciągnąć katalizator i wybić środek byle czym. Jest kruchy.

: wt kwie 03, 2007 22:46
autor: krzysiek82
Czyli tylko wybebeszyć to co w środku? A czy będę w stanie wybebeszyć to samemu gdy będę miał dostęp do kanału czy z tym będzie większa jazda?

: śr kwie 04, 2007 17:51
autor: piotrek1313
krzysiek82 pisze:Czyli tylko wybebeszyć to co w środku? A czy będę w stanie wybebeszyć to samemu gdy będę miał dostęp do kanału czy z tym będzie większa jazda?
A czy mialbys problem z potluczeniem zwyklego np talerza?? Na pewno nie :grin: W srodku kata to samo - ceramika :bigok: Bierzesz jakiegos preta, lom, lyzke do opon, bardzo dlugi srubokret... Metod wiele, obowiazuje dowolna, wedle pomyslu i posiadaneg sprzetu. Efekt zawsze bedzie ten sam :pub:

PS: sruby przy kolnierzu kata moga byc juz "spalone" i przy probie odkrecenia ich prawdopodobnie sie poukrecaja, wiec warto przyszykowac sobie 3 nowe :)