Strona 1 z 2
Jakie przekaźniki ?
: pt mar 30, 2007 17:13
autor: szatanek
Witam. Chce założyc przekaźniki do świateł i mam pytanie , jedne mają między stykami 85 i 86 wstawiony jakis opornik a inne tego nie mają. Jaki wariant jest lepszy,jakie wy stosowaliście u siebie? co daje ten opornik? przeciez te styki to + od sterowania i masa.
w temacie
: pt mar 30, 2007 17:36
autor: babylock
Witam. Rozebrałeś ten przekaźnik i był on w środku czy opornik jest narysowany na obudowie?
: pt mar 30, 2007 17:55
autor: spray
Zapewne to nie jest opornik, tylko dioda zabezpieczająca

( gasząca) . Dioda likwiduje zakłócenia powstające przy pracy przekaźnika
: pt mar 30, 2007 17:58
autor: Goofi
Zadnego opornika do przekaznika sie nie zaklada, jedynie diode prostownicza w celu zabeznieczenia przed cofaniem sie napiecia czy cos. Umieszcza sie ja od minusa do plusa, tak by kreska na diodzie byla po stronie plusa zasilania, jak podlaczysz odwrotnie to zrobisz zwarcie i pewnie diode zjarasz

: pt mar 30, 2007 19:30
autor: szatanek
Chodzi mi o to czym różni sie przekaźnik typ PS-541 od typu PS-543, pytam o tem symbol opornika między 85 a 86, tzn mówie ze to opornik bo tak wygląda jego symbol ale jak mówicie ze to dioda to ok. Tylko pytam jaki przekaźnik jest lepszy z tym czy bez tego??
[ Dodano: 30 Mar 2007 20:56 ]
zapomniałem dodac:
http://www.inprodus.com.pl/index_ps12.php
: pt mar 30, 2007 22:36
autor: wojteks
ja bym użył PS-541, do świateł nie sterowanych elektroniką jest najlepszy bo najprostszy. symbol opornika to opornik a nie dioda (dioda ma inny symbol, stosuje się diody przy sterowaniu przekaźników z alarmu/sterownika centralnego zamka/czy innej elektroniki w celu zabezpieczenia tranzystorów/scalaków sterujących przed przepięciami)
: pt mar 30, 2007 22:43
autor: Paweł Marek
wojteks pisze:ja bym użył PS-541, do świateł nie sterowanych elektroniką jest najlepszy bo najprostszy. symbol opornika to opornik a nie dioda (dioda ma inny symbol, stosuje się diody przy sterowaniu przekaźników z alarmu/sterownika centralnego zamka/czy innej elektroniki w celu zabezpieczenia tranzystorów/scalaków sterujących przed przepięciami)
w pełni się zgadzam w tym przypadku wystarczy najprostszy przekaźnik, z tym ze oczywiścia dioda czy opornik w niczym nie będą przeszkadzać
: wt kwie 03, 2007 21:49
autor: szatanek
Witam, odnowie jeszcze temat przekaźników, a mianowicie dzisiaj na mieście znalazłem tanie przekaźniki ale są troszkę inne bo to są przekaxniki przełączające a nie zwierające tak jak to okreslił gość ze sklepu, przekaźnik ten jest taki sam jak typ PS-563.
http://www.inprodus.com.pl/index_ps12.php
i teraz moje pytanie czy takie przekaźniki mozna zastosowac do świateł?? Wg mnie jak + z aku. podciągniemy do styku 30 , styk 87a musimy zostawić wolny lub go nawet wyłamać a styk 87 prowadzimy do zarówki, i powinno chyba wszystko tak samo działać??
: wt kwie 03, 2007 22:14
autor: Paweł Marek
szatanek pisze:87a musimy zostawić wolny lub go nawet wyłamać a styk 87 prowadzimy do zarówki, i powinno chyba wszystko tak samo działać??
jasne że tak. Ale jak kupisz taki z dwoma 87 zamiast 87 i 87a to masz dwa wyjścia zwierne z jednego przekaźnika, prościej będzie podłączyć jeden na dwie lampy do krótkich, i jeden na dwie do dlugich. Dodatkowo są w nich 2 pary styków, więc ryzyko że awaria jednego styku pozbawi cię świateł w obu lampach jest mniejsze. Ja tam bym zakładał po 2 przekaźniki na lampę jak bym to już robił.
: wt kwie 03, 2007 22:37
autor: szatanek
Paweł Marek no właśnie ja tak chce zrobić i na jedną lampe H1+H1 daje 2 przekaźniki. W hurtowni w której pytałem są właśnie tylko przekaźniki jak ten typ 561 czyli przełączający i są po 4 zł za sztukę

a w motoryzacyjnym za typ 541 chcieli 12 zł, zrobie tak ze styk(blaszke) 87a całkiem wyłamie bo on byłby cały czas pod napięciem i wtedy nie bedzie ryzyka ze zrobi mi sie jakies przypadkowe zwarcie, dam 2 takie przekazniki na jedną lampę, potencjalna awaria przekaznika pozbawi mnie tylko jednej zarówki.
: wt kwie 03, 2007 22:42
autor: Paweł Marek
I dobre wyjście, dodam tylko że takie typowe przekaźniki na giełdzie samochodowej wybieram garściami z kosza po 1.50 - 2 złote. Blaszkę możesz odłamać, ale zwarcia nie będzie jak użujesz podstawki pod przekaźnik, dodatkowe parę złotych, a podstawka może mieć dziurkę żeby to porządnie gdzieś umocować. Są też podstawki na 2 przekaźniki. Co kto chce, rynek pełny.
: wt kwie 03, 2007 23:10
autor: szatanek
Dokładnie tak jak mówisz, tylko jesli chodzi o giełde to ja jakos wole nowe, te uzywane napewno juz styki maja podpalone i nawet na giełdzie sprawdzic niebardzo jest jak , a ten przekaźnik co oglądałem ma uchwyt w obudowie więc mozna go łatwo przymocować i dac zwykłe wsuwki(konektorki) i ponakładac na nie koszulki termokurczliwe(bezpieczenstwo przede wszystkim) i o zawrciu nie ma mowy:)
: śr kwie 04, 2007 05:07
autor: bodzio_j
szatanek pisze:a ten przekaźnik co oglądałem ma uchwyt w obudowie więc mozna go łatwo przymocować i dac zwykłe wsuwki(konektorki) i ponakładac na nie koszulki termokurczliwe(bezpieczenstwo przede wszystkim) i o zawrciu nie ma mowy:)
W zasadzie tak. Ale osobiście radzę kupić podstawki pod przekaźniki.W razie awarii przekażnika wymiana trwa kilka sekund, bez "doktoryzowania" się co gdzie wpiąć.
Kolejna sprawa- ja jednak założyłbym te 541 (tak mam).
: śr kwie 04, 2007 08:26
autor: szatanek
Ale zasada działania tego przekaźnika jest taka sama, gdy pozbędziemy sie jednego styku, po puszczeniu napięcia do sterowania przełączy nam na styk 87, wszystko tak samo jak w 541, co tu moze nie działac? Niech wypowie sie jeszcze ktos kto zna sie na elektryce.