Problem z ABSem w Seacie
: śr mar 28, 2007 18:57
WItam!
Problem jest troche zakręcony ale postaram się go jak najlepiej wytłumaczyć. Otóż: zmienialiśmy ostatnio kumplowi czujnik ABS'u z przodu. Założyliśy byka VAGiem skasowalismy ale okazalo sie ze jeszcze prawy tyl cos nie halo. Postanowilismy sprawdzic glebiej oprocz czujnika bo ten na tyl jest drogi cos kolo 130 - 200 zl. I co sie okazalo spielismy kabel idacy do lewego czujnika (bo ten jest ok) z prawym czujnikiem i pod VAGa okazuje się że czujnik OK bo byka na tym czujniku nie ma. Podpinamy znowu prawy do prawego lewy do lewego znowu byk na prawym czujniku szybka diagnoza --> coś nie halo z kablem idacym do prawego czujnika. No ale POLAK
się tak szybko nie poddaje podpinamy teraz prawy kabel (ten niby padnięty do lewego czujnika znowu wszystko OK. W końcu prawy kabel bez czujnika postanawiamy zewrzeć jakims cieniutkim drucikiem (jak bedzie duże zwarcie czy cos to cienki drucik sie najwyzej przepali). Podłaczamy pod VAGa qrcze wszystko OK. Test pompy ABSu OK. A zapomnialem jeszcze dodac ze ABS nie dziala kola się blokują jakby wcale nie było ABSu. Co jest grane? Czry jakie czy co!!!
Mam nadzieje ze w miare jasno opisałem problem. Z góry dzieki za pomoc. PZDR
Problem jest troche zakręcony ale postaram się go jak najlepiej wytłumaczyć. Otóż: zmienialiśmy ostatnio kumplowi czujnik ABS'u z przodu. Założyliśy byka VAGiem skasowalismy ale okazalo sie ze jeszcze prawy tyl cos nie halo. Postanowilismy sprawdzic glebiej oprocz czujnika bo ten na tyl jest drogi cos kolo 130 - 200 zl. I co sie okazalo spielismy kabel idacy do lewego czujnika (bo ten jest ok) z prawym czujnikiem i pod VAGa okazuje się że czujnik OK bo byka na tym czujniku nie ma. Podpinamy znowu prawy do prawego lewy do lewego znowu byk na prawym czujniku szybka diagnoza --> coś nie halo z kablem idacym do prawego czujnika. No ale POLAK
Mam nadzieje ze w miare jasno opisałem problem. Z góry dzieki za pomoc. PZDR