Strona 1 z 1

Ssanie się nie wylącza. Jak to naprawić?

: pn mar 19, 2007 13:46
autor: kotem
Witam jak w temacie. Nie wyłącza mi się ssanie wcześniej kiedy nie miałem obrotka nie zdawałem sobie z tego sprawy, obroty wydawały mi się nieco za wysokie ale jakoś sie przyzwyczaiłem, przez te jakies 6-8miesięcy.
Mianowicie po zagrzaniu silnik a do jego normalnej temperatury pracy i przejechaniu ponad 20km ssanie nadal się nie wyłącza i jest na poziomie 1150-1250obr/min, a dla mojego silnika - 1,3 NZ z katalizatorem i wielopunktowym wtryskiem, obroty na jałowym powinny być pomiędzy 900 a 1000. Powiedzcie mi gdzie mam szukać przyczyny takiego zachowania i jak ją wyeliminować?

: pn mar 19, 2007 14:02
autor: Jurak
Za ssanie odpowiedzialny jest czujnik temperatury (niebieski).
Najprawdopodobniej jest uszkodzony ale myślę że przed wymianą warto go sprawdzić ( na zimno 2-3 kOhm, na ciepło 200-300 Ohm).

: pn mar 19, 2007 15:18
autor: bodzio_j
kotem, na rozgrzanym silniku zdejmij wtyczkę z tego czujnika, obroty (jeśli jest sprawany) powinny wzrosnąć. Jeśli nie - to pewnie walnaięty.

: wt mar 20, 2007 17:11
autor: kotem
Jurak pisze:Za ssanie odpowiedzialny jest czujnik temperatury (niebieski).
Najprawdopodobniej jest uszkodzony ale myślę że przed wymianą warto go sprawdzić ( na zimno 2-3 kOhm, na ciepło 200-300 Ohm).
na zimno ma 3 148 Ω, natomiast na ciepłym 217Ω przy czym kilka min wcześniej włączył się wentylator więc czujnik jest chyba oki.

bodzio_j pisze:kotem, na rozgrzanym silniku zdejmij wtyczkę z tego czujnika, obroty (jeśli jest sprawany) powinny wzrosnąć. Jeśli nie - to pewnie walnaięty.
jak na ciepłym zdjąłem tą niebieską wtyczkę obroty na cho delikatnie wzrosły na obrotku to było jakieś 50 do 100na minutę.

Dodam, że jak juz silnik się zagrzeje i zostawi sie go na jakiś czas (około 4h) To przez jakiś czas po ponownym odpaleniu trzyma 900obr ale to jest kwestja dwu krotnego wyjścia ponad 20tys i po ptokach więc dalej nie wiem co jest grane

[ Dodano: Sro Mar 21, 2007 18:11 ]
Na prawdę nikt nic nie wymyśli??