Strona 1 z 1

problem z lambda i CO w spalinach.. PROSZE o POMOC!!

: sob lut 24, 2007 01:22
autor: speeder
witam!!
bylem ostatnio na pomiarach spalin i wyniki byly tragiczne bo lambda wysza okolo 0.8 a idealna ma byc 1.. wiec znacznie za bogata w paliwo.. a mieszanka ponizej labdy 0.75 przestaje byc palna.. samochod wiecej pali a i tak nie jezdzi dobrze.. i tu zwracam sie o pomoc- co nalezy sprawdzic, jak sprawdzic lub ewentualnie gdzie sie z tym udac..

dodam ze sonde mierzylem i wyszlo ze napiecie daje okolo500 mV wiec raczej poprawne.. ten pomiar moze byc niewiarygodny??

: sob lut 24, 2007 02:32
autor: piotrek1313
No czyli chyba padla ci sonda, napiecie 500mV to komp "symuluje" pseudooptymalna mieszanke tak zeby tylko silnik chodzil jak sonda jest padnieta. Jak masz sonde sprawna to napiecie przy dobrze wyregulwanej mieszance powinno non-stop "plywac" miedzy 0.2 a 0.8-0.9V. Moze masz po prostu urwany kabelek od sondy?
Jak poszukasz na forum to dokladnie takie same objawy maja wszyscy co im sonda nie dziala poprawnie - zbyt bogata mieszanka a co za tym idzie duuuze zuzycie paliwa.
Ode mnie tyle :pub:
Pozdrawiam

: sob lut 24, 2007 09:16
autor: marek2907
piotrek1313, napisał wszystko zwięźle i krótko nic dodać nic ująć

: sob lut 24, 2007 10:04
autor: homsky
speeder pisze:dodam ze sonde mierzylem i wyszlo ze napiecie daje okolo500 mV wiec raczej poprawne.. ten pomiar moze byc niewiarygodny??
Najpierw dokładnie trzeba sprawdzic sonde , ale nie miernikiem tylko na oscyloskopie , napięcie na sondzie musi oscylować 0,2-0,8V i czas oscylacji na wysokich obrotach powinien być nie wiekszy niz 1 sekunda, na wolnych obrotach czas oscylacji sie wydłuża oczywiście. Jedź to jakiegos kumatego elektryka , a "kumaci" elektrycy maja takie zabawki jak oscyloskop.
Najpierw dobra diagnoza potem leczenie, żeby nie pchac sie w jakieś niepotrzebne koszty.

[ Dodano: Sob Lut 24, 2007 09:16 ]
Tu masz zrzut jak wyglada praca sprawnej sondy , jak sam widzisz nie ma szans sprawdzic jej działania zwykłym miernikiem bo napięcie bardzo szybko sie zmienia

Obrazek

: sob lut 24, 2007 23:30
autor: speeder
aha ok dzieki.. dodam ze mam filtr stozkowy i wyrzucony katalizator.. czy to ma jakis duzy wplyw??
z tego co pamietam to ze CO wyszlo okolo 6..

rzeczywiscie, niestety tylko miernikiem, ale zmierzylem sonde tylko przy wlaczonym zaplonie a nie prfacujacym silniku i jest tam okolo 0.53V.. ale zastananiwa mnie jedno- co moglo sie zepsuc w takiej sondzie??

dodam jeszcze ze odpiecie sondy nie robi zadnej roznicy w pracy silnika, nie ma zadnych roznic w obrotach

: ndz lut 25, 2007 00:57
autor: piotrek1313
W twoim przypadku stozek i wywalony kat nie powinny miec nic do rzeczy. Co do sondy to sprawdzisz ja tylko na wlaczonym silniku i tylko i wylacznie jak jest odpowiednio nagrzana. Jak odpiecie sondy nie zmiena pracy silnika to jest ona uszkodzona (albo urawany kabelek itp)
A co sie moze w sondzie popsuc? "Skonczyla sie" :bigok: Dokladnie to moze ci jakis fachowiec opisze, ja za duzo o tym nie wiem, ale jak cos pracuje kilkaset tysiecy km w goracych spalinach to predzej czy pozniej sie przepali :)

: ndz lut 25, 2007 01:08
autor: homsky
speeder pisze:aha ok dzieki.. dodam ze mam filtr stozkowy i wyrzucony katalizator.. czy to ma jakis duzy wplyw??
z tego co pamietam to ze CO wyszlo okolo 6..
Wyrzucenia kata i założenie stozka nie ma nic do rzeczy.
Ale wynik CO=6% to jest masakra - jedź jak najszybciej do konkretnego gościa co sprawdzi na tip top sonde lambda i stwierdzi na 100% lub wykluczy awarie sondy lambda.

Z objawów jakie powoli wymieniałes stawiam jednak na awarie sondy i to może być zwarcie sondy do masy (klasyczna usterka sondy z 200.000km) , ECU w tym przypadku przechodzi w tryb awaryjny i dlatego nie widzisz róznicy czy sonda jest podłaczona czy nie. A przy okazji przejścia w tryb awaryjny takie kiepskie wyniki na analizie spalin : CO=6% a powinno byc poniżej 0,5% , lambda 0,8 a powinna być 1.,00 +/-0,05

: ndz lut 25, 2007 01:41
autor: ghoost
speeder pisze:co moglo sie zepsuc w takiej sondzie??
proponuje zajrzec na strone www.ngk.de jest tam link do sond lambda, wszystko ladnie opisane, jak badac i co sie moze zuzyc i od czego, pzdr :bigok:

: ndz lut 25, 2007 13:37
autor: speeder
ok, dzieki za rady i pomoc, poniewaz dopiero w sobote bede w domu to wtedy udam sie do mechanika na badanie i zobaczymy:)

mam nadzieje ze to rzeczywiscie bedzie sonda a nie jakis glebszy problem.. po powrocie od mechanika napisze dokladnie co i jak zeby kolejne osoby ktore beda mialy taki sam problem wiedzialy co i jak:)

[ Dodano: Sob Mar 10, 2007 17:04 ]
wiec bylem u mechanka, wymienili sonde- rzeczywiscie byla zepsuta, i policzyli sobie za to ze ŁOOOOO:-( ech..
ale co mnie martwi to to, ze po wypieciu sondy nie ma ZADNEJ roznicy w pracy silnika.. prosze o kolejne rady..