Grzejąca się piasta koła przedniego (lewego).
: śr lut 14, 2007 03:10
Witajcie,
był niedawno podobny problem (http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=84843 )
tyle, że u mnie jest nieco inny problem, stąd nowy temat.
Mianowicie. Pewnego dnia deszczowego zauważyłem, że po przejechaniu odcinka praca-dom (13km). wszystkie koła (piasty, felgi) są mokre, oprócz lewego przedniego. Dotknąłem tej śruby na osi koła i ... się poparzyłem :]. Ogólnie bardzo gorąca była cała piasta (śruba, ten kołnierz wokół śruby, duża część felgi). Okazało się, że szczęki są ok, klocka 3/4 jeszcze jest. Problemem był kiepsko cofający się tłoczek (porównując lewe koło z prawym to lewe kręciło się wyraźnie ciężej). Mechanik wymienił gumki w tłoczku (gładź cylinderka jest ok). Przejechałem się znów 13 km i teraz ta śruba nie była już tak gorąca, była letnia. Ten kołnierz wciąż wyraźnie gorący.
Zrobiłem test: 13 km bez hamowania hamulcem nożnym (wyłącznie ręczny lub silnik) i wyszło, że temperatury piast obu kół przednich były porównywalne (letnie). Wynika z tego, że teraz podczas hamowania lewa strona grzeje się bardziej niż powinna. Czy możliwym jes t, że w wyniku jeżdżenia z grzejącą się piastą (koło cały czas trochę hamowało) coś się przegrzało (mam tutaj na myśli tarczę lub klocki) do tego stopnia, że teraz nie zachowuje się tak jak powinno (zmęczył się materiał, coś się rozhartowało). Może z powodu nadmiernych temperatur coś się stało z łożyskiem koła (łożyska jednak nie słychać).
Nadmienię, że tarcza ma akceptowalną grubość oraz, że nie wiem ile jeździłem z hamującym lewym przednim kołem.
Chętnie rozdam punkty za trafne sugestie.
Pozdrawiam
yoobi
był niedawno podobny problem (http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=84843 )
tyle, że u mnie jest nieco inny problem, stąd nowy temat.
Mianowicie. Pewnego dnia deszczowego zauważyłem, że po przejechaniu odcinka praca-dom (13km). wszystkie koła (piasty, felgi) są mokre, oprócz lewego przedniego. Dotknąłem tej śruby na osi koła i ... się poparzyłem :]. Ogólnie bardzo gorąca była cała piasta (śruba, ten kołnierz wokół śruby, duża część felgi). Okazało się, że szczęki są ok, klocka 3/4 jeszcze jest. Problemem był kiepsko cofający się tłoczek (porównując lewe koło z prawym to lewe kręciło się wyraźnie ciężej). Mechanik wymienił gumki w tłoczku (gładź cylinderka jest ok). Przejechałem się znów 13 km i teraz ta śruba nie była już tak gorąca, była letnia. Ten kołnierz wciąż wyraźnie gorący.
Zrobiłem test: 13 km bez hamowania hamulcem nożnym (wyłącznie ręczny lub silnik) i wyszło, że temperatury piast obu kół przednich były porównywalne (letnie). Wynika z tego, że teraz podczas hamowania lewa strona grzeje się bardziej niż powinna. Czy możliwym jes t, że w wyniku jeżdżenia z grzejącą się piastą (koło cały czas trochę hamowało) coś się przegrzało (mam tutaj na myśli tarczę lub klocki) do tego stopnia, że teraz nie zachowuje się tak jak powinno (zmęczył się materiał, coś się rozhartowało). Może z powodu nadmiernych temperatur coś się stało z łożyskiem koła (łożyska jednak nie słychać).
Nadmienię, że tarcza ma akceptowalną grubość oraz, że nie wiem ile jeździłem z hamującym lewym przednim kołem.
Chętnie rozdam punkty za trafne sugestie.
Pozdrawiam
yoobi