Strona 1 z 1

Reanimacja akumulatora.

: czw sty 25, 2007 11:17
autor: Jerzas
Mam pytanie do Was.
Kiedys mialem Poldka i kupiłem do niego nowy akumulator, Varta bodajże.
Akumulator jezdił w samochodzie około 1 roku i potem samochód powedrował na remeryture (do kasacji) a akumulator stoi sobie od 3 lat nie ruszny w garazu u rodziców.
Czy z takiego akumulatora moze jeszcze cos byc? Czy wystarczy naładowac go dolac wody i powinien działac?
Z góry dzięki za odpowiedzi.

Re: Reanimacja akumulatora.

: czw sty 25, 2007 11:23
autor: RobertP
Jerzas pisze:a akumulator stoi sobie od 3 lat nie ruszny w garazu u rodziców.
Czy z takiego akumulatora moze jeszcze cos byc? Czy wystarczy naładowac go dolac wody i powinien działac?
jak nie spróbujesz sam to nie będziesz wiedział,
generalnie Ci powiem że jak stał i nie był nawet doładowywany przez te 3 lata
to długiego żywota nie będzie miałnawet po zmianie elektrolitu mu nie dam,
jak już to jedź gdzieś do zakładu który naprawia akumulatory (chyba w W-wie jest taki ? :-) )
i tam Ci sprawdzą zmienią elektrolit i napewno powiedzą ile dają mu jeszcze czasu na życie

: czw sty 25, 2007 12:05
autor: Mis
Jerzas pisze:Czy z takiego akumulatora moze jeszcze cos byc? Czy wystarczy naładowac go dolac wody i powinien działac
na pewno mu nie pomoglo to stanie, wg mnie mozesz sobie juz go darowac, zwlaszcza jak teraz jest ponizej zera

RobertP pisze:jak już to jedź gdzieś do zakładu który naprawia akumulatory (chyba w W-wie jest taki ? )
i tam Ci sprawdzą zmienią elektrolit i napewno powiedzą ile dają mu jeszcze czasu na życie
to juz chyba lepiej kupic nowy za 150 zl i miec spokoj :)

: czw sty 25, 2007 12:07
autor: Jerzas
Ok. Dzieki Panowie. Daruje sobie w takim razie ten akumulator. Punkty dla Was.