Strona 1 z 1

Pierburg 2E2 ssssanie ....

: sob sty 20, 2007 03:00
autor: Mis
Witam,

Prosze wytlumaczcie mi jedna rzecz, bo chyba gaznikowiec wciska mi bajeczki dla grzecznych dziewczynek.

Przeszukalem net i forum ale nic satysfakcjonujacego nie znalazlem.

Mam pierburga 2E2 w 1.6 EZ. Jak jest zimno, chlodno ssanie wlacza sie od razu na 10-20 sekund po czym elegancko schodzi na stale, niefalujace obroty. Silnik sie nagrzewa szybko, bo po ok 4 km i trzyma rowniotko temp. 90 stopni. Wczoraj gaznikowiec mi mowi ze mam rozwalone ssanie, bo w tym gazniku powinno pracowac od 15 do 20 minut.

Moje pytanie jest takie: Kto ma racje, golfer z takim ssaniem jakie sobie ma, czy pan majster od gaznikow ?

: sob sty 20, 2007 07:58
autor: Przybek
troche sie myli gaznikowiec i troszke ma racji ssanie nie moze pracowac 10 -20 sekund
jesli tak pracuje to zapewnie nie jest dobze ustawione , ale bajka tez jest to ze powinno pracowac 20 min , czas pracy ssania jest uwarunkowane od temperatury zewnetrznej i zgodze sie tym ze w lato bedzie pracowac krotko , ale mozesz byc pewien ze na ta pore roku pracuje o duzo za krotko ...
Pozdrawiam

: sob sty 20, 2007 12:53
autor: Paweł Marek
mniszek zakładając że masz sprawny gaźni to jest tak:
te pierwsze kilka - kilkadziesiąt sekund działa zawór elektroczasowy i podnosi obroty, ktore potem spadają, co nie znaczy że ssanie przestaje działać. Po prostu ssanie w tym gaźniku to nie jest jakiś jeden element tylko kika które ze sobą współdziałają. Tak więc po zakończeniu działania zaworu elektroczasowego przepustnica jest nadal nieco uniesiona z powodu działania tzw. elementu woskowego, a mieszanka nadal wzbogacona dzięki działaniu górnej przepustnicy rozruchowej.
Jeśli masz idealnie pracujący gaźnik to o działaniu tych układów nawet nie wiesz.
Nie można więc oceniać że ssanie nie działa na tej podstawie że obroty spadają po tych 20 sekundach do prawidłowych. Gdyby było uwalone to silnik po spadku obrotów by sie telepał lub gasł i źle się wkręcał na obroty aż do momentu rozgrzania.
Z tego co piszesz masz równiutkie obroty w fazie rozgrzewania, więc nic nie ruszaj i twojemu mechanikowi nie wierz do końca, oraz nigdy do niego nie jedź na regulacje gaźnika

: sob sty 20, 2007 15:37
autor: Przybek
no ale obroty musi miec podwyzszone a skoro mowi ze slyszy je 20s to cos jest nie tak , termostat woskowy z pewnoscia tak szybko sie nie rozlancza i podejzewam ze gdyby przyszlo z 15 stopni mrozku to tak rwno by mu nie pracowal...
Pozdrawiam

[ Dodano: 20 Sty 2007 14:58 ]
dodam iz w tym typie gaznika jest wyjatkowo trudno ustawic ssanie , jesli ktos nie ma pojecia niech nie rusza regulacji !! Obrazek

: pn sty 22, 2007 15:47
autor: Mis
Przybek pisze:no ale obroty musi miec podwyzszone a skoro mowi ze slyszy je 20s to cos jest nie tak , termostat woskowy z pewnoscia tak szybko sie nie rozlancza i podejzewam ze gdyby przyszlo z 15 stopni mrozku to tak rwno by mu nie pracowal...
ale pracuje i to normalnie

wiec jak to jest t zym ssaniem?

: pn sty 22, 2007 16:22
autor: Paweł Marek
20 sekund to może pracować zawór elektroczasowy (okrągły), więc stąd moga być wyższe przez ten czas. Chociaż fakt że to nieci za długo jak na obecne temperatury ale to jeszcze nie powód żeby go wymieniać. W ninniejszym przypadku uważam jeździć i nie przejmować się.

: pn sty 22, 2007 16:51
autor: Mis
Paweł Marek pisze:W ninniejszym przypadku uważam jeździć i nie przejmować się.
mnie tez sie tak wydaje, ale wolalem sie upewnic bo mnie gaznikowiec nastarszyl :)