swiece/problemy po deszczu/obroty 2000 - refleksje
: śr gru 27, 2006 13:47
Jakis czas temu pisalem o problemach w moim MK3 1994/1.6 benzyna/AEA.
Problemem byly dwie rzeczy: Problem przy odpalaniu po deszczowej nocy oraz obroty wchodzace na 2000 mimo, ze noga na sprzegle i noga z gazu sciagnieta.
No i tak. komputer u diagnostyka pokazal ze wszystko ok.
Gdy wymienialem po kolei mechanikowi co bylo zmienione w aucie ostatnio: Akumulator (pare dni temu), kable, kopulka i palec. A takze swiece - okolo rok temu, ale na wakacjach czyszczone.
I co sie okazalo:
Mechanik stwierdzil, ze swiece NGK : BUR6ET sa zlymi swiecami i zaproponowal wymiane na BOSCH super plus - WR 7 LTC+.
Co ciekawe zarowno NGK jak i BOSCH na stronach www sa polecane do tego modelu silnika (AEA)
Wlasciwie patrzac na roznice techniczne (ze strony producenta) to najwazniejsza jest chyba odstep elektrod - 0,6 w NGK i 1,0 w .
Czy te NGK byly rzeczywiscie "zle"?
Na pewno byly zawilgocone i z czarnym nalotem. To, jak sadze moglo byc przyczyna problemow z odpalaniem.
Dodatkowo ustawil mi zaplon, co zaowocowalo wyczuwalnymi lepszymi osiagami auta (przyspieszenie, kultura pracy). Poczekam do rana jak odpali po nocy.
Co sadzicie o tych swiecach? Czy czarne i mokre swiece sa juz do wymiany, czy sie je jakos czysci/regeneruje.
Co jest przyczyna czarnego nalotu na swiecach?
Problemem byly dwie rzeczy: Problem przy odpalaniu po deszczowej nocy oraz obroty wchodzace na 2000 mimo, ze noga na sprzegle i noga z gazu sciagnieta.
No i tak. komputer u diagnostyka pokazal ze wszystko ok.
Gdy wymienialem po kolei mechanikowi co bylo zmienione w aucie ostatnio: Akumulator (pare dni temu), kable, kopulka i palec. A takze swiece - okolo rok temu, ale na wakacjach czyszczone.
I co sie okazalo:
Mechanik stwierdzil, ze swiece NGK : BUR6ET sa zlymi swiecami i zaproponowal wymiane na BOSCH super plus - WR 7 LTC+.
Co ciekawe zarowno NGK jak i BOSCH na stronach www sa polecane do tego modelu silnika (AEA)
Wlasciwie patrzac na roznice techniczne (ze strony producenta) to najwazniejsza jest chyba odstep elektrod - 0,6 w NGK i 1,0 w .
Czy te NGK byly rzeczywiscie "zle"?
Na pewno byly zawilgocone i z czarnym nalotem. To, jak sadze moglo byc przyczyna problemow z odpalaniem.
Dodatkowo ustawil mi zaplon, co zaowocowalo wyczuwalnymi lepszymi osiagami auta (przyspieszenie, kultura pracy). Poczekam do rana jak odpali po nocy.
Co sadzicie o tych swiecach? Czy czarne i mokre swiece sa juz do wymiany, czy sie je jakos czysci/regeneruje.
Co jest przyczyna czarnego nalotu na swiecach?