Strona 1 z 3

Nówka silnik z fabryki czy warto???

: wt gru 26, 2006 23:33
autor: PinkFloyd
Przy okazji jak byłem w Holandii zajechałęm do serwisu kupić orginalne chlapacze, facet widzać jakie mam autko zaproponował mi ze mają silnik AAZ 1,9TD rok pr 1998r. nie używany- nowy fabrycznie, nie zpalany, zapakowany w kartonie z pełnym osprzetem- wtryskami, , rozrzadem, pompą wtryskową, turbiną, alternatorem- pełen komplet za 1400 euro. Mówił ze w 2000r facet wpłacił zaliczkę i nie odebrał i stoi juz tyle lat i juz mało takich silników serwisują i mogą za tyle opchnąć. Jak widział to wygladał :grin: Ale ciekawe czy jak tyle stał to munic nie zaszkodziło- przechowwywany suchym magazynie serwisu. Myslałem dla ojca MKIII 1,9D zeby to włożyć. Co sądzicie warto????

: wt gru 26, 2006 23:40
autor: Paweł NPI
Myślę że warto kupic ten silnik. W końcu to nóweczka, mimo tego że stał to myślę że nic mu nie jest...

: wt gru 26, 2006 23:41
autor: barteKKK03
No ciekawe, ale dać prawie 6000zł za silnik (przy obecnym kursie Euro :bajer: ) to już mam mieszane uczucia... Rozumiem że nowy i będzie służył, więc jeżeli mikołaj był w tym roku hojny to bierz. :bigok: Myślę że nic mu się nie stało bo tak jak mówisz stał w suchym magazynie.

BTW: Kiedyś kumpel mi opowiadał że nowy silnik do Astry 1 GSi w salonie kosztuje 34 000, kosmos :panna:

: śr gru 27, 2006 00:00
autor: PinkFloyd
Zastanawiałem się na jednym, ojciec na Taxi na 1,9D ma juz wrzucone 600 tys, ma jeszcze audi ale ma 660 tys km, silniki chodza ok, ale trzeba juz robic remon 1500zł, głowica do wymiany- peknięcia - 1000zł, turbina do roboty 800zł + osprzet wyjdzie pewnie z 3500z alternatorem i rozrzadem.Nowy silniczek wyjdzie 5200zł - co nówka to nówka- nowa turbina, alternator i pochodzi długo. Wydaje mi się że różnica niewielka.

: śr gru 27, 2006 00:03
autor: barteKKK03
PinkFloyd pisze:Zastanawiałem się na jednym, ojciec na Taxi na 1,9D ma juz wrzucone 600 tys, ma jeszcze audi ale ma 660 tys km, silniki chodza ok, ale trzeba juz robic remon 1500zł, głowica do wymiany- peknięcia - 1000zł, turbina do roboty 800zł + osprzet wyjdzie pewnie z 3500z alternatorem i rozrzadem.Nowy silniczek wyjdzie 5200zł - co nówka to nówka- nowa turbina, alternator i pochodzi długo. Wydaje mi się że różnica niewielka.
No to zmienia postać rzeczy, kupujcie, nówka to nówka, teraz jeszcze będziecie musieli licznik przewinąć :P

: śr gru 27, 2006 00:21
autor: guti
barteKKK03 pisze:No to zmienia postać rzeczy, kupujcie, nówka to nówka, teraz jeszcze będziecie musieli licznik przewinąć
wyobrazacie sobie jak pierwsze Km wskakuja na liczniku na tym nowym liczniku ? liczac ze od zera bedzie liczyl ?? BEZCENNY widok :) pochwal sie fotkami tego silnika jak bedziesz mogł bo toz to rarytas :)

: śr gru 27, 2006 01:05
autor: martinez76
oj stary, rarytasik, sam bym kupil za takie pieniadze... moze maja jeszcze jakies namiary moze na inny, ale do mk3:bajer:

: śr gru 27, 2006 01:17
autor: Jacenty85
Warto, warto, będziesz miał prawie nowy wóz-w tym pozytywnym znaczeniu. Fajna sprawa.

: śr gru 27, 2006 01:46
autor: SToRM
Totalnie nie warto :)
Za 6000 PLN + ewentualny koszt przywozu i wlozenia tego silnika to totalna paranoja. To juz lepiej spzredac auto staruszka, dolozyc ta kas ei qpic cos nowszego...

BTW, ten silnik skonczyli wkladac do VW jeszcze w 96 roku..
Rok pozniej zaprzestali w Seacie.. Wiec sprawdz dokladnie ten rocznik..

: śr gru 27, 2006 01:59
autor: Jacenty85
no i co kupi za 6 tysięcy?może zjeżdzonom trójke z 94 roku która po paru dniach expluatacji upomni się o remont?Dla mnie nowy silnik to nowy wóz. Poza tym te silniki nie były bardzo złe

: śr gru 27, 2006 02:03
autor: Duber
tylko ciekawe jak tam uszczelki(guma),moze ich duzo niema ale... nawet wymieniajac je to nieduzy koszt.

: śr gru 27, 2006 02:03
autor: guti
liczy sie sentyment :D kazdy potrafi sprzedac auto za ok 3-4 tys , pozniej dołozyc te 6 tys ktore ma na silnik i kupic cos innego, no ale tez nie kazdy ma w aucie NOWKE SILNIK!! Podejrzewam ze za taki wlasnie egzemplarz to juz ladni mozna krzyknac przy ewentualnej sprzedazy :D
co do cennika, to kolega pisal :
1. ze czeka go i tak remont silnika w starym za porownywalna czesc
2. koszty przywozu ? przeciez trafil na niego przyoadkiem podczas pobytu w Holland ( specjanie nie jechal po silnik wiec moze ta sprawa ktora go skłoniła do wyjazdu nadal jest aktualna i kolega pojedzie jeszcze nie raz ?:> ) nie jechal specjalnie
3 przekladka silnika ? jak chłopak ma troche pojecia to da sobie sam rade , wyjecie silnika i zalozenie nowego w Transporterze 4 zajeło mi z kumplem 4 godziny , w golfie wyciagalismy silnik rekordowo 1.5 godziny we dwoje ze skrzynia oczywiscie:) wiec la chcacego nic trudnego

: śr gru 27, 2006 08:18
autor: Marihuana Man
Totalnie nie warto :)
Za 6000 PLN + ewentualny koszt przywozu i wlozenia tego silnika to totalna paranoja. To juz lepiej spzredac auto staruszka, dolozyc ta kas ei qpic cos nowszego...
Tylko, że ten silnik w polskim serwisie kosztuje 16500 zyla.

: śr gru 27, 2006 14:07
autor: Chmielu
Pomijając cenę silnika która jest uważam spora, to na pewno do wymiany będą wszystkie uszczelki.
Uszczelka pod głowicą, pod miską olejową, uszczelniacze zaworów też podejrzewam trzeba by wymienić.
Oczywiście to żadne koszty w porównaniu z efektem posiadania nowego silnika.
Nie mniej jednak jest to dość droga impreza....
Nie mają czasem w tej cenie jakiegoś R32 :?: :P :P