jozekrjrj,
wiem wiem, dlatego wal do goscia z allegro MTSbilstein, komplet do mk2 to 1800 zł czy moze nawet 1600, ciągnie je z niemiec, duzo ludzi juz u niego teraz kupuje, a w zerkopolu sie tylko ustawia i serwisuje
z moim bylem w zerkopolu bo kupiłem używke na grubej rurze i za delikatny serwis jednego amora wzieli 50 zł, (rozebrali go, nabili nowy gaz, olej i jakies uszczlniacze tam wymienili, złożyli), kupiłem je ze 900 , i 3 były bez zarzutu...
takze to sie zgadza z tym co mówi
jozekrjrj, koszt pełnej regeneracji jednego amora zaczyna się od 150 zł, no a konczy nawet na nieopłacalnej poniekąd wymianie tłoczyska na nowe bo stare sie nie nadaje,
W każdym razie jak masz bilsteina B6 to praktycznie nie da się go uszkodzic mechanicznie jesli jest zalozony do auta cywilnego na droge, chyba ze wydzwonisz, mozna go jedynie zuużyc i wtedy regeneracja za 150 zł od sztuki....super sprawa
kkk13 pisze:dlatego ja polecam także żółtego Bilsteina B6, najlepiej na grube rurze i albo spręzyne czarną Eibacha albo czarnego H&R, jesli komuś zależy na łagodnym obniżeniu, lub seryjną sprężne + B6 i zapewniam że auto prowadzi sie lepiej niż niejeden źle wyregulowany gwint..
zgadza sie dokładnie ja tez polecam, mam zółte b6 i serie springi i jest bardzo przyjemnie, nie trzeba "nastawiać" nic, bardzo fajnie wybiera doły, jak przejezdzam ze srednia predkoscia przez duze skrzyzowanie i przecinam głebokie koleiny (jest takie koło mnie) to ten zestaw wybiera te koleiny gdzies do predkosci 80-90 kmh, dopiero powyzej czuc ze koło sie odrywa.. To samo skrzyzowanie na zestawie KITcie supersporta -80mm to byla tragedia, juz gdzies przy 50-60 frunałem nad skrzyzowaniem, a nie daj Bóg musiałbym nagle skręcic, czułem że auto pojedzie prosto...oczywiscie bylo mega twardo, moze nawet ze 3 razy niz na b6, ale co z tego, i ze 3 razy nizej
To tak zeby przestrzec przed tanimi hitami z allegro...
Jest gdzies tu watek na forum z dzisiaj chyba jak kolega pisze ze mu auto stawia bokiem na zakrętach, pisze tez ze ma utwardzone amory i sprezyny....jednak On nie w tym upatruje przyczyny nadsterownosci tylko w tym ze ma belke z tyłu i chce zakłądać zawieszenie niezależne od syncro ale bez napędu, i domniema ze to poprawi prowadzenie....To tak apropos regulacji zawieszenia czy też robienia przekombinowanych zestawów...Nie ma sensu rzeźbić jak sie człowiek na tym nie zna, bo potem stawia, płuży, odjeżdza etc