gwintowane tak czy nie??

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

Awatar użytkownika
Lukasz19
Mały gagatek
Mały gagatek
Posty: 115
Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 10:16
Lokalizacja: Kleszczów
Kontakt:

gwintowane tak czy nie??

Post autor: Lukasz19 » pn gru 25, 2006 18:07

Witam mam pytanko dla posiadaczy zawieszenia gwintowanego.Jak tam panowie z twardościa,czy naprawde jest twardo jak cho!!!!.Ile kosztuje uzywany i jaką marke polecacie. :grin: Z góry serdeczne dzięki. :D



Awatar użytkownika
sas_gti
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 5063
Rejestracja: sob lip 16, 2005 01:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: sas_gti » pn gru 25, 2006 18:38

GWINTOM mówimy stanowczo TAK !!!!
To fajna sprawa, na zime hop do góry....
ale porządne firmy sa drogie (nowy to kilka tys zł)

To ze kolumna jest nagwintowana nie ma nic do twardosci...
Jak by się ktos uparł to mozna przerobic seryjne amortyzatory na gwinty a twardosc bedziesz mial tą samą....

Troche z zawiasami juz poprzerabialem i niestety dobre używane gwinty to koszt min 1 tys zł, jak trafisz taniej to jest okazja ale stan moze byc nie najlepszy
Jesli ja mialbym cos polecic, sportowego i gwarantujacego jakosc, to nie pchał bym sie w tani gwint tylko kupił bilsteina b6 (bez gwintu) ,
W b6 nie ma gwintu wiec wysokosc regulujesz sprezyna....
Sa w pełni ustawialne pod kątem tłumienia i twardosci (po rozebraniu)
Uzywany b6 kosztuje ~800-1000 zł, nowy koszuje 2400, ale jest to jakosc wyczynowa jakiej nie oferuje zaden gwint w cenie do 4 tys a moze nawet i drozsze....
Na b6 jezdza wyscigi torowe, górskie, rajdy pzm, ćwirć mili (choc tam za duzo nie maja do roboty:) ) a to wlasnie dlatego ze sa ustawialne i jednak są tanie jak na wyczynowe..
Niestety wśród "tuningowców" i streetracerów nie są zbytnio popularne , pewnie wlasnie dlatego ze nie maja gwintu, nie sa na bajerze, no i sa drogie w porównaiu z kupą z allegro...

A firmy gwintów to niech Ci poleca ci co maja, z niegwintów poelcam bilsteina pozdrawiam

[ Dodano: Pon Gru 25, 2006 17:45 ]
aha no moze dodam ze nie spredaje b6 zeby nie było nieporozumień :bajer:



Awatar użytkownika
barteKKK03
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 15224
Rejestracja: sob mar 12, 2005 15:22

Post autor: barteKKK03 » pn gru 25, 2006 19:00

No pewnie że montuj gwinta, fajna sprawa, jak potrzeba można go tak opuścić żeby zderzakiem leżał na ziemi, a za chwilę wyglądał jak coumtry :helm: Ja mam FK na amorach KONI i jestem zadowolony. Wielu użytkowników poleca firmy KW, H&R, KONI no i ten FK na amortyzatorach KONI. :hmm: Ja polecam zakupić używany, lecz lepszej i bardziej znanej firmy niż nowy mniej znanej i sprawdzonej, myślę że za dobry używany gwint trzeba dać 1200 i już jeździć spokojnie, jeżeli nadaje się do regeneracji to będzie taniej. :chytry: Co do sztywności, to już raczej zależy od firmy, ja jak miałem regeneracja to zrobili mi na prawdę "na sztywno", komfortu nie ma, ale prowadzenie i jazda na zakrętach :food:



Awatar użytkownika
micab
Forum Master
Forum Master
Posty: 1763
Rejestracja: pt mar 18, 2005 01:10
Lokalizacja: wełtyń k/szczecina
Kontakt:

Post autor: micab » wt gru 26, 2006 00:41

gwint to bardzo fajne rozwiązanie jeżeli nie możesz zdecydować się na konkretne obniżenie, chcesz podnośić auto na zimę lub poprostu dopasować do kół żeby nie obcierało....z twardością jest różnie, zależy od firmy, w swoim mk3 miałem gwint RACELAND, był już jak kupiłem auto, byłem zaskoczony bo komfort był dość spory (jak dla mnie za miękko), aktualnie zmieniłem go na gwint KONI i tutaj dopiero mogę powiedzieć że jest to naprawdę konkretny zawias, pełna regulacja twardości, jak ustawisz na twardo to jest beton straszny, ale na ustawieniu miękkim jest bardzo komfortowo, bardzo podobnie jak na seryjnym zawieszeniu, dlatego napewno mogę polecić taki zawias, jestem super zadowolony, trwałość też jest bardzo duża a kolumny są rozbieralne więc nie ma problemu z regeneracją, prowadzenie piękne, ale nówka kosztuje dużą kasę, torchę tańszy jest gwint FK na amorkach KONI, ale ogólnie raczej trzeba się rozglądać za używką, chociaż nie jest łatwo kupić coś sensownego w rozsądnej cenie....a kwoty za używane gwinty to ok 700-1200zl....za 1200zl można też mieć nówkę z allegro, ale tego raczej nie polecam, chyba że auto ma tylko wyglądać i mało jeździć....moim zdaniem lepiej kupić konkretną używkę w ładnym stanie a napewno dłużej i lepiej posłuży ;)


vw, bmw, ford, mercedes, peugeot, nissan, fiat,

jozekrjrj
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 389
Rejestracja: pt lis 17, 2006 19:24
Lokalizacja: warszawa Targowek
Kontakt:

Post autor: jozekrjrj » wt gru 26, 2006 01:12

mi ostatnio w zerkopolu powiedzieli za bile b6 700zł szt przod i po 300szt. tył


plusem jest tani koszt regeneraci tych amorow dzieki czemu kupujemy je tylko raz



Awatar użytkownika
kkk13
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 233
Rejestracja: czw wrz 23, 2004 23:17
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: kkk13 » wt gru 26, 2006 01:19

sas_gti pisze:GWINTOM mówimy stanowczo TAK !!!!
To fajna sprawa, na zime hop do góry....
ale porządne firmy sa drogie (nowy to kilka tys zł)

To ze kolumna jest nagwintowana nie ma nic do twardosci...
Jak by się ktos uparł to mozna przerobic seryjne amortyzatory na gwinty a twardosc bedziesz mial tą samą....

Troche z zawiasami juz poprzerabialem i niestety dobre używane gwinty to koszt min 1 tys zł, jak trafisz taniej to jest okazja ale stan moze byc nie najlepszy
Jesli ja mialbym cos polecic, sportowego i gwarantujacego jakosc, to nie pchał bym sie w tani gwint tylko kupił bilsteina b6 (bez gwintu) ,
W b6 nie ma gwintu wiec wysokosc regulujesz sprezyna....
Sa w pełni ustawialne pod kątem tłumienia i twardosci (po rozebraniu)
Uzywany b6 kosztuje ~800-1000 zł, nowy koszuje 2400, ale jest to jakosc wyczynowa jakiej nie oferuje zaden gwint w cenie do 4 tys a moze nawet i drozsze....
Na b6 jezdza wyscigi torowe, górskie, rajdy pzm, ćwirć mili (choc tam za duzo nie maja do roboty:) ) a to wlasnie dlatego ze sa ustawialne i jednak są tanie jak na wyczynowe..
Niestety wśród "tuningowców" i streetracerów nie są zbytnio popularne , pewnie wlasnie dlatego ze nie maja gwintu, nie sa na bajerze, no i sa drogie w porównaiu z kupą z allegro...

A firmy gwintów to niech Ci poleca ci co maja, z niegwintów poelcam bilsteina pozdrawiam

[ Dodano: Pon Gru 25, 2006 17:45 ]
aha no moze dodam ze nie spredaje b6 zeby nie było nieporozumień :bajer:
Kolega ma dużo racji, gwint jest fajny,ale tylko z regulacją twardosci,bo pozostałe pseudo wyczynowe gwinty to kupa,jak regulacja twardości to z kolei rodzi kłopot dla większości z Nas z wystrojeniem tego, trzeba poprostu poświęcic zagadnieniu troche uwagi, czasu, testów, wtedy można uzyskać zadowalające prowadzenie auta.. Zatem z gwintem bym uważał,bo wiekszość bedzie traktowała to jako lans, oczywiscie że jest to świetna sprawa, tyle że niewielu będzie potrafiło/zechce z tego skorzystać ze wzgledu na wyżej wymienioną przyczyne, dlatego ja polecam także żółtego Bilsteina B6, najlepiej na grube rurze i albo spręzyne czarną Eibacha albo czarnego H&R, jesli komuś zależy na łagodnym obniżeniu, lub seryjną sprężne + B6 i zapewniam że auto prowadzi sie lepiej niż niejeden źle wyregulowany gwint..



Awatar użytkownika
sas_gti
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 5063
Rejestracja: sob lip 16, 2005 01:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: sas_gti » wt gru 26, 2006 02:35

jozekrjrj,
wiem wiem, dlatego wal do goscia z allegro MTSbilstein, komplet do mk2 to 1800 zł czy moze nawet 1600, ciągnie je z niemiec, duzo ludzi juz u niego teraz kupuje, a w zerkopolu sie tylko ustawia i serwisuje :helm:
z moim bylem w zerkopolu bo kupiłem używke na grubej rurze i za delikatny serwis jednego amora wzieli 50 zł, (rozebrali go, nabili nowy gaz, olej i jakies uszczlniacze tam wymienili, złożyli), kupiłem je ze 900 , i 3 były bez zarzutu...
takze to sie zgadza z tym co mówijozekrjrj, koszt pełnej regeneracji jednego amora zaczyna się od 150 zł, no a konczy nawet na nieopłacalnej poniekąd wymianie tłoczyska na nowe bo stare sie nie nadaje,
W każdym razie jak masz bilsteina B6 to praktycznie nie da się go uszkodzic mechanicznie jesli jest zalozony do auta cywilnego na droge, chyba ze wydzwonisz, mozna go jedynie zuużyc i wtedy regeneracja za 150 zł od sztuki....super sprawa
kkk13 pisze:dlatego ja polecam także żółtego Bilsteina B6, najlepiej na grube rurze i albo spręzyne czarną Eibacha albo czarnego H&R, jesli komuś zależy na łagodnym obniżeniu, lub seryjną sprężne + B6 i zapewniam że auto prowadzi sie lepiej niż niejeden źle wyregulowany gwint..
zgadza sie dokładnie ja tez polecam, mam zółte b6 i serie springi i jest bardzo przyjemnie, nie trzeba "nastawiać" nic, bardzo fajnie wybiera doły, jak przejezdzam ze srednia predkoscia przez duze skrzyzowanie i przecinam głebokie koleiny (jest takie koło mnie) to ten zestaw wybiera te koleiny gdzies do predkosci 80-90 kmh, dopiero powyzej czuc ze koło sie odrywa.. To samo skrzyzowanie na zestawie KITcie supersporta -80mm to byla tragedia, juz gdzies przy 50-60 frunałem nad skrzyzowaniem, a nie daj Bóg musiałbym nagle skręcic, czułem że auto pojedzie prosto...oczywiscie bylo mega twardo, moze nawet ze 3 razy niz na b6, ale co z tego, i ze 3 razy nizej
To tak zeby przestrzec przed tanimi hitami z allegro...

Jest gdzies tu watek na forum z dzisiaj chyba jak kolega pisze ze mu auto stawia bokiem na zakrętach, pisze tez ze ma utwardzone amory i sprezyny....jednak On nie w tym upatruje przyczyny nadsterownosci tylko w tym ze ma belke z tyłu i chce zakłądać zawieszenie niezależne od syncro ale bez napędu, i domniema ze to poprawi prowadzenie....To tak apropos regulacji zawieszenia czy też robienia przekombinowanych zestawów...Nie ma sensu rzeźbić jak sie człowiek na tym nie zna, bo potem stawia, płuży, odjeżdza etc



Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 148 gości