[MK2 / MK5] Problemy z katalizatorem

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

Awatar użytkownika
Jacenty85
Forum Master
Forum Master
Posty: 1019
Rejestracja: wt mar 21, 2006 22:07
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:

[MK2 / MK5] Problemy z katalizatorem

Post autor: Jacenty85 » ndz lis 26, 2006 01:17

Witam!Zauważyłem, że wielu użytkowników Golfów (i nie tylko) ma problemy z katalizatorami. Dzieje się to w przypadku różnych przebiegów ale doświadczenie pokazuje, że już przy około 170 tysiącach km. Katalizator traci swoje właściwości utrudniając wylot spalin z silnika. Chciałbym poznać wasze opinie co się dzieje z autem, kiedy katalizator zaczyna się zapychać? Założyłem ten wątek dlatego, że katalizator jest praktycznie nie diagnozowalny.I nie mówie tu o kruszeniu się ceramiki lecz o zapychaniu. ZAuważcie, że praktycznie wszystko jest diagnozowalne, jak nie kompem to miernikami czy licznikami pomiarowymi...a kat...NIE!Używając funkcji szukaj można najczęsciej znaleźć pytanie o zastąpienie kata innym "sposobem". Mi chodzi o typowe objawy podczas początków zapychania. Z góry wam d z i ę k u j ę. Myśle, że przyda się to wielu osobom, które nie wiedzą co jest z ich autem bo pomiary wychodzą poprawnie. pozdrawiam
Ostatnio zmieniony ndz lis 26, 2006 15:08 przez Jacenty85, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Duber
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 10830
Rejestracja: pt sie 26, 2005 20:30
Lokalizacja: FSW

Post autor: Duber » ndz lis 26, 2006 01:18

zatkaj tlumik szmata i bedziesz mial gotowe objawy.



Awatar użytkownika
Jacenty85
Forum Master
Forum Master
Posty: 1019
Rejestracja: wt mar 21, 2006 22:07
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:

Post autor: Jacenty85 » ndz lis 26, 2006 01:21

No dobrze panie Piotrze ale może bardziej do rzeczy. Moze przydałoby to się bardziej wyjaśnić. Bo sposób interesujący.



Awatar użytkownika
Duber
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 10830
Rejestracja: pt sie 26, 2005 20:30
Lokalizacja: FSW

Post autor: Duber » ndz lis 26, 2006 01:23

brak mocy,slabsze przyspieszenie,mniejsza predkosc,wieksze zuzycie paliwa,jesli masz sade w kacie



Awatar użytkownika
Grzesiekk1982
VWGolf.pl Killer
VWGolf.pl Killer
Posty: 2511
Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Grzesiekk1982 » ndz lis 26, 2006 01:31

Jacenty85, nietypowe pytanie, ale odpowiem na nie też nietypowo ;)

Musiałyby być jakeiś 2 czujniki ciśnienia bezwzględnego przed- i za katem. Jeśli wartości tych ciśnień (przy określonych warunkach pracy silnika) przekraczałyby zapisane w sterowniku granice, to kat ZATKANY :bigok:
Trochę bez sensu, nie? :crazy:

To tak, jakby zamontować w misce olejowej, czujnik przejścia oleju silnikowego, ze stanu ciekłego w stan stały :D A widziałem takie coś! Jest to możliwe :blush:

Wniosek? Katalizator, podobnie jak olej ma swoją trwałość eksploatacyjną (na szczęście 7-12 razy większą). Kiedy po 100-120 kkm przestaje spełniać swoją funkcję, to należy niestety wymienić.
Można pojeździć jeszcze 30-60 kkm, ale się będzie zatykał, więc albo go wywalić w chorerę, albo wymienić koniecznie trzeba.
Szkoda tylko, że nie zarabiamy na to wszystko tyle, co Niemcy...

Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Jacenty85
Forum Master
Forum Master
Posty: 1019
Rejestracja: wt mar 21, 2006 22:07
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:

Post autor: Jacenty85 » ndz lis 26, 2006 01:58

NO własnie twój projekt jest ciekawy ale to dla zwykłego użytkownika Golfa czarna magia.Wiec pozastanmy przy tym , że jest niediagnozowalny metodami "naturalnymi". Tak masz racje Niemcy na tym zarabiają i mi się to podoba. Skoro państwo dba o ekologie promuje za to także zwykłych użytkowników aut. No cóż do tego jeszcze nie doszliśmy...A z tą wymianą po podanym przez ciebie przebiegu zgadzam się dlatego, że nie dosć że nie spełnia swojej funkcji to jeszcze się przypycha. A w wątku pytam o objawy dlatego, ze wiele osób nie może dojść do ładu ze swoimi "dobytkami" i niby wszystko gra a jednak coś jest nie tak:)CHciałbym żeby ten temat komuś się przydał, kto załamał ręce ze golf nie jedzie a powinien.pozdrawiam



Awatar użytkownika
Duber
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 10830
Rejestracja: pt sie 26, 2005 20:30
Lokalizacja: FSW

Post autor: Duber » ndz lis 26, 2006 02:00

ale nie kupuj kata puki swego nie wykrecisz i nie sprawdzisz,normalnie wez go pod slonce i bedzie widac czy sa otwory na wylot czy pozatykane.



Awatar użytkownika
Grzesiekk1982
VWGolf.pl Killer
VWGolf.pl Killer
Posty: 2511
Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Grzesiekk1982 » ndz lis 26, 2006 02:06

Jacenty85 pisze:państwo dba o ekologie promuje za to także zwykłych użytkowników aut
U nas kacza IV RP też dba :) Np paliwo drogie ludzie mało zarabiają i mniej jeżdzą :D
Po 2 ludzie tankują olej rzepakowy- najekologoczniejsze możliwe do natychmiastowego zastosowania paliwo i.... WYPIEPRZAJĄ MIESIĘCZNIE KILKADZIESIĄT DO KILKASET PLASTIKOWYCH BUTELEK.
Cóż, chory rząd potrafi zrobić bombę ekologiczną, z najbardziej ekologicznego paliwa ( *#cenzura#* już od tego, że nie wolno na nim jeździć...).
Jacenty85 pisze:CHciałbym żeby ten temat komuś się przydał, kto załamał ręce ze golf nie jedzie a powinien
Wiem, wiem, zrozumiałem Twoje intencje :pub: Ale chciałem w ten sposób zaznaczyć, że zajeżdżanie jakiejś części do totalnego końca nie ma sensu. Że nie należy się dziwić, że po 200 tys km auto z fabrycznym katem będzie śmigać jak należy.
Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Paweł Marek
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 26259
Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
Lokalizacja: Biertowice, Małopolska

Post autor: Paweł Marek » ndz lis 26, 2006 10:42

Kat
Jacenty85 pisze:że katalizator jest praktycznie nie diagnozowalny
owszem jest. Wystarczy go wymontować, oraz dać komuś wprawnemu popatrzeć przez niego pod światło.

[ Dodano: Nie Lis 26, 2006 9:44 am ]
Grzesiekk1982 pisze: Że nie należy się dziwić, że po 200 tys km auto z fabrycznym katem będzie śmigać jak należy.
Pozdrawiam.
w moim Vento padł przy 250 tys. I bynajmniej nie był zatkany, tylko sie rozpadł.


Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.

Awatar użytkownika
Grzesiekk1982
VWGolf.pl Killer
VWGolf.pl Killer
Posty: 2511
Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Grzesiekk1982 » ndz lis 26, 2006 12:17

Paweł Marek pisze:w moim Vento padł przy 250 tys. I bynajmniej nie był zatkany, tylko sie rozpadł.
Dobre paliwo, silnik w bdb stanie (dobre spalanie, mało niedopalonego paliwa w wydech, nie spalał oleju). Ale to, że się nie zapchał nie oznacza, że nadal działał. Ale to napewno wiesz.
Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Paweł Marek
V.I.P.
V.I.P.
Posty: 26259
Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
Lokalizacja: Biertowice, Małopolska

Post autor: Paweł Marek » ndz lis 26, 2006 13:57

Grzesiekk1982 pisze:Ale to napewno wiesz.
Pozdrawiam.
napewno działał póki nie zaczął stukać, pozdrawiam.
Grzesiekk1982 pisze:Ale to, że się nie zapchał nie oznacza, że nadal działał
w zasadzie dokładnie właśnie to oznacza.


Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.

Awatar użytkownika
Grzesiekk1982
VWGolf.pl Killer
VWGolf.pl Killer
Posty: 2511
Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Grzesiekk1982 » ndz lis 26, 2006 14:04

Paweł Marek pisze:Grzesiekk1982 napisał/a:
Ale to, że się nie zapchał nie oznacza, że nadal działał

w zasadzie dokładnie właśnie to oznacza.
Już przy pow 120 tys km katalizator traci właściwości. Mniej więcej na tyle producenci określaja jego żywotność...
pozdrawiam.

[ Dodano: 26 Lis 2006 13:19 ]
Tu kikla publikacji na dowód:
http://www.zss.pl/~moto/www_publikacje/publikacje02.htm
...Trwałość katalizatora oblicza się na od 80 do 100 tys. km przebiegu pojazdu, po tym okresie...
http://autoswiat.redakcja.pl/porady-eks ... ykul=13745
...Mam pytanie dotyczące braku katalizatora (został zastąpiony
tłumikiem)w Mercedesie C32 AMG przebieg około 180000km.
Co mogło spowodować usunięcie katalizatora?...
(pytanie czytelnika).
Typowa trwałość katalizatora jest rzędu 100000 km i
zapewne skończył już swój żywot. Nie ma czegokolwiek co by nie miało granicy
trwałości. Proszę przyjąć to za pewnik.
Jacek Chojnacki
http://www.motofakty.pl/artykul/uklady_wydechowe.html
że trwałość katalizatora wynosi od 80 do 120 tysięcy km. W prawidłowo eksploatowanych samochodach, katalizator zachowuje sprawność jeszcze przy przebiegu 180 tysięcy km. Jednak ważna jest tu jakość paliw, prawidłowa regulacja silnika oraz brak uszkodzeń mechanicznych.
Poza tym wszystkie mąrdre książki (i to co pamiętam jeszcze ze studiów), to samo potwierdzają.
Pozdrawiam.



Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 82 gości