Strona 1 z 1

: pt lis 10, 2006 19:11
autor: dziejo
podczas rozruchu jeżeli kontrolki ci przygasają i słyszysz cykanie w przekaznikach to znak że akum padł naj prawdopodobiej alarm zrobił sobie zwarcie gdzieś na przewodach

: pt lis 10, 2006 20:41
autor: marek2907
jak napisał dziejo wygląda na to że akumulator się rozładował

Re: aku

: sob lis 11, 2006 11:31
autor: untaztood
pullup1 pisze:poprostu dzień wcześniej jeszcze kręcił, jak były te perwsze przymrozki tez zakręcił ale odczuło się że słabo, aku ma 1,5 roku i nie był ładowany więc może skończył mu się prąd.
Skończył mu się prąd? Hehehehe, dobre :helm: :helm: :helm: :helm: :helm:

Akumulator kolego ładuje się (powinien) za każdym razem jak chodzi samochód. Pewnie właśnie z alternatorem masz jakiś problem, albo gdzieś zwarcie i uchodzi Ci prąd.
A to, że alarm się włączył jest normalnym zachowaniem alarmów z własnym zasilaniem.

: sob lis 11, 2006 17:50
autor: Adamtd
pullup1 pisze:poprostu dzień wcześniej jeszcze kręcił
Ale odpowiedz na pytanie zadane już wcześniej - czy jak przekręcasz w pozycję zapłon kluczyk to przygasają kontrolki czy nie?

: sob lis 11, 2006 20:42
autor: Atomic10
MOze to byc rozładowany akumulator a moze wina bendiksa. Wtedy tez nie kreci rozrusznik tylko słychac "cyk" tak jakby od przekaźnika. Warto sprawidzic te rzeczy. Napisz nam co i jak sie udało ustalić.

Pozdrawiam

Re: aku

: ndz lis 12, 2006 16:41
autor: igor002
untaztood pisze:
pullup1 pisze:poprostu dzień wcześniej jeszcze kręcił, jak były te perwsze przymrozki tez zakręcił ale odczuło się że słabo, aku ma 1,5 roku i nie był ładowany więc może skończył mu się prąd.
Skończył mu się prąd? Hehehehe, dobre :helm: :helm: :helm: :helm: :helm:

Akumulator kolego ładuje się (powinien) za każdym razem jak chodzi samochód. Pewnie właśnie z alternatorem masz jakiś problem, albo gdzieś zwarcie i uchodzi Ci prąd.
A to, że alarm się włączył jest normalnym zachowaniem alarmów z własnym zasilaniem.
to moze być oznaka starego akumulatora, alternator drogi kolego łąduje akumulator o tej porze roku tylko rzy jakichś 2500obrotów, bo wszytkie odbiorniki tak ciagną prąd w okreie jesienno zimowym ze na biegu jalowym wręcz jest strata, na rózno to tak 1600-2200 obrotów zeby zrownoważyć straty, pomijam jeszcze podładowywanie po trudnym starcie, do rozruchu zawsze idzie duzy prąd, kolega pewnie też jeżdzi na krutkich odcinkach prawdopodobnie.
Tak więc nie strasz go padniętym alternatorem.

jak koledzy pisali, polecam posprawdzać czy to akumulator, czyli czy kontrolki przygasaja, ja kiedyś zrobiłem sobie wzmacniacz do suba, miałsie wyłanczać razem z radiem, i tak było, ale gdzieś bokiem w opcji stand by ciagnoł tyle ze z pełni nałądowanego aku zrobił sie klops i ten sam efekt, alar mysjący co ni miara, cykanie itp.

Aha, moze zostawiłeś auto na swaitłąch? zapomniałęś wyłaczyc i stął cała nos/dzien na postojowych i z tą wyładowanie?