Strona 1 z 1

MK III 1.6 ABU - silnik się dławi

: wt lis 07, 2006 22:18
autor: ElmerT
Witam . Mam mały problem z silnikiem i od razu zaznaczam ,że występuje on co jakiś czas ale wqrwia na maxa.

Otóż co jakiś czas podczas ruszania silnik gwałtownie słabnie, prawie gaśnie , aby ruszyć konieczne jest lekkie przegazowanie. To samo dzieje się przy zmianie biegów na wyższe - przełączam z 2 na 3 cisnę na gaz i jest to samo co przy ruszaniu - buuuuuuuuu i silnik zaczyna wchodzić na obroty.
Co to może być? Czy ktoś spotkał się z takim problemem?

Bym zapomniał - wymieniłem filtr paliwa i z rurki od strony zbiornika poleciała mi ciecz przypominająca zdeko mleko , niby kilka kropel ale coś czuję ,że bez płukania zbiornika się nie obędzie.

: śr lis 08, 2006 02:43
autor: Grzesiekk1982
Jeśli szarpie przy ruszaniu, przyspieszaniu to może być sonda lambda. Mależałoby ją sprawdzić.

Parę wytycznych skoipuję:

napięcie zasilania: 12V
opór, element grzejny: 3 - 15 omów (20°C)
kabel sygnału: czarny
sygnał, kabel uziemienia: szary
przewody elementu grzejnego: biały

Sprawdzić podłączenie do ECU:
Wyłączyć zapłon.
Wyjąć złącze z przewodów czujnika i ECU.
Zmierzyć opór pomiędzy końcówką złącza odpowiadającą czarnemu kablowi a odpowiednią końcówką w złączu ECU. Powinien on być < 1 om.

Sprawdzić podłączenie uziemienia:
Sprawdzić na schemacie, czy uziemienie czujnika tlenu jest podłączone do uziemienia bezpośredniego czy do ECU. Jeśli jest ono podłączone do uziemienia bezpośredniego, to należy zmierzyć opór pomiędzy końcówką złącza odpowiadającą szaremu przewodowi i ujemną końcówką akumulatora. Jeśli jest ono podłączone do ECU, to należy zmierzyć opór pomiędzy końcówką złącza odpowiadającą szaremu przewodowi a odpowiednią końcówką w złączu ECU. Powinien on wynosić < 1 om. Jeśli tak nie jest, to należy sprawdzić okablowanie.
Tyle można zrobić samemu.
Najlepiej podłączyć go do VAGa i powinno coś wykazać.
Pozdrawiam.

: czw lis 09, 2006 14:23
autor: ElmerT
Dzięki za poradę. Do gofera zabrałem się jednak po chłopsku czyli zamiast wpinać VAG porozpinałem wszelkie możliwe wtyczki w komorze silnika.
W ruch poszedł papier 2000 i WD 40. Rozdzielacz zapłonu czy jak tam się to zwie to była jedna wielka śniedź.
Póki co silnik się nie dławi i nawet obroty nie skaczą , poprzednio na jałowym troche nierówno chodził.
Drugą sprawą jest to ,że odkryłem racjonalizatorski sposób Germańców zamontowany w moim aucie - jakieś ustrostwo ,które ma zapewnić niższe spalanie i spełnienie norm czystości D3 (wyczytałem w internecie).
Montaż to totalne niechlujstwo, luźne wtyczki jakieś folie na czujnikach przepływu powietrza.
Poprawiłem "niemiecką solidność" a jak będzie dalej zima pokaże.