Strona 1 z 2
[mk2] przerywa, gaśnie - oznaka wadliwych kabli WN?
: pn lis 06, 2006 00:31
autor: Kowal_
Hej.
Jak wiadomo mamy wilgotno bo deszcz mocno padał dzisiaj cały dzien. Pojawił sie problem. Auto odpaliło, przejechałem kilkadziesiąt metrów i zdechło. Póxniej w koncu odpaliło i znowu przejechalo i zdechło. Znowu poczekałem parę minutek, odpaliło, grzałem na postoju troche silnik i ruszyłem. Silnik przerywał i szarpał. Przejechałem jeszcze ze 2km i zaczął chodzić, domyslam się, że wilgoć zniknęła z kabli WN.
Czy moja diagnoza jest dobra - kable WN są już zaśniedziałe i bardzo wrażliwe na wilgoć przez co nie działają jak należy? Nadmienie, że zdarzyło mi się to drugi raz. Parę dni temu z ranka. Po deszczowej nocy.
Kable do wymiany? Chcę się upewnić, żeby nie kupić niepotrzebnie. Dodam, że wraz z wymianą kabli będzie zmieniona kopułka (Beru) i palec rozdzielacza (Bosch), ponieważ mam w domu nowe.
Pozdrawiam.
: pn lis 06, 2006 00:33
autor: rabbit1
i wystarczy a w ajgorszym razie modol od zaplonu na podszyiu
: pn lis 06, 2006 00:36
autor: Łyskacz
Kable to sprawdz wzrokowo.. jak bedzie ciemno (na nienagrzanym silniku) odpal auto i otwórz maske.. Jak zobaczysz dyskoteke znaczy że masz przebicia... Możesz też sprawdzić paluchami ALE TO ODRADZAM!!!!!. Jeśli kable są ok to spróbuj same świece wymienić.. U mnie pomogło a miałem podobne objawy co Ty
pozdrawiam!!!

: pn lis 06, 2006 00:45
autor: Kowal_
Łyskacz pisze:Kable to sprawdz wzrokowo.. jak bedzie ciemno (na nienagrzanym silniku) odpal auto i otwórz maske.. Jak zobaczysz dyskoteke znaczy że masz przebicia... Możesz też sprawdzić paluchami ALE TO ODRADZAM!!!!!. Jeśli kable są ok to spróbuj same świece wymienić.. U mnie pomogło a miałem podobne objawy co Ty
pozdrawiam!!!

Te przebicia to na tych kablach mają byc tak? Mają poprostu iskrzyć?
Gdzieś tutaj bodajże czytałem, że kable można sprawdzić czy sprawne są poprzez zmoczenie ich wodą, jeżeli będzie przerywać/gasnąć to znaczy, że niesprawne - dobry to sposób?
Co do samych świec - były zmieniane ok. 2000km temu po tym jak Iskry mi siadły po 4 tyś. km. Teraz mam NGK.
Pytanie odnośnie samych kabli - jakiej firmy zakupić? Kwota do ok. 150zł. Myślę, że za to kupi się coś dobrego, wazne to dla mnie o tyle, że muszę codziennie na uczelnie dojeżdżać i auto musi być sprawne.
I osttania sprawa - z wymianą nie ma żadnych problemów? Chodzi mi głównie po głowie ta kopułka - nowa jest pusta, parę blaszek, dziur i to wszystko, a w starej też tak jest? Trzeba na coś uważać?
: pn lis 06, 2006 00:57
autor: Łyskacz
mkowalm pisze:Gdzieś tutaj bodajże czytałem, że kable można sprawdzić czy sprawne są poprzez zmoczenie ich wodą, jeżeli będzie przerywać/gasnąć to znaczy, że niesprawne - dobry to sposób?
myślę ze wystarczy poranna/wieczorna wilgoć ale wodą to bym raczej nie polewał

Co do samych świec - były zmieniane ok. 2000km temu po tym jak Iskry mi siadły po 4 tyś. km. Teraz mam NGK.
skoro świece w pożądku to trzeba oblukać cały aparat zapłonowy... może moduł siada...
mkowalm pisze:Pytanie odnośnie samych kabli - jakiej firmy zakupić? Kwota do ok. 150zł. Myślę, że za to kupi się coś dobrego, wazne to dla mnie o tyle, że muszę codziennie na uczelnie dojeżdżać i auto musi być sprawne.
polecam Beru ale troszkę droższe są do mojego 1,6 płaciłem jakiś rok temu 280 plnów ale może do 1,3 beda tańsze
[ Dodano: Nie Lis 05, 2006 23:59 ]
mkowalm pisze:Te przebicia to na tych kablach mają byc tak? Mają poprostu iskrzyć?
tak. Ale tylko jeśli masz kable w bardzo fatalnym stanie..
: pn lis 06, 2006 08:53
autor: Kowal_
Zobaczymy jak dzisiaj będzie. Znowu pada i jest wilgotno.
W jaki sposób mozna sprawdzić moduł? (to jest to w kształcie walca w podszybiu?)
Grubo powyżej 200zł to trochę za wysoka suma. Podjade do sklepu mają tam szeroki wybór i coś wybiorę na pewno.
W fatalnym stanie to one chyba nie są. Bo wtedy to byłoby całkiem tragicznie i bym nawet samochodu nie był w stanie odpalić przy wiekszej wilgoci.
: pn lis 06, 2006 09:11
autor: Łyskacz
moduł to taka czarna, prostokątna kostka na podszybiu do której podłączona jest wiązka kabli..Ja jak sprawdzam to po prostu pozyczam od kumpla podpinam u siebie i juz wiem czy jest zwalony
Uważaj na kable Janmor'a bo podobno są kiepskie alt to niech sie wypowiedza w tym temacie inni użytkownicy!

: pn lis 06, 2006 10:14
autor: Lipek81
Moim zdaniem to kopułka i palec. Ja też miałem taki problem i wymiana pomogła - z resztą, piszesz, że masz te elementy nowe w zapasie - wymień i sprawdź, sama wymiana to 2 minuty roboty... Poza tym z rana będzie lepiej palił.
Acha, kiedyś, dawno tyemu, z moim golfikiem miałem jeszcze taki problem, że słabł, gasł, potem jak zapalił to puszczał czarną chmurę z rury - objawy były niezależne od temp. silnika. Powodem usterki był filtr paliwa - wymieniłem i śmiga do dzisiaj.
: pn lis 06, 2006 17:27
autor: Kowal_
OK. To na poczatek wymienie kopułkę i palec. Jak znowu zdarzy mi się sytuacja opisana w pierwszym poście to wtedy kupie kable.
: pn lis 06, 2006 17:28
autor: herflik95
mkowalm pisze:OK. To na poczatek wymienie kopułkę i palec. Jak znowu zdarzy mi się sytuacja opisana w pierwszym poście to wtedy kupie kable.
to jeszcze nie zapomnij kupic nowych świec
: czw gru 28, 2006 16:10
autor: MrUkAs
mkowalm, rozwiazales problem? Widze, ze masz ten sam silnik co ja. Ja natomiast walcze z problemem wilgoci juz od roku. Wymianialem kable, swiece, kopulke z paluchem, cewke, czyszczony byl gaznik i nadal... gasnie w deszczu. U mnie wyglada to tak, ze gdy odpalam w czasie deszczu, w czasie wilgotnych dni to jest OK. Po przejechaniu kilku kilometrow (to zalezy jak mu sie podoba) auto traci moc, traci sile i gasnie. Musze odczekac chwile i zapalic na now i jest OK (tez na jakis czas, bo jak pada mocno to za chwile zas gasnie). Nie wiem co to moze byc. Kable mam Janmora, dalem za nie jakies 120zl.
: czw gru 28, 2006 16:52
autor: gregor80
Witam,mam pytanie.Mam podobne problemy co mkowalm tylko ze u mnie nie gasnie gdy jest deszcz tylko przy malej predkosci (bieg 2 i3) po dodaniu lub puszczeniu gazu zaczyna mocno szarpac.Wymienilem kopulke i palec i bez skutku.Pomocy

: czw gru 28, 2006 17:15
autor: Kowal_
herflik95 pisze:to jeszcze nie zapomnij kupic nowych świec
Świec nie wymieniałem bo mam cąłkiem zdrowe NGK.
MrUkAs pisze:mkowalm, rozwiazales problem? Widze, ze masz ten sam silnik co ja. Ja natomiast walcze z problemem wilgoci juz od roku. Wymianialem kable, swiece, kopulke z paluchem, cewke, czyszczony byl gaznik i nadal... gasnie w deszczu. U mnie wyglada to tak, ze gdy odpalam w czasie deszczu, w czasie wilgotnych dni to jest OK. Po przejechaniu kilku kilometrow (to zalezy jak mu sie podoba) auto traci moc, traci sile i gasnie. Musze odczekac chwile i zapalic na now i jest OK (tez na jakis czas, bo jak pada mocno to za chwile zas gasnie). Nie wiem co to moze byc. Kable mam Janmora, dalem za nie jakies 120zl.
Zapomniałem napisac, że rozwiązałem problem.
W praniu wyszło jednak, że kupiłem kable WN (Beru - 135zł) Dlatego, że ten od cewki do kopułki był cały skorodowany od środka i w końcu się mi rozsypał przy fajce.. Jeden z kabli WN moich obecnych wtedy również byl uszkodzony. Auto chodzi jak ta lala
Mrukasowi odpisałem na PMkę zresztą.
gregor80 pisze:Witam,mam pytanie.Mam podobne problemy co mkowalm tylko ze u mnie nie gasnie gdy jest deszcz tylko przy malej predkosci (bieg 2 i3) po dodaniu lub puszczeniu gazu zaczyna mocno szarpac.Wymienilem kopulke i palec i bez skutku.Pomocy
Jaki masz silnik? Jeżeli gaźnik to mi się wydaje, ze to problem gaźnika, ewentualnie braku ssania...
: czw gru 28, 2006 21:28
autor: MrUkAs
Kurde, kable WN wymienialem jakis rok temu (zrobilem na nich jakies 10 tys.) nie podobno by juz wysiadly. Co prawda nie mam kabli Beru, tylko Janmora (za ktore dawalem bodaj 109zl, ale na opakowaniu jest napisane ze sa sylikonowe i odporne na wilgoc i temperature) wiec chyba az takie slabe nie sa...
Czy to moze byc winna kabli (ktore maja okolo roku)? Jesli tak, to jak mozna to latwo sprawdzic, ze to wlasnie kable?