Strona 1 z 1

[MK4] 3D - kolejny raz czujniki w drzwiach - inny problem

: pn paź 02, 2006 09:39
autor: pkurpiel
Hej,

jakiś czas temu zepsuł mi się czujnik w drzwiach pasażera - nie paliły się lampki w kabinie po twarciu tych drzwi. Z drzwiami kierowcy było OK. Nie zawracałem sobie problemem głowy.

Wczroraj jednak któryś z czujników - nie wiem niestety który zaczął działać w drugą stronę. Otóż po zamknięciu wszystkich drzwi lamki w środku się palą. Problem niby mały, a jednak. Muszę dodać, że mój Golfik ma dziwne "zabezpieczenie" (nie wiem przeciwko komu/czemu), że przy otwartych drzwiach nie zapali silnik.

I tak Golfik stoi sobie na parkingu - bez szans na dojazd do mechanika o własnych siłach.

Pytanie w związku z tym jest takie: Czy można jakoś ominąć działanie tego czujnika (czujnik otwartych drzwi) - może jakiś bezpiecznik - może gdzieś coś odłączyć? Proszę o porady.

Pozdrawiam,
Piotr

: pn paź 02, 2006 11:03
autor: SToRM
Kolego - czujniki masowe w mkIV znajduja sie w zamkach drzwi..Taki mikrostyki, ktore lubia sie psuc..
Odkrec tapicerke, spojrz na zamek - bedzie tam podlaczona kostka. Wypnij ja - w zaleznosci od sterowania samo wypiecie powinno wystarczyc (rozpiecie ukladu)
Odrazu mozesz qpic nowe zamki i je wymienic, bo podobnoz jest to nie naprawialne w MK IV..

: pn paź 02, 2006 11:36
autor: pkurpiel
A jak kolego odkręcić tapicerkę? Jest coś szczególnego co powinienem wiedzieć przed próbą odkręcenia? Jest ona na śrubki czy na jakieś specjalne wkrętaki VW?

Szerokości,
Piotr

: pn paź 02, 2006 12:04
autor: SToRM
pkurpiel pisze:A jak kolego odkręcić tapicerkę? Jest coś szczególnego co powinienem wiedzieć przed próbą odkręcenia? Jest ona na śrubki czy na jakieś specjalne wkrętaki VW?
W mk IV tapicery nie sciagalem, ale idac doswiadczeniem z VW, pewno beda dwie sruby pod raczka do zamykania i zatrzaski dookola..
Zreszta mobil poszperaj w archiwum na temat sciagania tapicerki drzwi w archiwum forumowym - powinienes cos znalezc :D

Szerokosci, pozdrawiam..

[ Dodano: Pon Paź 02, 2006 12:15 pm ]
Tutaj znalazlem:
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=33207
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=48039

: pn paź 02, 2006 15:46
autor: Qto
trzy śruby od dołu drzwi, jedna od strony lusterka. rozbierasz "uchwyt (podłokietnik, nie wiem jak to nazwać)" tam masz kolejna dwie śruby. całość trzyma się na zastrzaskach i trzeba tapicerkę pociągnąć do siebie. jak zatrzaski puszczą to całe obicie wyciągasz do góry. Było na forum, chyba nawet w FAQ.

: pn paź 02, 2006 20:17
autor: kiss
Wszystko fajnie tylko żeby dostać się do zamka nie wystarczy zdjąć samej tapicerki.
Trzeba potem odkręcić jeszcze płat blachy na której zamocowany jest podnośnik szyby a to już nie jest takie proste dla osoby która nigdy wcześniej tego nie robiła, ale oczywiście zachęcam bo może okazać się to wcale nie takie skomplikowane.

: wt paź 03, 2006 09:27
autor: pkurpiel
Dzięki Waszym poradom usunąłem usterkę i spokojnie wróciłem gofrem do domu.

Dla potomnych jednak opiszę kilka punktów, które sprawiły mi najwięcej problemów.

Opis problemu: Golf IV 3D - bez el. szyb, ani lusterek. Auto ma dziwne zabezpieczenie, które nie pozwoli na uruchomienie silnika przy otwartych drzwiach. Czujnik jednych z drzwi sygnalizował ciągłe otwarcie (nawet po zamnknięciu).

Cel:Ponieważ naprawa czujnika nie wchodzi w grę - odłączenie czujnika w celu uruchomienia auta.

Opis rozwiązania:
1. Rzut monetą - orzeł to drzwi pasażera, reszka to kierowcy (u mnie były pasażera).
2. Odkręcenie śrub - 3xTorx na dole i krzyżak od lusterka
3. Korbka od szyby - znalazłem opis, żeby pchnąć pierścień plastikowy ok 1cm. Chodzi o pchnięcie w płaszczyżnie drzwi.
4. Uchwyt w drzwiach (taki co to go się trzyma na ostrych zakrętach) - dokładne przez jego połowę przechodzi szparka - podważyć śrubokrętem - wyjdzie samo. Tam są jeszcze kolejne śruby.
5. Zdjęcie tapicerki - najpierw pociągamy do siebie aby puściły zatrzaski - potem do góry.
6. I teraz zaczyna się problem - kilkanaście przewodów - które to? Nie były to żadne z tych, które rozpinały się łatwo ;-)
7. Znalazłem wiązkę, która szła z jednego końca drzwi na drugi w izolacji. Na pewniej odległości wyczułem zgrubienie. Zdjąłem izolację. Była tam osłonka, a pod nią połączone trzy kabelki. Rozciąłem połączenie. Eureka! Światełka w kabinie zgasły.

Gofer niestety nie odpalił sam, bo miał już za słaby akumulator, ale po jumpie z zaprzyjaźnionego Escorta pomknął w siną dal.

W każdym razie dziękuję wszystkim za pomoc.
Piotr