MKIII 1.8ABS Dziwne zachowanie obrotów po restarcie kompa
: pt wrz 29, 2006 21:08
Witam
Mój ukochany Golfi coś zaczyna kaprysić. Wiem, że było już pisane o podobnych problemach ale nie udało mi się znaleźć konkretnych wskazówek co do trapiącego mnie problemu.
Zaczne od początku.
Przedwczoraj wieczorem odebrałem golfiego z wizyty u znajomego który usuwał mi początki korozji (w komorze silnika na łączeniu blach w okolicy kielicha).
Koleś na czas tych prac zdemontował filtr powietrza oraz odłączył akumulator (niczym więcej się nie chwalił).
Gdy mi go odstawił do chaty napomknął że odłączał baterię (po restarcie nie wiedział że powinno dać się bryczce trochę popracować na luzie). Postanowiłem więc nazajutrz zrestartować komputer (odłączyć na minimum 30 minut i dać popracować na luzie do włączenia wentylatora). I tak też zrobiłem. Nie miałem możliwości dalej sie przejachać (późno) ale wtedy silnik pracował jakoś nie tak.
Po wstępnych oględzinach zauważyłem uszkodzoną obejmę łączącą rurę od filtra powietrza z monowtryskiem (nie dało się jej fest dokrecić bo się przekręcała).
Dziś pojechałem po obejmę i szlak mnie po drodze trafiał. Gdy autko się rozgrzało wolno obroty ustalały się na od 800 do 950. Nie falowały tylko za każdym razem ustalały się inaczej. Po zrzuceniu na luz z większych predkości obrotowych zanim obroty spadły do wolnych to w okolicach 2000 obr wskazówka na chwilkę tak jakby stawała w miejscu.
Dodatkowo zauważyłem że gdy golfi toczy się na pierwszym biegu lub wstecznym (bez wciśniętego gazu) to przy wysprzęgleniu obroty zamoczynnie (na krótki moment) wzrastają do około 1200.
Wymieniłem już nieszczęsną obejmę, zrobiłem drugi restart lecz nic się nie poprawiło.
Sprawdzałem z kumplem pobieżnie przewody podciśnienia lecz nic się nie rzuciło nam oczy, podstawa wtrysku też chyba jest w porządku (jak nią ruszaliśmy to silnik chodził bez zmian tak samo).
Nie mam pojęcia o co tu chodzi ale trapi mnie to mocno.
Ktoś to juz przerabial lub posiada wiedzę w tym temacie.
Nie wiem czy odrazu szorować do fachowca, a może coś samemu jestem w stanie sprawdzić?
A może liczyć na cud że to wszystko się samo unormuje?
Pozdrawiam
Mój ukochany Golfi coś zaczyna kaprysić. Wiem, że było już pisane o podobnych problemach ale nie udało mi się znaleźć konkretnych wskazówek co do trapiącego mnie problemu.
Zaczne od początku.
Przedwczoraj wieczorem odebrałem golfiego z wizyty u znajomego który usuwał mi początki korozji (w komorze silnika na łączeniu blach w okolicy kielicha).
Koleś na czas tych prac zdemontował filtr powietrza oraz odłączył akumulator (niczym więcej się nie chwalił).
Gdy mi go odstawił do chaty napomknął że odłączał baterię (po restarcie nie wiedział że powinno dać się bryczce trochę popracować na luzie). Postanowiłem więc nazajutrz zrestartować komputer (odłączyć na minimum 30 minut i dać popracować na luzie do włączenia wentylatora). I tak też zrobiłem. Nie miałem możliwości dalej sie przejachać (późno) ale wtedy silnik pracował jakoś nie tak.
Po wstępnych oględzinach zauważyłem uszkodzoną obejmę łączącą rurę od filtra powietrza z monowtryskiem (nie dało się jej fest dokrecić bo się przekręcała).
Dziś pojechałem po obejmę i szlak mnie po drodze trafiał. Gdy autko się rozgrzało wolno obroty ustalały się na od 800 do 950. Nie falowały tylko za każdym razem ustalały się inaczej. Po zrzuceniu na luz z większych predkości obrotowych zanim obroty spadły do wolnych to w okolicach 2000 obr wskazówka na chwilkę tak jakby stawała w miejscu.
Dodatkowo zauważyłem że gdy golfi toczy się na pierwszym biegu lub wstecznym (bez wciśniętego gazu) to przy wysprzęgleniu obroty zamoczynnie (na krótki moment) wzrastają do około 1200.
Wymieniłem już nieszczęsną obejmę, zrobiłem drugi restart lecz nic się nie poprawiło.
Sprawdzałem z kumplem pobieżnie przewody podciśnienia lecz nic się nie rzuciło nam oczy, podstawa wtrysku też chyba jest w porządku (jak nią ruszaliśmy to silnik chodził bez zmian tak samo).
Nie mam pojęcia o co tu chodzi ale trapi mnie to mocno.
Ktoś to juz przerabial lub posiada wiedzę w tym temacie.
Nie wiem czy odrazu szorować do fachowca, a może coś samemu jestem w stanie sprawdzić?
A może liczyć na cud że to wszystko się samo unormuje?
Pozdrawiam