Strona 1 z 1
[mk2]Czy zostawic te kable?
: pt wrz 22, 2006 23:12
autor: Bordos
Ostatnio przez jakis czas nie działało mi oświetlenie kabiny i zegar cyf. przez to że ciale miałem zwarcie na bezpieczniku, wiec dobrałem się do skrzynki z bezpiecznikami i zajżałem do tunelu środkowego.
Znalazłem ( odziwo ) dwa alarmy ( zaden nie jest sprawny ) oraz wiele kabli, które wyraźnie nie są fabryczne. Jest też chyba z 10 oprawek do bezpieczników, niektóre wraz z bezpiecznikami.
Posprawdzałem miernikiem, i ani w po zapłonie ani bez niego na więkoszości tych kabli nie ma napięcia.
Pytanie jest wiec czy mogę je spokojnie wszystkie poodłączac i powyciągac, czy lepiej je tam zostawic.
W aucie działa jedynie centralny zamek, który zamierzam przerobic zeby działał też z pilota, a nie tylko kluczyka.
Pozdr.
: pt wrz 22, 2006 23:51
autor: stonefree
Jeżeli to są stare nie dające się naprawić alarmy, to wszystko bym wylutował i dokładnie poizolował przewody.
: pt wrz 22, 2006 23:57
autor: juby
Bordos, zobacz gdzie te kable się kończą. Jak gdzieś w centralce bezpieczników i są poodłączone to powywalaj to. Ja bym to wszystko powyciągał i wypruł wszystkie kable które do tego idą. Tylko najpierw sprawdz czy jak odepniesz wszystkie przewody samochód zapali, bo mogła być jakaś odcinka tam zrobiona.
: sob wrz 23, 2006 08:07
autor: stonefree
juby pisze:bo mogła być jakaś odcinka tam zrobiona
Przeważnie jest przecięty czarny gruby przewód do rozrusznika przy stacyjce.Wywal z jego obwodu przekaźnik i dobrze oba końce zlutuj.jezeli nie odcina rozrusznika, to poprostu trzeba pewnie polutować przewody poprzecinane przekaźnikami wiszącymi na przewodach.
: sob wrz 23, 2006 09:10
autor: miś fazi
chyba ze ktoś zakładał alarm i dorabiał imobilaizer , nie masz czegoś takiego ze jak zapalasz auto to musisz coś włożyć albo czegoś dotknąć jakimś magnesem?
: sob wrz 23, 2006 09:26
autor: Paweł Marek
Być może te kable można by wykorzystać do miontażu nowego alarmu. Ale trzeba by wiedzieć który do czego jest podpięty. Nie obejdzie się bez odrobiny znajomości instalacji elektrycznej. Więc jeśli nie czujesz się na siłach to lepiej zostaw to w spokoju, bo przekaźnik od blokady o którym stonefree pisze może być nie na zewnątrz ale wenątrz centralki któregoś alarmu, i jeśli odłączysz całkiem kable to możesz nie uruchomić auta.
: sob wrz 23, 2006 09:32
autor: miś fazi
no wlaśnie o to chodzi a potem problem
: sob wrz 23, 2006 10:31
autor: Lukassso
U mojego dziadka w MK1 GTI też były w tunelu środkowym jakies wydziwnienia. Razem z wujkiem powywalaliśmy to i golferek nawet lepiej odpalał. Ja bym radził zobaczyć do czego ida te kable. Nawet tydzien temu u sąsiada w aucie (nowy nabytek) jakis burak robił immobilajzer. Był jakies przekaźniki wypalone kostki spalone kable itp. Wywaliliśmy to też czym prędzej (zaznaczam ze znam się na instalacjach elektrycznych) i furka też lepiej odpala. Zebbyś mieszkał blizej to bys do mnie przyjechał i byśmy wywalili te instalkę z golfika.
[ Dodano: 23 Wrz 2006 10:35 ]
Aha dodam że w tym immobilajzerze była taka leda czerwona a pob nią takie trzy kołecki które można było przcisnąć. Zauważyłęm że to było odpiete i tylko leda mrugała a wyłączenie immobilajzera obbywało się przez dotknięcie magnesem do jednej z zaslepek (był tam taki styk) Oczywsita immobilajzer już nie działa bo u poprzedniego właściciela został zjarany.