Strona 1 z 2

[MK3] Rozbieranie włącznika od szyberdachu

: pn wrz 18, 2006 21:23
autor: Rafit
"Taki post lub temat nie istnieje, być może został przed chwilą usunięty, wróć i spróbuj ponownie"
No i zniknął mój temat? Jaja ktoś sobie robi ? :grrr:
Coś z tym tematem było nie tak, że został usunięty? :grrr:


Chciałbym się dowiedzieć jak rozebrać włącznik szyberdachu (rączkę)

: pn wrz 18, 2006 21:27
autor: vwarek
Coś z tym tematem było nie tak, że został usunięty?
Źle sprecyzowany. Czytaj regulamin..

: pn wrz 18, 2006 21:38
autor: Rafit
Poprawione. Szkoda ze tamto skasowane wystaczyło powiadomić to bym poprawił, bo w tamtym temacie czekałem już na foto :(

: pn wrz 18, 2006 22:06
autor: vwarek
Rafit pisze:Szkoda ze tamto skasowane wystaczyło powiadomić to bym poprawił, bo w tamtym temacie czekałem już na foto
Dura lex sed lex... ;) Jak pamiętasz nick, to wal na PW.

: wt wrz 19, 2006 09:33
autor: Kiler
Hehe, fotki były, opis był :panna: . Kurde, nie chce mi się tego drugi raz pisać :jezor: . Zobacz na razie fotki, opis zrobię za 2h bo jadę na awarię :bigok: ... Fotki dodane wczoraj... Co do regulaminu - mimo iż muszę pisać to jeszcze raz, uważam, że nie ma litości i porządek musi być!


Pozdr :pub: .

: wt wrz 19, 2006 09:41
autor: Rafit
Kiler pisze:Co do regulaminu - mimo iż muszę pisać to jeszcze raz, uważam, że nie ma litości i porządek musi być!
No dokładnie zgadzam się z tym tylko, że czasami w swojej karierze zdarzy się zapomnieć o nagłówku, ale to wystarczy PW lub delikatne zwrócenie uwagi i się temat poprawi. Nie zaboli, a bedzie ok. Rozumiem jak ktoś notorycznie ten błąd popełnia to wtedy kasować, ale jak komuś się zdarzy raz na 200 postów to chyba nic złego :bajer:

[ Dodano: Wto Wrz 19, 2006 09:45 ]
Kiler pisze:... Fotki dodane wczoraj...
Dzięki za fotki może juz sobie poradzę bez opisu bo głównie nie wiedziałem na czym się ta rączka trzyma i jak ją zdjąć :bigok:

: wt wrz 19, 2006 10:41
autor: Kiler
Więc po kolei - ściągasz główkę guzika, ten cypel czy jak to nazwiesz, gdzie jest symbol autka, podważasz go śrubokrętem. Potem rozszerzasz te uszka, w których są szyny po których jeździ ten biały bolec. Bolec wyciągniesz górą. Obracasz włącznik do góry nogami i w krótsze boki prostokąta(podstawa włącznika) wkładasz cienkie śrubokręty po czym wypychasz wkład dołem na zewnątrz :bigok: :panna: ...


Pozdr :pub: .

: wt wrz 19, 2006 11:33
autor: Rafit
Ok dzięki wielkie głównie chodziło mi o zdjęcie tej główki, bo nie widziałem jak to podważyć aby nie pękło. Dziś podziałam. :bigok:

[ Dodano: Wto Wrz 19, 2006 23:36 ]
Kiler, oto mój efekt końcowy dzięki tobie :)
Obrazek

: śr wrz 20, 2006 09:26
autor: Kiler
Rafit pisze:Kiler, oto mój efekt końcowy dzięki tobie
Gratulacje :bigok: :pub: :pub: :pub: ...



Pozdr :pub: .


PS. thx za punkciki :kufel: .

: śr wrz 20, 2006 10:19
autor: Rydzu
Rafit, Wsadz kawałek kalki technicznej albo białego papieru mięzy diodę a symbol to nie będize tak po oczach waliło :-)

: śr wrz 20, 2006 22:02
autor: Rafit
Rafit, Wsadz kawałek kalki technicznej albo białego papieru mięzy diodę a symbol to nie będize tak po oczach waliło :-)
Wiem wiem rydzu już to dziś opatentowałem walcząc z całym podświetleniem, aby pasowało bardziej do neonu, który sprzedawałeś :) (Montowałem ojcu kumpla efekt super wyszedł), masz jeszcze te neony na zbyciu, bo z chęcią bym przygarnął :)?
Obrazek

: śr wrz 20, 2006 22:53
autor: Rydzu
Rafit, I to rozumiem, jak mi ktoś powie że z tymi neonami to był zły pomysł to mu zrobię z :butthead: jesień średniowiecza :-)

Neonów już nie mam, koniec stanów magazynowych w poprzedniej firmie, z tego powodu zrobiłęm już kilka paneli na diodach i wyszło równie dobrze.
Właśnie jeden składam w garażu :-)

: śr wrz 20, 2006 23:42
autor: Rafit
Popełniłem jakiś błąd chyba przy lutowaniu.

Czy powinno być tak, że do tego jakby miedzianego sznurka lutuje + ?
Bo tak zrobiłem i stykając od spodu licznik na oporniku i tym obok świeci dioda.
Dotykając złącza nr 2 swieci dioda. Ale jak chce na pinach podpiac minus to dioda nie świeci :(

: śr wrz 20, 2006 23:48
autor: Rydzu
Rafit, O czym ty piszesz? Wyskoczyłeś jak filip z konopii (albo po konopii) i ciężko jest zaskoczyć o co ci chodzi.

Sprecyzuj się o czym piszesz :-)