Strona 1 z 1
<MK2 '89> Cykanie z tylu auta
: czw wrz 14, 2006 18:01
autor: smoked
Cos mi cyka! Nie caly czas, nie zawsze jak jest zimny/cieply - nieregularnie, ale jak juz zacznie to przez dlugie km potrafi. Im wiecej gazu wcisne w podloge tym szybciej cyka. Jak puszcze gaz, to przestaje. Niewazne czy w czasie jazdy, czy na postoju Odglos dochodzi z tylu auta, ale jest to takie wredne ze ilekroc poprosilem kogos aby gazowal a ja poszedlem posluchac z tylu to wtedy nie cykalo... co to moze byc?? - dziurka w wydechu? Ciezko mi to namierzyc, a cyka bardzo glosno...
ps. nie znalazlem podobnego objawu na forum - powtarzam - to z TYLU auta cos cyka!
Pozdr.
Michal

: czw wrz 14, 2006 18:34
autor: dziejo
podejrzewam że tłumik wchodzi w wwibracje i lekko dotyka maty akustyczno termicznej lub sam końcowy tłumik się rozwarstwił w srodku i siatka która jest w nim sobie klepie od czasu do czasu to nic powaznego
[ Dodano: Czw Wrz 14, 2006 18:37 ]
spróbuj alokalizowac te cykanie to ułatwi sprawe wiem że jest to jak trafic w totka aby wtedy kiedy chcemy cioś sie zaczęło dziać może te cykanie WYDOBYWA SIę Z POMPY PALIWA???????????????????????????
: czw wrz 14, 2006 18:55
autor: 15XI80
Schyl sie z tylu auta i zobacz, czy nie odpielo sie takie cos (nie wiem jak sie nazywa)- jakby plaszczyzna blachy mocowana srubami/nitami do podlogi. U mnie tak bylo- puscil jeden nit i blaszka opadala na tlumik- wtedy stukalo. Nie bylo to zawsze, bo czasem wracala na dawne polozenie. Przymocowanie tego czegos

z powrotem rozwiazalo problem. Mam nadzieje, ze zrozumiales o co mi chodzi

: czw wrz 14, 2006 19:23
autor: dziejo
dziejo pisze:i lekko dotyka maty akustyczno termicznej l
Cockney pisze:zy nie odpielo sie takie cos (nie wiem jak sie nazywa)-
: czw wrz 14, 2006 19:27
autor: 15XI80
dziejo, hehe- no nie doczytalem

: czw wrz 14, 2006 19:29
autor: dziejo
Cockney pisze:hehe- no nie doczytalem

spoko

: czw wrz 14, 2006 22:26
autor: smoked
Dodatkowa informacja... nie wiem czy dobra - dzieje sie to tylko na LPG...
Jak jechalem i zaczelo cykac to przelaczylem na benz-momentalnie ustalo. Spowrotem na LPG - znow zaczelo... Ponownie przelaczylem benz i LPG i jestem juz pewien.
Jakies pomysly mosci Panowie ?

: pt wrz 15, 2006 08:19
autor: dziejo
smoked pisze:Dodatkowa informacja... nie wiem czy dobra - dzieje sie to tylko na LPG...
to zmienia obraz żeczy !!!!! teraz możemy szukać w tych miejscach a nie masz zamontowanego wyłącznika pompy paliwa ????? po przełączeniu na gaz on wyłącza pompę paliwa wyłącznik to nic innego jak przekażnik bynajmiej ja tak mam zamontowany obok pompy paliwa przy kablach które z niej wychodzą
: pt wrz 15, 2006 09:52
autor: smoked
dziejo pisze:a nie masz zamontowanego wyłącznika pompy paliwa ?
Nie wiem... sprawdze po 18 jak wyjde z pracy...
dziejo pisze:bynajmiej ja tak mam zamontowany obok pompy paliwa przy kablach które z niej wychodzą
a Tobie tez cyka? Czy brak tego u mnie moze powodowac ten odglos?
W ogole wrazenie jest takie,ze cos sie rozszczelnilo i im wiecej dodaje gazu tym szybciej mi ucieka cos z rurek :> Tyle, ze nic nie smierdzi ;]
: pt wrz 15, 2006 13:21
autor: dziejo
a Tobie tez cyka? Czy brak tego u mnie moze powodowac ten odglos?
WłAśNIE ODWROTNIE -do czego zmierzam.>kady przekażnik (stycznik) jezeli będzie dostawał napięcie lub go tracił powoduje cykanie tak samo jest z masa w twoim przypadku moze tak byc to są tylko ślepe sugestie ale? wiadomo jak się czegos nie widzi i nie słyszy ?
smoked pisze:W ogole wrazenie jest takie,ze cos sie rozszczelnilo i im wiecej dodaje gazu tym szybciej mi ucieka cos z rurek :>
chodzi ci o????
: pt wrz 15, 2006 15:32
autor: smoked
dziejo pisze:chodzi ci o????
chyba gaz ale nie smierdzi :>
a co do przekaznika to dopiero po 18 sprawdze i dam znac

: pt wrz 15, 2006 15:34
autor: dziejo
dziejo pisze:im wiecej dodaje gazu tym szybciej mi ucieka cos z rurek :>
skąd te podejrzenia? co zauwazyłes ? konkretnie
: śr wrz 20, 2006 17:19
autor: smoked
Juz sam nie wiem... Nie moge tego namierzyc. Dzisiaj np jak ruszylem ostro ze swiatel po czym mocno przyhamowalem - zaczelo cykac (bardzo glosno). Pocykalo 2 minuty i ustalo... Dziwne schorzenie...
