żeby przedstawić ten problem zacznę od początku:
zaraz po kupnie przeze mnie Jettki (kwiecień) wymieniłem drążki, stabilizatory, tuleje wachaczy oraz amory.od samego początku auto tak troszkę uciekało na jedna bądź na drugą stronę ale na stacji gdy ustawiałem zbierzność powiedziano mi że to wina felg i starych opon (kapcie były kompletnie łyse po bokach a fele z przodu o innych szerokościach) i zabardzo się tym nie przejmowałem bo zbierałem kasę na aluski!
i tu pojawił sie problem, bo na nowych kapciach auto "wariuje" kapcie bicia nie mają, są proste a kierownica poprostu chce mi się sama wyrwać z rąk!!!!!jak jadę po nawet delikatnych koleinach to szarpie nią tak mocno że ledwo mogę ją utrzymać. nie odczuwam żadnego luzu, nic nie stuka, nie puka.
wrażenie jest takie jakby ktoś inny kręcił kierownicą w lewo i prawo a ja staram się utrzymać ją do jazdy na wprost

proszę pomóżcie bo jestem załamany
