Strona 1 z 1

Nadwozie Syncro

: ndz sie 06, 2006 22:04
autor: Crusader
Cześć wszystkim
Mam Golfika Mk3 Syncro 1,8 o wyposarzeniu jakiego nie spotkałem jeszcze w żadnym innym :hmm: ale niedawno miałem poważną stłuczkę. Zniszczeniu uległ lewy przód samochodu, jeszcze nie rozkładałem go żeby zobaczyć dokładnie co i jak bo narazie nie mam tyle kasy, ale przydałoby się wymienić karoserię. Z tego co mi wiadomo, to różni się ona od zwykłej tym, że ma inną podłogę i ramę pomocniczą. Jeśli ktoś ma materiały(dane, wymiary, kąty) mogące mi pomóc w oszacowaniu jak bardzo uszkodzona jest karoseria, czy warto ją naprawiać, bądź lepiej jak zwykłą karoserię przerobić na Syncro, to byłbym bardzo wdzięczny za pomoc. Proszę pomóżcie uwielbiam ten samochód i nie pozwolę go pociąć jakiemuś leszczowi po zawodówce i zezłomować. Mój adres to marine9@wp.pl z góry dziękuję za wszelaką pomoc. Pozdrawiam

: pn sie 07, 2006 02:05
autor: rabbit1
hmmm kolego myślę że dużo tu jest jak to nazwałeś leszczy po zaw. min. ja :bajer: a ty pewno z wyższym i widzę że sobie niemożesz poradzić , samemu tego niezrobisz daj auto na ramę to niebędziesz musiał wymieniać nadwozia tylko najwyżej elementy zewn. blacharki

[ Dodano: 07 Sie 2006 02:12 ]
kolego twój pierwszy post a już ludzi obrażasz to że ktoś ma niższe wykszt. nieznaczy że jest gorszy

: pn sie 07, 2006 06:25
autor: greg
rabbit1, - ostro ale należąło się. Masz rację - rozebrać obejrzeć - co to znaczy poważnie uszkodzone? Poszła podłużnica, złupek A się złamał, pognieciony dach? Bo wiesz - nadwozie w Polsce nie jest elementem wymiennym a co za tym idzie nie możesz np. przywieźć i przekładać, możesz kupić od kogoś z rejestracją lub możliwe że polski szrot i tam odkupić, ale jak z możliwością przerejestrowania?? Dane naprawcze golfa 4 to mam 3 niestety nie

: pn sie 07, 2006 10:43
autor: Crusader
Z góry przepraszam rabbit1 jeżeli Cie uraziłem, nie mam nic do ludzi któży potrafią dobrze robić samochody choćby i byli po samej podstawówce, ale tak się skłąda, że napatrzyłęm się jak tacy zrobili mój poprzedni samochód i byłem tak wściekły, że miałem ochote puścić ich z dymem - np. błotnik tylny w miejscu łączenia z progiem odstawał 1,5cm i był tam zaszpachlowany, składali na nowych częściach, które kupiłęm, a tak je zniekształcili, że nie dały się po ich cięciach i spawaniach dopasować, więc musiałem poprawiać. Tak więc już mam do takich "mechaników" antypatię. Jak ktoś robi dobrze to szacunek. Jak chodzi o moje wykształcenie, to jestem po pierwszym roku lotnictwa na politechnice rzeszowskiej, ale rzucam studia by zarobić na naprawę tego samochodu (jestem w szachu dokładnie wam tego nie opiszę, bo wchodzą tu też w grę sprawy rodzinne)

Mój Golf dostał w lewy przód (pod maskę wbił się escort)przesunęło mi drzwi kierowcy o jakieś 3 może 4 cm powstała lekka fałda na dachu przy szyberdachu. Z przodu zakleszczyło mechanizm zmiany biegów, wydaje mi się też, że kierownica przesunęła się z 1 może 2 cm do tyłu.

: pn sie 07, 2006 10:50
autor: rabbit1
to ratuje go rama nic więcej

: pn sie 07, 2006 10:58
autor: Crusader
rabbit1 obawiam się jednak, że nadwozie nie będzie po prostowaniu na ramie już tak wytrzymałe jak nowe

: pn sie 07, 2006 14:20
autor: rabbit1
to oczywiste że będzie mniej ale jak dobrze pospawają to niemasz o co się obawiać wrzuć foty to ci napiszę co i jak

: pn sie 07, 2006 18:09
autor: Crusader
Jak tylko będę w stanie to prześlę foty samochodu jeszcze przed rozłożeniem, rozłożyć go narazie nie mogę bo sprawa w sądzie i takie tam, poza tym narazie nie zarobiłem jeszcze pieniędzy, zrobię jednak najdokładniejsze jakie można w tym stadium. Samochód nie stoi u mnie tylko u rodzinki, bo do mnie do garażu nie byłoby go jak wtoczyć :(

: wt sie 08, 2006 08:24
autor: Cefaloid
Po pierwsze wiedz że to Twoje "doskonałe" wyposzażenie miał prawie każdy syncro MKIII "Limousine". One były wypasione i takie cuda jak np szyberdach i klima na raz to tu standard. Poza tym, jak Ci zakleszczyło skrzynię biegów (a jest na linkach) to już myślę że jej mozesz nie naprawić a w szukaniu skrzyni od syncro życzę szczęscia. Budę pewnie byś mógł naprawić, przód jest praktycznie od zwykłego golfa tylko pytanie... za ile? Bo na pewno wkładanie syncro do zwykłej budy kosztuje więcej jak drugi gotowy syncro, o ile się w ogóle da. Może lepiej kupić inny nawet mniej wyposażony golfik (może i nie syncro - czy syncro jest Ci niezbędne? Bo mi tak :grin: ) i poprzekładać co się da z wyposażenia, resztę sprzedać. I nie jeździć z obawą że przy następnej stłuczce nie będzie na tyle mocny by Cię ochronić.

To wszystko zależy od uszkodzeń, pokaż zdjęcia a oszacujemy koszty i opłacalność napraw. Może się da tanio i nie jest źle, a może się nie opłacić go dotykać. Jaki to rocznik itp ? Bo w tym przypadku to istotne ile jeszcze był/jest wart.

ps. Tak poza tematem... Dziwne masz podejście do auta, zdecydowanie zbyt emocjonalne: "rzucam studia by zarobić na naprawę tego samochodu". Bez urazy, ale ręce opadają. Ja bym bez wachania pchnął pozostałości po nim z przepaści ciesząc się że nóg nie połamałeś - gdyby taki był wybór: auto czy nogi. A na studia dojeżdżałem busami, ledwo mając na żarcie nie mówiąc o aucie i jakoś żyję, za to teraz takiego golfa mogę kupić znacznie szybciej :jezor:

: wt sie 08, 2006 12:19
autor: Crusader
Golfika kupiłem z ojcem w niemczech. To grudzień 94 wyposażenie to mi. skura, klima, el 4 szyby i szyberdach, podgrzewanie foteli, zmienniarka, dźwięk dolby i takie tam inne. Wyobraź sobie że ja też wiem co to takie studiowanie bo zdarzało mi się żyć tydzień za 10 zł samochód należy jeszcze do ojca, który powiedział mi mnie to nie obchodzi masz mi kupić nowy, tak więc wyobraź sobie jak ja, biedny student kupuje ojcu samochód, jest to więc oczywiste, że postudiowałem szczególnie że nędzne pieniądze na studia dostawałem od ojca. muszę mu więc najpierw zarobić na samochód, a ten zostaje mi więc chcę go zrobic bo doceniam jaka to maszyna, jednak planyję założyć VR6 ;). Narazie nie mam grosza i jedyne na co zarobiłem dotąd to moja MZ ETZ 250 którą mósiałem i tak robić po nocach od podstaw. Planuję wyjazd za granicę, choć narazie nie mam gdzie, ojciec mi nie popuści, chociaż gdy go rozbiłem wiozłęm go do pracy i wpierdzielił się we mnie gość co wyprzedzał w niedozwolonym, jednak policja stwierdziła, że to moja wina nie pytając mnie jak to było, sprawa w sądzie, a ja narazie nie mam ruchu. zdjęcia samochodu prześlę niebawem. Jeśli chodzi o podejście do maszyn (samochodów i motocykli) to uważam, że są warte więcej niż ludzie, bo jak o nie zadbasz jak należy, to będą Ci służyć wiernie i nie zdradzą, nie mają kaprysów, a jak już coś się dzieje tzn, że spaprałeś sprawę. Pozdrawiam

[ Dodano: 09 Sie 2006 23:14 ]
Porobiłem juz zdjęcia, tak więc przesyłam. Narazie jest w stanie w jakim widać
przód Obrazek bliżej Obrazek lewy błotnik\drzwi Obrazek to samo z prawej Obrazek przednie lewe koło od przodu Obrazek i to samo miejsce trochę z dołu Obrazek pod maską Obrazek w kierunku jazdy Obrazek Obrazek przesunięcie drzwi Obrazek dach Obrazek
tak mniejwięcej powierzchownie wyglądają szkody :(

[ Dodano: 24 Wrz 2006 15:27 ]
kurka nikt nie pisze a temat wciąż aktualny :(