VW Golf III 1.9 TDI zdechł w czasie jazdy
: ndz lip 30, 2006 11:47
witam.
Mam taki problem ze swoim golfem i zastanawiam się czy da się obejść bez elektryka.
Jade w piatek z zakupami, niezbyt szybko bo objeżdzam wrocławskie rozkopane ulice w sznurku aut, klima chodzi (i wlasciwie tylko ona bo radio i inne zabawki elektryczne nie byly wlaczone) wchodze w zakret, nagle kierownica sztywnieje, hamulec twardnieje, patrze, silnik zgasl. Tocze sie jeszcze, wiec przekrecam kluczyk na 0, wyciagam, wkładam, przekrecam, tablica jest martwa. Zepchnalem go na chodnik. no i ogladam. Bezpieczniki te na glownej listwie sa ok, ale po wyjeciu tego od oswietlenia, zapalniczki, wskaznika komputera etc. zaczyna wyc alarm. Przy pozostalych nic sie nie dzieje. Dziala nawiew, centralny zamek, swiatla, zegarek i licznik kilometrow. Ale po przekreceniu kluczyka nie dzialaja zadne kontrolki, takze czujniki stanu paliwa i temp. Rozrusznik sie kreci, ale nie ma zaplonu. Probowalem go holowac, ale na twardych hamulcach i bez wspomagania, kilka razy o wlos minalem tylek holujacego, wiec ostatecznie zawolalem lawete i odwiazlem w poblize warsztatu, ale najwczesniej moge zalatwic go w srode.
Auto ma immobilizer fabryczny i dolaczony alarm, ktory obecnie nie reaguje na pilota.
I teraz pytania: zasadnicze - co sie zepsulo? Alarm? Immobilizer padl (co podobno dzieje sie z MK3 przy upalach), jakis bezpiecznik (jaki? i gdzie on jest?). Czy np. odpiac akumulator, niech sie komputer zresetuje (ale czy jedną klemę (która?) czy wszystkie? jaki to bedzie mialo wplyw na sam komputer?). Sorki, za krzyżowy ogień pytań, ale na elektryce to specjalnie się nie znam (na samochodowej) i wolałbym mieć jak krowie na rowie cobym czegoś nie spitolił. Dzięki za pomoc.
Marcin
Mam taki problem ze swoim golfem i zastanawiam się czy da się obejść bez elektryka.
Jade w piatek z zakupami, niezbyt szybko bo objeżdzam wrocławskie rozkopane ulice w sznurku aut, klima chodzi (i wlasciwie tylko ona bo radio i inne zabawki elektryczne nie byly wlaczone) wchodze w zakret, nagle kierownica sztywnieje, hamulec twardnieje, patrze, silnik zgasl. Tocze sie jeszcze, wiec przekrecam kluczyk na 0, wyciagam, wkładam, przekrecam, tablica jest martwa. Zepchnalem go na chodnik. no i ogladam. Bezpieczniki te na glownej listwie sa ok, ale po wyjeciu tego od oswietlenia, zapalniczki, wskaznika komputera etc. zaczyna wyc alarm. Przy pozostalych nic sie nie dzieje. Dziala nawiew, centralny zamek, swiatla, zegarek i licznik kilometrow. Ale po przekreceniu kluczyka nie dzialaja zadne kontrolki, takze czujniki stanu paliwa i temp. Rozrusznik sie kreci, ale nie ma zaplonu. Probowalem go holowac, ale na twardych hamulcach i bez wspomagania, kilka razy o wlos minalem tylek holujacego, wiec ostatecznie zawolalem lawete i odwiazlem w poblize warsztatu, ale najwczesniej moge zalatwic go w srode.
Auto ma immobilizer fabryczny i dolaczony alarm, ktory obecnie nie reaguje na pilota.
I teraz pytania: zasadnicze - co sie zepsulo? Alarm? Immobilizer padl (co podobno dzieje sie z MK3 przy upalach), jakis bezpiecznik (jaki? i gdzie on jest?). Czy np. odpiac akumulator, niech sie komputer zresetuje (ale czy jedną klemę (która?) czy wszystkie? jaki to bedzie mialo wplyw na sam komputer?). Sorki, za krzyżowy ogień pytań, ale na elektryce to specjalnie się nie znam (na samochodowej) i wolałbym mieć jak krowie na rowie cobym czegoś nie spitolił. Dzięki za pomoc.
Marcin