wyciać czy nie wyciać KATA
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
-
krzysiek1980
- Mały gagatek

- Posty: 144
- Rejestracja: wt wrz 20, 2005 19:07
- Lokalizacja: gdańsk
wyciać czy nie wyciać KATA
WITAM panowie czy cos sie stanie jak bym wycioł kata w mk3 gti 8V ,czy mi nie zacznie jakos wariowac Z GORY SEDECZNE DZIEKI Pozdrawiam

-
fibolek
Jeżeli masz sonde lambde to bym się grubo zastanawiał czy mozna i czy nic się nie spieprzy.A jezeli nie masz to raczej bez problemu.
Zalezy też gdzie masz sonde czy w kacie czy w kolektorze jeżeli w kolektorze to też nie ma problemu a jeżeli w kacie to szkoda nerwów i kasy na naprawę późniejszych problemów z kompem itp.
Ale poczekaj na opinie innych(pewnie podobne do mojej) Druga sprawa po co chcesz to zrobić?
[ Dodano: Sob Maj 06, 2006 19:01 ]
O temacie wycinanie kata było sporo poszukaj i poczytaj.Samo wycięcie kata to półsrodek
Zalezy też gdzie masz sonde czy w kacie czy w kolektorze jeżeli w kolektorze to też nie ma problemu a jeżeli w kacie to szkoda nerwów i kasy na naprawę późniejszych problemów z kompem itp.
Ale poczekaj na opinie innych(pewnie podobne do mojej) Druga sprawa po co chcesz to zrobić?
[ Dodano: Sob Maj 06, 2006 19:01 ]
O temacie wycinanie kata było sporo poszukaj i poczytaj.Samo wycięcie kata to półsrodek
Dokladnie spodkalem sie z takim przypadku w MK2 kolega ma wyzuconego kata i ma kawalek rorki zamiast kata i w nia wsadzil sonde. tylko jest kolejne pytanie czy z akim czyms przejdzie sie przeglad diagnostyczny??? Odrazu mowie ze jesli nie ma sie znajomego to nie da rady bo sklad spalinm sie zmieni a pozatym mechanik to zobaczy i moze nawet zabrac dowod. Jesli bedzie pech moze nawet zabrac nam dowod policjant na drodze ktory dysponuje takim urzadzeniem i nieraz sa organizowane takie akcje pomiaru spalin i dowod zabrany. Wiec decyzja nalezy do was czy wycuinac kata czy nie . Nic sie nie stanie tylko sa problemy z policja i z przegladem. Pozdro
Przyznawanie punkcików za pomoc oznacza szacunek
piotr2 Wiec widze ze diagnosta jest ugodowy lecz z moimi znajomymi tak by nie przeszlo zabrali by dowod odrazu . Wiec dlatego tak pisze . Znam satrcje dagnostyczna gdzie nawet za biala zarowke od migacza zamiast zoltej (ktora sie robi po pewnym czasie bala) zabiera dowod
Przyznawanie punkcików za pomoc oznacza szacunek
-
krzysiek1980
- Mały gagatek

- Posty: 144
- Rejestracja: wt wrz 20, 2005 19:07
- Lokalizacja: gdańsk
-
fibolek
TAZ, bedziemy wdzieczni za rozwianie obaw raz na zawsze... rozumiem ze wspawanie sondy w strumienice lub wypatroszenie samego kata (bez wywalania) tez nie pomoze...?
Nocne Mary Squad 
djtom w 2009 pisze:Sebastian.... gratuluję.
Zlot w Nysie na dzień dzisiejszy jest najlepszym zlotem w kraju w całorocznym kalendarzu.
Parę słów co do przęglądów technicznych, nie mówie tego ot tak sobie , tylko na podstawie kilku letniej pracy na stacji kontroli pojzadów - co do przeglądu to zalezy na jakich diagnostów trafisz , kumatych , albo typowych gamoni! Powiem ci tak : auto pierwszy raz rejestrowane w kraju po bodajże miesiącu czerwcu 96 roku (teraz nie pamietam dokładnie daty) musi spełniac zaostrzone normy emisji spalin , czyli zawartość tlenku wegla CO poniżej 0,15% i zawartość węglowodorów HC poniżej 100ppm, katalizator pomaga zmniejszać emisję tych składników i dlatego mówi sie potocznie że auta rejestrowane po tym okresie musza miec katalizator, ale w przepisie w Dzienniku Ustaw nie chodzi o posiadanie katalizatora lub nie , tylko i wyłacznie o emisje spalin i dlatego pisze o kumatych diagnostach którzy nie czepiają sie katalizatora tylko patrzą co pokazuje analizator spalin. Ja mam wywalony całkowicie katalizator, zamiast niego wspawana rura , auto ma już 17 lat i nie przekracza wyżej wymienionych norm : CO=0,10% , HC=60ppm ,czyli zgodnie z ustawą spełnia wymagania , a to że nia mam kata to diagnoste nic nie obchodzi - zaznaczam ze normalnego diagnoste co zna przepisy a nie tępo sie czepia "nie ma katalizatora-nie ma pieczątki do dowodu" . proponuje ci żebys zrobił sobie przed przeglądem analize spalin to bedziesz wiedział jak jest u ciebie z ekologią, a jesli chcesz miec świety spokój z diagnostami i spokojnie spać to kup uniwersalny katalizator i wspawaj go na miejsce starego i po kłopocie!adam-gda pisze:Dokladnie spodkalem sie z takim przypadku w MK2 kolega ma wyzuconego kata i ma kawalek rorki zamiast kata i w nia wsadzil sonde. tylko jest kolejne pytanie czy z akim czyms przejdzie sie przeglad diagnostyczny??? Odrazu mowie ze jesli nie ma sie znajomego to nie da rady bo sklad spalinm sie zmieni a pozatym mechanik to zobaczy i moze nawet zabrac dowod. Jesli bedzie pech moze nawet zabrac nam dowod policjant na drodze ktory dysponuje takim urzadzeniem i nieraz sa organizowane takie akcje pomiaru spalin i dowod zabrany. Wiec decyzja nalezy do was czy wycuinac kata czy nie . Nic sie nie stanie tylko sa problemy z policja i z przegladem.
Jesli masz sonde w kacie to mysle ,że powinno zdać egzamin wyrzucenie kata, wspawanie pierwszego tłumika zamiast kata np z golfaII 1.8 i wspawanie sondy przed tym tłumikiem, ale sam tego nie praktykowałem akurat na tym silniku i nie wiem jak on sie zachowa po tej przeróbce. Przydałaby sie opinia kolegów co już cos podobnego robili przy tym silniku.
-
fibolek
homsky wszystko jest jak mówisz ale nie do końca bo w styczniu tego roku weszły przepisy które biorą pod uwagę rok produkcji auta(udokumentowany) bo ja np mam Gofera z roku 1987 a zarejestrowanego w Polsce w roku bodajże 2002 i nie musi on spełniać zaostrzonych norm z emisji spalin.choć nie wiem ile te niezaostrzone normy wynoszą(bo nie wiem) to dowiedziałem się od panów diagnostów że mimo braku kata i dobrze wyregulowanego gaźnika(Pierburg 2E2) mieszcze się w tych właśnie normach.Także poinstruowali mnie że po styczniu tego roku bierze się normy obowiązujące od daty produkcji auta a nie od daty rejestracji (pierwszej w Polsce).a ztego co mi wiadomo niby(tak mi powiedziano na stacji diagnostycznej) że jest przepis że auto po roku produkcji 1995(czy 1996) zasilane benzyną musi być wyposażone w katalizator i musi właśnie spełniać te wyostrzone normy EURO coś tam.
Ale to ty jesteś diagnostą także nie wiem czy mnie aż tak okłamano czy faktycznie się tak zmieniło,chociaż o tych normach to sprawdzałem w 3-ch stacjach w moim mieście.
Ale to ty jesteś diagnostą także nie wiem czy mnie aż tak okłamano czy faktycznie się tak zmieniło,chociaż o tych normach to sprawdzałem w 3-ch stacjach w moim mieście.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 72 gości

