Strona 1 z 1

Coś dziwnego się podziało

: wt lis 03, 2009 19:05
autor: Toledziak
Otóż wymieniłem dziś sobie gumy stabilizatora, poduszki amorków z łożyskami i silentblocki wahaczy. Wszystko byłoby OK, gdyby nie to że po skręceniu wszystkiego na gotowo przy maxymalnym skręcie kół w prawo auto się nie toczy z górki. Jak odpuszcze kiere lekko to autko rusza, ale słychać tarcie. W lewo z kolei czy maksymalny skręt,czy nie, auto się toczy. Badania robiłem na luzie jadąc z niewielkiego nachylenia. Co to może być?? Nota bene z prawą stroną miałem problem, bo podczas odkręcania puściły zgrzewy/spawy w podkładce sworznia wahacza i musiałem caluteńki wahacz wyjąć no i pozbyć się problemu. Jako że czekałem na tą podkładkę z nakrętkami, zabrałem się za amorka. Wybiłem go ze zwrotnicy i nim dorwałem klocek drewniany, żeby się przewody nie naciągały itp, minęło z minutka, potem zwrotnica bez amorka i wahacza leżała na klocku. Czy ta minuta mogła coś spowodować??

: wt lis 03, 2009 21:36
autor: radek108
wydaje mi się że masz coś nie tak z przewodem hamulcowym .moge sie mylic ale najłatwiej to zdjąć kolo i skrecic max w prawo i może coś będzie widać

: wt lis 03, 2009 22:26
autor: Toledziak
Jutro to będę z rana robił, bo dziś nie miałem już koncepcji i normalnie bylem wymęczony na 10tą stronę. W życiu tyle walki nie miałem ze śrubami, po prostu jakiś koszmar. Momentami wydawało mi się,że nigdy nie były te śruby odkręcane (a auto jest z salonu z PL i tam serwis do końca, tzn do kupna przeze mnie, bo ja robie sobie sam). Właśnie się zastanawiam nad tym, czy istnieje możliwość samoczynnego ruchu klocka przy skręconych kołach w daną stronę i czym to może być spowodowane. Co do przewodu to musiałoby zostać wytworzone ciśnienie przy skręcie w prawo, by ruszyć klocek i on wtedy by blokował tarczę. Niemniej jednak jutro będę sie z tym bawił dalej. W sobote jade do Wrocławia i muszę mieć autko tip top.