Zimny silnik - dłużej odpada
: wt lis 03, 2009 18:18
Witam,
jakiś czas temu kupiłem autko, troszkę rzeczy już w nim zrobiłem... dodam na wstępie, że jest to 1.9 TDI 110KM. Do tej pory nie było problemów z odpalaniem, ale teraz kiedy przyszły "mrozy" - o ile tak można nazwać np. dzisiejsze -3C - zaczyna się "dziwnie" dziać. Autko, w momencie kiedy postoi np. całą noc w garażu, lub dzień ( idę na 8h do pracy, samochód stoi na parkingu ) to przy pierwszej próbie odpalenia dłużej trzeba kręcić aby załapał. Wystarczy że się trochę nagrzeje i od razu mu lepiej, odpala na dotyk, bez żadnego zająknięcia. To pierwsze odpalenie zimnego silnika zazwyczaj też kończy się większym "trząśnięciem" całym autem. Tak, odpala delikatnie i cichutko. Troszkę wcześniej doszedł objaw związany ze wskazówką temperatury płynu chłodniczego. Jest tak, że autko zaczyna się nagrzewać, leci z nawiewu już wtedy letnie powietrze, temperatura np. podnosi się do 80C ( nie zawsze jest to ta sama wartość ) po czym gwałtownie spada do 0C - z nawiewu wciąż leci letnie powietrze. Tak jakąś chwilkę, krótszą lub dłuższą wskazówka okupuje 0C po czym gwałtownie leci w górę do 85C, albo i nawet 90C. Jeśli już się nagrzeje maksymalnie to zazwyczaj nie spada z 90C do mniejszych wartości, chociaż i to mu się zdarzyło. Czujnik temperatury wariuje ? Czy termostat ? Czy to może mieć związek z tym trudnym odpalaniem z rana, lub po dłuższym postoju ?
Pozdrawiam
jakiś czas temu kupiłem autko, troszkę rzeczy już w nim zrobiłem... dodam na wstępie, że jest to 1.9 TDI 110KM. Do tej pory nie było problemów z odpalaniem, ale teraz kiedy przyszły "mrozy" - o ile tak można nazwać np. dzisiejsze -3C - zaczyna się "dziwnie" dziać. Autko, w momencie kiedy postoi np. całą noc w garażu, lub dzień ( idę na 8h do pracy, samochód stoi na parkingu ) to przy pierwszej próbie odpalenia dłużej trzeba kręcić aby załapał. Wystarczy że się trochę nagrzeje i od razu mu lepiej, odpala na dotyk, bez żadnego zająknięcia. To pierwsze odpalenie zimnego silnika zazwyczaj też kończy się większym "trząśnięciem" całym autem. Tak, odpala delikatnie i cichutko. Troszkę wcześniej doszedł objaw związany ze wskazówką temperatury płynu chłodniczego. Jest tak, że autko zaczyna się nagrzewać, leci z nawiewu już wtedy letnie powietrze, temperatura np. podnosi się do 80C ( nie zawsze jest to ta sama wartość ) po czym gwałtownie spada do 0C - z nawiewu wciąż leci letnie powietrze. Tak jakąś chwilkę, krótszą lub dłuższą wskazówka okupuje 0C po czym gwałtownie leci w górę do 85C, albo i nawet 90C. Jeśli już się nagrzeje maksymalnie to zazwyczaj nie spada z 90C do mniejszych wartości, chociaż i to mu się zdarzyło. Czujnik temperatury wariuje ? Czy termostat ? Czy to może mieć związek z tym trudnym odpalaniem z rana, lub po dłuższym postoju ?
Pozdrawiam