Problem ze skrzynią lub sprzęgłem
: wt cze 23, 2009 22:23
Witam, rzecz tyczy się paska B4 VR6 95 rok
Wczoraj miałem niemiłą sytuację, podczas dynamicznego ruszania zabrakło mi biegów :/ nie mogłem wrzucić trójki. Zjechałem na bok, wszystkie biegi zablokowane, był tylko luz. Po chwili jednak z oporem można było wrzucać biegi.
Auto odstało sobie kilka godzin i się nim dopiero przejechałem. Przy małych prędkościach biegi wchodzą z lekkim oporem, ale wchodzą, Problem zaczyna się przy trzecim, czwartym, a w szczególności przy piątym biegu. Żeby wbić piąty bieg trzeba zrobić przygazówkę tak do około 2.5tys obrotów i dopiero wchodzi. Biegi wybija też się z lekkim oporem
Przed tą awarią skrzynia chodziło idealnie, biegi można było zmieniać jednym palcem, olej w skrzyni wymieniałem z 3 miesiące temu.
Jakieś dwa tygodnie temu podczas przyśpieszania na sporych wybojach nie mogłem wybić dwójki, dopiero po czwartej czy piątej próbie się udało...
Dodam że nie słychać żadnych niepokojących głosów ze skrzyni!
Panowie co się posypało? synchronizatory? wybierak? czy może zbierać już na całą skrzynię?
Jakieś 3 miesiące temu wymieniałem olej, nie widziałem żadnych opiłków itp, ale był już dość gęsty?! nie widzę żadnych wycieków ze skrzyni, a tym bardziej zapachów (bo ten olej specyficznie pachnie) na środę jestem umówiony z mechanikiem...
Gdy przycisnę obroty do około 6tys i wcisnę sprzęgło to auto zwalnia, ale dopiero po wybiciu biegu zwalnia całkowicie na luzie! W chwili wybicia biegu czuć szarpnięcie, jak by coś auto właśnie przestało zwalniać/hamować
Dodam że pasio ma nalatane już prawie 300tys
Wczoraj miałem niemiłą sytuację, podczas dynamicznego ruszania zabrakło mi biegów :/ nie mogłem wrzucić trójki. Zjechałem na bok, wszystkie biegi zablokowane, był tylko luz. Po chwili jednak z oporem można było wrzucać biegi.
Auto odstało sobie kilka godzin i się nim dopiero przejechałem. Przy małych prędkościach biegi wchodzą z lekkim oporem, ale wchodzą, Problem zaczyna się przy trzecim, czwartym, a w szczególności przy piątym biegu. Żeby wbić piąty bieg trzeba zrobić przygazówkę tak do około 2.5tys obrotów i dopiero wchodzi. Biegi wybija też się z lekkim oporem
Przed tą awarią skrzynia chodziło idealnie, biegi można było zmieniać jednym palcem, olej w skrzyni wymieniałem z 3 miesiące temu.
Jakieś dwa tygodnie temu podczas przyśpieszania na sporych wybojach nie mogłem wybić dwójki, dopiero po czwartej czy piątej próbie się udało...
Dodam że nie słychać żadnych niepokojących głosów ze skrzyni!
Panowie co się posypało? synchronizatory? wybierak? czy może zbierać już na całą skrzynię?
Jakieś 3 miesiące temu wymieniałem olej, nie widziałem żadnych opiłków itp, ale był już dość gęsty?! nie widzę żadnych wycieków ze skrzyni, a tym bardziej zapachów (bo ten olej specyficznie pachnie) na środę jestem umówiony z mechanikiem...
Gdy przycisnę obroty do około 6tys i wcisnę sprzęgło to auto zwalnia, ale dopiero po wybiciu biegu zwalnia całkowicie na luzie! W chwili wybicia biegu czuć szarpnięcie, jak by coś auto właśnie przestało zwalniać/hamować
Dodam że pasio ma nalatane już prawie 300tys
