Problem z odpalaniem 1.8 ADZ
: pn cze 15, 2009 21:17
Cześć..
Posiadam golfika 1,8 benzyna z silnikiem ADZ. Jakieś 4 tys km temu wymieniałem mu panewki. Po wymianie jeździłem spokojnie aby wszystko się dobrze dotarło. Było ok do momentu kiedy to zrobiłem "lekką" trasę ok. 400km.Owszem nie powiem kiedy wjechałem na niemieckie autobahny dałem troszkę w palnik ale więcej jak 140 km/h nie leciałem. Wcześniej pojawiły mi się słabe wycieki oleju pod silnikiem. Sprawdzałem poziom oleju jednak nie zmieniało się nic. Rano kiedy chciałem odpalić autko zakręciłem chwilę pochłystał no i zgasł. Później pokręciłem dobrą chwilę i za 2 lub 3 razem jakoś się podniósł ale tak jak by bez normalnej mocy. Tak jest tylko rano później już jest dobrze i chodzi ładnie. Po zgaszeniu odpala jak zawsze. Wymieniłem mu też świece żeby iskra była dobra. Wcześniej wymieniałem świece z kablami, kopułką i paluchem kopułki. Mam pewien sposób na to aby nie szarpał o poranku jednak dość uciążliwy. Mianowicie jak odpalam daję gazu i podnoszę obroty do 2-2,5 tys i ruszam spokojnie z lekkim szarpaniem. Po przejechaniu ok. 100m wszystko zaczyna się normalizować i nie muszę mu podtrzymywać wysokich obrotów. No ale wysokie obroty na zimnym motorze to chyba nie za zdrowe traktowanie. Pojechałem do mechanika to mi powiedział żeby diagnostykę elektryki zrobić. Diagnosta wymienił mi czujnik temp. chłodzenia no i stwierdził, że to może być zawór pompy oleju.
Jednak jak pojechałem do mechanika, który mi robił panewki .Stwierdził, że nowy czujnik temp. wstawiony przez diagnostyka jest felerny. Więc zmieniłem na SWAGa i niby było lepiej. Jednak jak popadało i silnik ostygł dalej to samo.
Przy odpalaniu pojawia się też dziwne drganie które jest dość intensywne w trakcie rozruchu.
Zastanawiam się co z tym fantem zrobić bo jest lekko mówiąć drażniący.
Z VWym pozdrowieniem
saddam3333
Posiadam golfika 1,8 benzyna z silnikiem ADZ. Jakieś 4 tys km temu wymieniałem mu panewki. Po wymianie jeździłem spokojnie aby wszystko się dobrze dotarło. Było ok do momentu kiedy to zrobiłem "lekką" trasę ok. 400km.Owszem nie powiem kiedy wjechałem na niemieckie autobahny dałem troszkę w palnik ale więcej jak 140 km/h nie leciałem. Wcześniej pojawiły mi się słabe wycieki oleju pod silnikiem. Sprawdzałem poziom oleju jednak nie zmieniało się nic. Rano kiedy chciałem odpalić autko zakręciłem chwilę pochłystał no i zgasł. Później pokręciłem dobrą chwilę i za 2 lub 3 razem jakoś się podniósł ale tak jak by bez normalnej mocy. Tak jest tylko rano później już jest dobrze i chodzi ładnie. Po zgaszeniu odpala jak zawsze. Wymieniłem mu też świece żeby iskra była dobra. Wcześniej wymieniałem świece z kablami, kopułką i paluchem kopułki. Mam pewien sposób na to aby nie szarpał o poranku jednak dość uciążliwy. Mianowicie jak odpalam daję gazu i podnoszę obroty do 2-2,5 tys i ruszam spokojnie z lekkim szarpaniem. Po przejechaniu ok. 100m wszystko zaczyna się normalizować i nie muszę mu podtrzymywać wysokich obrotów. No ale wysokie obroty na zimnym motorze to chyba nie za zdrowe traktowanie. Pojechałem do mechanika to mi powiedział żeby diagnostykę elektryki zrobić. Diagnosta wymienił mi czujnik temp. chłodzenia no i stwierdził, że to może być zawór pompy oleju.
Jednak jak pojechałem do mechanika, który mi robił panewki .Stwierdził, że nowy czujnik temp. wstawiony przez diagnostyka jest felerny. Więc zmieniłem na SWAGa i niby było lepiej. Jednak jak popadało i silnik ostygł dalej to samo.
Przy odpalaniu pojawia się też dziwne drganie które jest dość intensywne w trakcie rozruchu.
Zastanawiam się co z tym fantem zrobić bo jest lekko mówiąć drażniący.
Z VWym pozdrowieniem
saddam3333