Wylaczyl sie i nie odpala
: pt cze 12, 2009 22:44
Witam po raz drugi 
Szukalem podobnego przypadku, ale wydaje mi sie ze mam wiekszy metlik niz na poczatku...
Dzisiaj zauwazylem dziwne braki mocy. Najpierw byla jakby krotka dziura mocy na drugim biegu (po wrzuceniu 2 na poczatku ciezko sie zbieral az w pewnym moemncie zaskakiwal i szlo...). Potem to sie poglebilo na wszystie biegi i wygladalo to jakby nie pracowal na jednym garze albo co najmniej wypadala co ktoras iskra. Objaw ustepowal przy wyzszych obrotach i zniknal po odstaniu paru godzin. Niestety po przejechaniu kilku kilometrow postawilem go na zapalonym silniku i znowu nierowna praca wrocila... Zajrzalem pod maske w poszukiwaniu moze jakiegos widocznego przebicia i slyszalem jakby jakas iskra przeskakiwala... W pewnym momencie silnik stanal i kaplica.
Rozrusznik kreci jak glupi, jak sie kluczyk przekreca to slychac pracujaca pompe paliwa (wiem, ze to nie znaczy, ze podaje paliwo, ale mam nadzieje, ze tak bo byla robiona z 10 tysi temu). WYkrecilem swiece i oczyscilem (troche zuzyte - krotkie elektrody, przerwa spora i troche okopcone, ale daja iskre) - niestety zapalic niet.
Czytalem, ze to moze byc cewka, ale skoro jest iskra, to to chyba odpada?
Czy ktos cos podpowie?
Szukalem podobnego przypadku, ale wydaje mi sie ze mam wiekszy metlik niz na poczatku...
Dzisiaj zauwazylem dziwne braki mocy. Najpierw byla jakby krotka dziura mocy na drugim biegu (po wrzuceniu 2 na poczatku ciezko sie zbieral az w pewnym moemncie zaskakiwal i szlo...). Potem to sie poglebilo na wszystie biegi i wygladalo to jakby nie pracowal na jednym garze albo co najmniej wypadala co ktoras iskra. Objaw ustepowal przy wyzszych obrotach i zniknal po odstaniu paru godzin. Niestety po przejechaniu kilku kilometrow postawilem go na zapalonym silniku i znowu nierowna praca wrocila... Zajrzalem pod maske w poszukiwaniu moze jakiegos widocznego przebicia i slyszalem jakby jakas iskra przeskakiwala... W pewnym momencie silnik stanal i kaplica.
Rozrusznik kreci jak glupi, jak sie kluczyk przekreca to slychac pracujaca pompe paliwa (wiem, ze to nie znaczy, ze podaje paliwo, ale mam nadzieje, ze tak bo byla robiona z 10 tysi temu). WYkrecilem swiece i oczyscilem (troche zuzyte - krotkie elektrody, przerwa spora i troche okopcone, ale daja iskre) - niestety zapalic niet.
Czytalem, ze to moze byc cewka, ale skoro jest iskra, to to chyba odpada?
Czy ktos cos podpowie?