Strona 1 z 1

napełnianie amrkow cieczą/olejem

: ndz maja 31, 2009 16:02
autor: jagr14
witam

czy ktos juz próbował napełnić amortyzator cieczą/olejem??? mam amorki na przód do wypełnienia. znajomy kiedys robił takie rzeczy, dobrze mu to wychodzilo zwrotów nie mial. wiem ze nawiercał amora w którymś miejscu wlewał olej (bo tylko o to mi chodzi) pozniej dziurke uzupelnial i chodzilo.

jesli ktos mial z tym styczność to kazde info sie przyda...

: ndz maja 31, 2009 16:18
autor: fleshu
Ja robiłem w golfie 3. Nawiercałem dziurkę na samym spodzie amorka > wylewałłem płyn do słoika> odlewałem prawie połowe> dolewałem hipolu> strzykawką wlewałem płyn w takiej samej ilości jaka była wcześniej> amorek do góry nogami, wlewałem rozciągając powoli tłoczek w dół - ale nie do końca - tak żeby przelewało się do górnej komory > na sam koniec zaślepiałem wlew migomatem. EFEKT: Amorki kupione z allegro > 40zł szt. > pływały po 2 miesiącach jazdy > po robocie następny właściciel śmiga na tym 2 latka > golf trzyma się jak na amorkach dobrej firmy. Ja śmigałem na tym rok + on 2 > 3 lata chodzi i jeszcze nie ma wycieków ani efektu przelewania z powietrzem > autko nie pływa >>>>>> może jest to jakiś sposób na zaoszczędzenie grosików.

: ndz maja 31, 2009 16:28
autor: jagr14
wielkie dzieki kolego. :bigok:

[ Dodano: 31 Maj 2009 16:31 ]
a ile mniej wiecej płynu należy dolać do amorków "spotowych"???

: ndz maja 31, 2009 16:36
autor: fleshu
Ani mniej - ani więcej - ma być tyle co było > oceń dobrze proporcje > zbyt sztywne amorki rozwalą budę > nawet może kielichy powyrywać > sam amorek na super gęstym płynie przy zwykłych uszczelniaczach pewnie szybko żygnie płynem.

: ndz maja 31, 2009 16:38
autor: jagr14
fleshu, masz u mnie piwko :piwka:

: ndz maja 31, 2009 16:43
autor: fleshu
Pamiętaj o tym że jeżeli amorek pociekł - to zmiana płynu nic nie daje > jak zawieszka rozwalona to amorki ruszają się na boki razem z kołem i wycierają się uszczelniacze > a w przednich sprawdzać co jakiś czas stan stabilizatora > bez niego to szybko mamy efekt pływania albo zeskoku zawieszki przy wchodzeniu w zakręt > nie lubie efektu klękania autka w ostryym zakręcie > gęstość dobierałem na oko > nie chciałem przesadzić > wyszło super. Kiedyś na spocie może wypijemy :)) Pozdrawiam!

: ndz maja 31, 2009 19:26
autor: PAPAYOS
Wiem, że taką regenerację amorków robili w maluchach. Wierciło się dziurę na dole, wylewało się olej z amorków i zalewało hipolem, potem dziurę się zaspawywało i grała muzyka...
Amorki były znacznie sztywniejsze od seryjnych.

Pozdrawiam
PAPAYOS

: ndz maja 31, 2009 19:31
autor: fleshu
I jeszcze jedno - pamiętaj żeby przed zaspawaniem wepchać amorka do lekkiego wypłynięcia płynu z otworka - żeby nie było powietrza.

: ndz maja 31, 2009 20:58
autor: jagr14
ok jeszcze raz dzieki wielkie :grin: