Problem z rozrusznikiem
: pn maja 18, 2009 21:33
Witam,
Zacznę od początku, bo wcale nie jestem pewna czy powodem mojego problemu jest tylko rozrusznik. Parę miesięcy temu (kiedy skradziono mi torebkę z kluczykami i papierami od auta) poprosiłam kolegę o pomoc z zabezpieczeniem auta, ten stwierdził, że odpali bez kluczyków. Odpalił na kable, ale coś nie do końca było jak powinno, np. światła świeciły się tylko postojowe, a gdy dojechał na miejsce (niewielką odległość) dymiło spod maski.
Kolega stwierdził że zepsuł rozrusznik. Kupił używany z jakiegoś rozbitego golfa, który podobno przejechane miał 15tys. Teraz auto przy starcie potrafi zgasnąć, a rozrusznik dalej pracuje i nie chce odpalić. Nie wiem czy to przez to ale bardzo szybko pada mi akumulator. Teraz pomimo naładowania akumulatora samochód nie chce odpalić. Po przekręceniu kluczyków nic się nie dzieje, nawet nie zapalają się kontrolki.
Po tej wymianie rozrusznika, kiedy pierwszy raz mi się to stało, że zgasł i nie chciał zapalić, zadzwoniłam po mechanika, by odholował mi auto, ale zanim dojechał udało mi się uruchomić samochód, mechanik go wziął do siebie i stwierdził, że jest sprawny. Niestety nie jest, bo teraz już w ogóle nie da się go uruchomić. Czy może mi ktoś pomóc?
Zacznę od początku, bo wcale nie jestem pewna czy powodem mojego problemu jest tylko rozrusznik. Parę miesięcy temu (kiedy skradziono mi torebkę z kluczykami i papierami od auta) poprosiłam kolegę o pomoc z zabezpieczeniem auta, ten stwierdził, że odpali bez kluczyków. Odpalił na kable, ale coś nie do końca było jak powinno, np. światła świeciły się tylko postojowe, a gdy dojechał na miejsce (niewielką odległość) dymiło spod maski.
Kolega stwierdził że zepsuł rozrusznik. Kupił używany z jakiegoś rozbitego golfa, który podobno przejechane miał 15tys. Teraz auto przy starcie potrafi zgasnąć, a rozrusznik dalej pracuje i nie chce odpalić. Nie wiem czy to przez to ale bardzo szybko pada mi akumulator. Teraz pomimo naładowania akumulatora samochód nie chce odpalić. Po przekręceniu kluczyków nic się nie dzieje, nawet nie zapalają się kontrolki.
Po tej wymianie rozrusznika, kiedy pierwszy raz mi się to stało, że zgasł i nie chciał zapalić, zadzwoniłam po mechanika, by odholował mi auto, ale zanim dojechał udało mi się uruchomić samochód, mechanik go wziął do siebie i stwierdził, że jest sprawny. Niestety nie jest, bo teraz już w ogóle nie da się go uruchomić. Czy może mi ktoś pomóc?