Strona 1 z 1

Brak ładowania podczas jazdy...

: pn kwie 13, 2009 23:46
autor: unvave
Siemka,

Wybaczcie jeśli temat się moze powtorzyć itp przyznaje się też ze nie szukałem postów odnośnie mojego problemu ale nie mam teraz czasu a jutro chce się zabrać za auto i dla pewności liczę na Wasze porady.


A więc, problem dotyczy elektryki po prostu podczas jazdy nagle zaczyna właczać i wylaczac sie radio, nastepnie przygasają światła dmuchawa ledwo chodzi itp... prosty wniosek - jazda bez prądu, a dokładniej bez ładowania. Jak zgasze auto to później nie odpali bo aku jest padnięty, zatem cały prąd łapie z niego... autko rzecz jasna dziwnie chodzi bo gaźnik elektroniczny... (kontrolka ładowania się nie włącza ale miałem raz tylko sytuacje że po odpaleniu świeciła sie ale jak pogazowałem auto to zgasła) Teraz wnioski... Moim zdaniem jest to alternator za który jutro chcę sie zabrać ale wole mieć pewność... myślalem tez o instalacji ale jeszcze jeden fakt który może wam coś rozjaśnić otóż czasem jak tak zaczyna sie dziac czyli radio światla itp jak przygazuję do 3-4 tyś to wszystko wraca do normy (czyli tak jakby alternator resztkami sił coś generował prądu) ale czasem i to nie pomaga. To chyba wszystko, sorry za taką litanie :crazy: ale chciałem dokładnie przekazać o co mi chodzi... czekam na jakieś rady bo jutro z rana muszę zabrać sie do roboty bo tylko mam jutro czas...

Z góry dzieki, pozdro :kufel:

: wt kwie 14, 2009 00:08
autor: patryk2340
Najlepiej gdybyś miernikiem sprawdził ładowanie. Powinno być pomiędzy 13,5 a 14,4V. Ale z tego co piszesz to raczej na 100% winny jest alternator. Na początku wyciągnąłbym regulator (przykręcany na dwie śruby do alternatora) i zobaczył jak wyglądają szczotki (pewnie już ich nie ma:).
Ja kiedyś też miałem coś podobnego, ładowanie raz było, a raz nie, winna okazała się ta część alternatora, po której ślizgają się szczotki (nie pamiętam jak ona się fachowo nazywa)- poprostu miała już wytarte mega głębokie rowki, tak że szczotki się w nich chowały :) Kupiłem używany altek i do dzisiaj mam spokój :)


p.s. To może Ci się przydać :grin: http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=194246

: wt kwie 14, 2009 00:21
autor: unvave
patryk2340, wielkie dzięki za szybką odpwiedź, tak więc jutro zabieram się za alternator, o wynikach poinformuje jak skończe :P

P.s porada bardzo konkretna i prosta :P dzięki

Pozdro :pub:

[ Dodano: 14 Kwi 2009 12:56 ]
tak więc zabrałem się dziś za ten alternator i wyszła z tego po prostu kupa...
Nie moge odkrecic tej głownej śruby imbusowej.... a to dlatego ze głowka śruby sie zdarła i teraz imbus lata we wszystkie strony... nie pomogło WD ani nic... tak więc małe szanse są teraz zeby odkręcic ta srube bez wcześniejszego uszkodzenia jej na trwałe....

: śr maja 13, 2009 19:50
autor: Żirko
Witam!
Bardzo podobną sytuację mam obecnie w moim TDI-ku mk3. Kontrolka od ładowania się nie świeci, ale w czasie jazdy akumulator się rozładował prawie do zera, że po zgaszeniu silnika i ponownym włączeniu zapłonu nawet kontrolki się słabo żarzyły.. Odpaliłem auto włożywszy inny, naładowany akumulator i pracował normalnie, ale po ok 1 minucie pracy silnika zaczyna migać kontrolka od świec żarowych..
Pierwsza czynność to chyba sprawdzenie ładowania, by określić czy to alternator, czy instalacja? Czy może instalacja od grzania świec może coś powodować?
Nie mam miernika np. żeby sprawdzić pobór prądu na zgaszonym silniku, ale klema lekko iskrzy jak się ją przykłada do aku..
Jakie Wasze zdanie? :)

: śr maja 13, 2009 21:52
autor: -=ren=-
patryk2340 pisze:winna okazała się ta część alternatora, po której ślizgają się szczotki (nie pamiętam jak ona się fachowo nazywa)- poprostu miała już wytarte mega głębokie rowki
to są pierścienie na wirniku alternatora :)
unvave pisze:Nie moge odkrecic tej głownej śruby imbusowej....
chodzi ci o tą śrubę pod alternatorem, którą widać przez obudowę paska rozrządu??

unvave, a sprawdziłeś to co pisał patryk2340?? to się robi bez wyjmowania altternatora i w 90% przypadków daje jednoznaczną diagnozę...

[ Dodano: 13-05-09, 21:55 ]
Żirko, Ty też zrób najpierw tak jak pisał patryk2340. POzwoli to określić w jakiej kondycji jest alternator...

jeśli nie masz multimetru jakiegoś (dostępne w marketach po 15PLN), to u Ciebie powinno dać się odczytać pewne informację przez OBD. jeśli masz możliwośćmożesz podpiąć VAGa albo Euroscana i tam też będzie widać co się dzieje...

: czw maja 14, 2009 17:18
autor: Żirko
Otóż moje poczynania:
Mój akumulator (64Ah) ładował się ok 15 godzin, ale niestety malutkim prostownikiem, który na obudowie napisany ma zakres 20-40 Ah, ale niestety w akademiku innego nie zdobyłem.. mimo wszystko przez tak długi czas powinien się akumulator naładować chodź trochę.. ale po wsadzeniu go do auta znowu nawet się kontrolki nie zaświeciły.. wówczas na pożyczonym naładowanym akumulatorze pojechałem do elektryka, który przykładając czujnik do klem przy akumie namierzył ładowanie 14,4-14,5 V, czyli bardzo dobre...
Jego wnioski to, że padł akumulator i nie na ładuje go ani prostownikiem ani w aucie.. i zasugerował kupić nowy, natomiast na temat migającej kontrolki od świec się nie wypowiedział..
Co sądzicie o jego diagnozie? :)

: czw maja 14, 2009 17:36
autor: -=ren=-
diagnoza mało konkretna... najłatwiej powiedzieć że akumulator jest do kitu :)
zanim kupisz nowe aku za minimum 200PLN weź zwykłą żarówkę H4 podłącz ją do akumulatora i obejżyj co się dzieje z napięciem na akumulatorze. Jeśli masz tak uwalony akumulator to napięcie będzie gwałtownie spadać... jeśli masz zaufanie do tego mechanika to możesz się opierać na jego diagnozie... ale dla pewności podjedź do innego elektromechanika.