Strona 1 z 1

Coś nie tak z ABF

: sob kwie 04, 2009 21:35
autor: kamil52115211
Witam panowie chce sie was poradzic. Sprawa wygląda tak robiono mi swapa z 1.6 na ABF na początku okazało sie ze na pasku rozrządu nie ma kilku ząbków pasek został wymieniony wszytsko sie obracało by było ok. Auto zostało odpalone chodziło ok wszystko było dobrze( dodam ze ten silnik stał jakis czas na zewnatrz) plyny wszsytko wymienione i chodził jakiś czas zeby sie ''dotrzec'' z godzine a pozniej zrobiono próbna jazde z jakies dobre kilka km a pozniej depło sie nim żeby zobaczyc jak idzie a pozniej zaczął dymić siwym dymem takim niebieskim jakby olej brał co moze byc przyczyną to że ten silnik stał tak długo( 2 miesiące na zewnatrz a pozniej 3 lata w garazu) to moga być uszczelniacze czy coś gorszego ? prosze o wypowiedzi

: sob kwie 04, 2009 21:44
autor: Hans-Hans
Czy dym w zamkniętym pomieszczeniu gryzie i szczype w oczy po chwili pracy na wolnych obr tak do 5 min.

: sob kwie 04, 2009 21:46
autor: miś fazi
nie wiem czy nie będziesz sie musiał przyglądnąć uszczelce pod głowicą , ale najpierw zmierz sobie kompresje

: sob kwie 04, 2009 21:51
autor: kamil52115211
zapomniałem dodac ze kompresja była mierzona i wszsytko ok był wyszło jakies 13czy14 jak mierzyli kompresje, a jak stoi na wolnych obrotach to tez dymi

: sob kwie 04, 2009 21:56
autor: miś fazi
to zostaje Ci sprawdzić uszczelki trzonków zaworów

: sob kwie 04, 2009 21:56
autor: Hans-Hans
NO własnie dym gryzie w oczy w zamknientym pomieszczeniy jesli tak to VAG pokaże zawysokie czasy wtrysky czyli wtryski do czszczenia .

: sob kwie 04, 2009 22:00
autor: kamil52115211
nie dym ni gryzie poprostu kopci z rury tak jakby mieszanka paliwa była zła tylko z tym ze to jest szary niebieski dym czyli olej i sie martwie ze głowica do roboty bedzie albo pogiete zawory bo tak pokazał sie dym jak nim sie depło a moze faktycznie to to ze tyle stał i trzeba uczszczelniacze zmienic albo niech troche pochodzi na wolnych obrotach i sie przepali czy juz musze liczyć sie z najgorszym i liczyc sie na duze koszty
a i jesze jedno czy takim autem w tym stanie moglbym teraz przejechac z 300 km?

: sob kwie 04, 2009 22:02
autor: Hans-Hans
jesli nie gryzie to pora na uszczelniacze zaworowe to czesty przypadek jesli motor długo stoi i czeka uszczelniacz jest z gumy i z czasem jesli nie pracuje twardnieje i po dłuższym czasie robi sie kamien z gumy . I dużo wtedy nie brakuje żeby przepuszczał gdy go nagle pobudzimy do życia .

: sob kwie 04, 2009 22:14
autor: wawel
Moim zdaniem jak kopci na niebiesko to bierze olej. Jeżeli stał tak długo to pewnie pierścienie są zapieczone, lub po prostu zardzewiałe.Zawsze któryś zawór jest otwarty i wtedy wilgoć zrobi swoje.Jak ściągniesz głowice sprawdz gniazda i zawory czy niema wżerów.Uszczelniacze też mogą być do wymiany,zależy jaki ma przebieg.

: sob kwie 04, 2009 22:24
autor: Hans-Hans
Głowica szczelna 13, 14 to bardzo dobry wynik na kompresji. Wyciekuw wody niema tak A sprawdzaliscie czy płyn chłodzący ginie .Węże nabite jak kamien czy nie wywala wody przez zbiorniczek Ale nie sądze aby to była uszczelka pod głowicą jesli dym nie gryzie w oczy to uszczelniacze zaworowe . Silnik pewnie chodzi ruwno i nie szrpie nim oczywiscie jesli kable WN są ok.

[ Dodano: 04 Kwi 2009 22:30 ]
A z wyjazdem na 300km to bym ci radził tak szczeże po takim swapie zalej mu 5 cz tam 8 litruw wachy i niech to wypali sobie przegazuj go od czasu do czasu i niech to wypali i wtedy sie dowiesz co może wyskoczyc np przy 299km . Silnik jak długo stoji to hydraulika tego nie lubi i czensto wtedzy cza ją wymienic ale zdaża sie tak że sie rozchodzi klepie motor?

: ndz kwie 05, 2009 19:50
autor: kamil52115211
hans auto chodzi równo nic nie szarpie nic nie klepie pod maską poprostu strasznie kopci i tyle na mocy nic mu nie ucieka bo sie nie dławi jak sie nim jedzie normalnie ciagnie, kwestia jest właśnie tego ze stał długo a przebieg szacowany jest na 100 tys ale nie wie,m czy prawdziwy, i faktycznie mogą to byc uszczelniacze bo stał tyle i mogły stwardniec a moze jak jeszcze troche pochodzi po takiej przerwie i nim pojezdze to moze dojsc do siebie?
Czyli nie stanie mu sie nic jakbym przejechał te 300 km na spokojnie do domu i wtedy sie wziął za niego ?