Czy to napewno sprzęgło?
: pt mar 20, 2009 18:11
Witam! Panowie sprawa wygląda następujaco-stało sie to nagle...mój do tąd bezzawaryjny mk3 zapalił jak zawsze ale juz po parunastu metrach zauważyłem ze nie wchodzi na obroty jak trzeba i zmuła generalnie. na drugi dzień(duzo jeździłem) było ciepło,objawy te same przy powolnym rozpędzaniu wchodzi na obroty lecz gdy brutalnie docisne to zamula tak np na 3ce przy 3tys i ani drgnie. gdy wróciłem czuć było bardzo sprzęgło. dzis minął tydzien..sprzęgła nie czuć..ale objawy zostały ślizganie zarówno gdy jest ciepły jak i zimny...tak samo słaby rozpędzam go tylko powoli inaczej nie da rade. skrzynia chodzi precyzyjnie i nie było z nia nigdy kłopotów..nawt dzis biegi wchodzą idealnie.czasami przy tych wspomnianych 3tys po mocniejszym wcisnięciu gazu po chwili dostaje nagłego skoku do 4tysia. czy to napewno sprzęgło???wiem ze muszę wymienic kompletne choc łożyska nie słychać a wycisk okaże sie po demontazu...ale chce sie upewnic czy dobrze myśle???czy moze byc inny powód??ktos tu mówił o katalizatorze? zapieczone hamulce?nie to odpada..fele sie nie nagrzewają. mieszkam poza miastem i duzo jeźdze do polnej drodze i jak poleje to sami wiecie..błoto..ale nigdy nie katuje auta..rok 95 160tysia najechane lpeg na pokladzie juz od 2003. proszę-poradzcie.mieliscie coś takiego???