problem z zapłonem, rozładowanie, zwarcie?.
: czw mar 12, 2009 12:56
Witam,
Od dłuższego czasu samodzielnie zmagam się z bolączkami autka, narazie z mizernym skutkiem - auto milczy. Ale po kolei. Na jesieni miał problem z odpaleniem. Po dłuższej eksploatacji rozrusznika zaczynał łapać. Miało to miejsce w wilgotne dni. Wyczyściłem świece i problem na jakiś czas zanikł. Zimą różnie. Jak było bardzo zimno, ale w miarę sucho to odpalał. 2 tygodnie temu wymieniłem kable WN, na chwilę (2 dni) pomogło. Miał dalej problemy z odpaleniem. Tydzień temu żona zaliczyła stłuczkę (cała lewa strona zagnieciona), brak jednocześnie uszkodzeń co do elementów w komorze silnika (przynajmniej nic nie widać). Próbowałem odpalić na kluczyk, ale momentalnie rozładował się akumulator. Podłączałem na kable z drugiego samochodu, to rozrusznik nawet nie chciała zakręcić. Dodam, że padał deszcz. na popych też żadnego skutku. Holowałem go więc do domu. Na drugi dzień. Podjechałem 2 autem podłączyłem pod kable i golf odpalił bezproblemowo, ale nie palił na wszystkie cylindry. Wykręciłem więc świece i wyczyściłem je - były brudne i lekko wilgotne. Niestety auto nie odpala. Momentalnie wyczerpał się też akumulator. A po podłączeniu pod 2 auto na kable rozrusznik chwilę pokręci a potem staje. Automatycznie widać jakby spadek napięcia a wszystko się resetuje jakby gdzieś było zwarcie. szczerze mówiąc nie wiem co dalej. Gdzie tkwi przyczyna. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Od dłuższego czasu samodzielnie zmagam się z bolączkami autka, narazie z mizernym skutkiem - auto milczy. Ale po kolei. Na jesieni miał problem z odpaleniem. Po dłuższej eksploatacji rozrusznika zaczynał łapać. Miało to miejsce w wilgotne dni. Wyczyściłem świece i problem na jakiś czas zanikł. Zimą różnie. Jak było bardzo zimno, ale w miarę sucho to odpalał. 2 tygodnie temu wymieniłem kable WN, na chwilę (2 dni) pomogło. Miał dalej problemy z odpaleniem. Tydzień temu żona zaliczyła stłuczkę (cała lewa strona zagnieciona), brak jednocześnie uszkodzeń co do elementów w komorze silnika (przynajmniej nic nie widać). Próbowałem odpalić na kluczyk, ale momentalnie rozładował się akumulator. Podłączałem na kable z drugiego samochodu, to rozrusznik nawet nie chciała zakręcić. Dodam, że padał deszcz. na popych też żadnego skutku. Holowałem go więc do domu. Na drugi dzień. Podjechałem 2 autem podłączyłem pod kable i golf odpalił bezproblemowo, ale nie palił na wszystkie cylindry. Wykręciłem więc świece i wyczyściłem je - były brudne i lekko wilgotne. Niestety auto nie odpala. Momentalnie wyczerpał się też akumulator. A po podłączeniu pod 2 auto na kable rozrusznik chwilę pokręci a potem staje. Automatycznie widać jakby spadek napięcia a wszystko się resetuje jakby gdzieś było zwarcie. szczerze mówiąc nie wiem co dalej. Gdzie tkwi przyczyna. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.