Wierz mi idą do skrzynki - kabelek od manetki jest krótki, ale łączy się z innym, który idzie do skrzynki. Te qwejście na wtyczke o którym mówisz to szczerze mówiąc nie wiem co to jest, ale na pewno nie od manetek - z resztą jakbyć miał licznik z MFA, to widzałbyś, że to jest tylko jakby taki odsłonięty kawałek płytki z 4 polami łączeniowymi - ale nie ma tam miejsca na żadne zatrzaski - jak eksperymentowałem z tym licznikiem, to obczaiłem, ze jedno z tych pól to masa licznika - próbowałem te pole łączyć z innymi i nic. Może to jest jakaś diagnostyka, czy coś - nie wiem.
Tutaj masz jeszcze skan z książki, schemat podłączenia manetki MFA do licznika:
Widać ewidentnie, że przechodzi przez skrzynkę i wchodzi do licznika poprzez złącze T28. Dla pewności dodaję resztę schematu, gdzie widać, że inne sygnały do licznika też wchodzą przez T28, a więc jest to ta sama wtyczka:
Wg tego schematu podłączałem sobie licznik z MFA na stole w domu i wszystko działało, można było sobie przełączać funkcje itp. także schemat jest ok.
muzykant pisze:Ale tak na chłopski rozum, po co miały by iść kable od manetki do skrzynki bezpieczników, przecież manetką tylko sterujemy opcjami w mfa, więc manetka powinna być podpięta pod licznik.
- jakbys przyjrzał się schematom, to zobaczyłbyś, że praktycznie wszystkie przewody schodzą się w skrzynce, nawet jeżeli tylko przez nią przechodzą. Choćby najprostsze przykłady, np. włącznik świateł STOP mógłby być podłączony bezpośrednio do lamp tylnych, alby czujnik wstecznego biegu też, lub kontrolka zaciągniętego hamulca ręcznego - przewód mógłby iść tunelem od dźwigni hamulca do lampki - byłoby bliżej - ale tak nie jest. Wszystkie te sygnały przechodzą przez skrzynkę. Gdyby instalacja była zbudowana tak, jak piszesz (czyli jedno urządzenie łączyło by się bezpośrednio z drugim) - to powstałaby pajęczyna, która była by trudna do ogarnięcia, trudna w montażu w fabryce, mało uniwersalna i droga (dużo wtyczek łączących wiązki między sobą). Było by też to mało uniwersalne - a jak wiadomo np. opcji silnikiwych w mkII jest bardzo duzo i teraz uczyć pracowników w fabryce, jak trzeba łączyć każdą wiązkę... A jeszcze potem serwis tego - masakra.
A tak wszystko schodzi się w skrzynce - wiązki zbudowane są w ten sposób, ze połączone są z daną grupą urządzeń w samochodzie (np. silnik, deska rozdzielcza), schodzą się w jedną wiązkę i są zakończone jedną wtyczką, podłączoną do panelu.
Jest oczywiście kilka wyjątków, wynikających z przyczyn czasami konstrukcyjnych, czasami po prostu rozwoju instalacji, wprowadzaniu nowych funkcji, których panel z przekaźnikami nie przewidywał - np. sygnal włożenia kluczyka do radia- jest pociągnięty do radia od stacyjki bez pośrednictwa panelu (ale za pośrednictwem złączki, żeby można było oddzielić wiązkę stacyjki id wiązki deski rozdzielczej) - starsze modele tego nie posiadały, i aby nie zmieniać połączeń pociągnieto to bezpośrednio - ale to są wyjątki.
Gdyby instalacja była zbudowana tak, jak piszesz wiązka zaczynała by się tak zamo - czyli jakąś tam ilością wtyczek i kończyła się nie jedną, wtyczką wpinaną do panelu, ale znowu jakąś tam ilością wtyczek... Wprowadziło by to tylko wiekszy bałagan w instalacji.