Strona 1 z 2

światło wewnętrzne nie gaśnie

: ndz mar 01, 2009 15:35
autor: A r t u r
witam!

mam pewien problem (nierobiący szkód, ale jednak), wcześniej po zamknięciu drzwi i od razu po przekręceniu kluczyka światło wewnętrzne gasło, teraz tak nie jest, mam włączony silnik, ktoś wychodzi , drzwi zamyka a światło wewnętrzne dalej świeci, gaśnie po tych kilkunastu sekundach, powinno gasnąć od razu
wcześniej tak nie było,

nie wiem co by poszło, bezpieczniki w aucie sprawdziłem i wszystko gra.

Mieliście podobny problem? jak go zaradzić?

Pozdrawiam

: ndz mar 01, 2009 15:42
autor: TeDIk
jA MAM tak samo nie gasnie odrazu tylkko po chwili wiec sie nie martw

: ndz mar 01, 2009 15:45
autor: A r t u r
jA MAM tak samo nie gasnie odrazu tylkko po chwili wiec sie nie martw
ale 3 lata miałem tak jak wspomniałem że gaśnie po przekręceniu stacyjki, i jak silnik chodzi a otwieram drzwi i potem zamykam to powinno gasnąć od razu, tak jest fabrycznie, a mi nie gaśnie po chwili tylko z kilkanaście sekund czekam, tak nie powinno być,

: ndz mar 01, 2009 15:46
autor: miś fazi
a powinno gasnąć , w lampce jest styk oznaczony jako TK , on dostaje napięcie po przekręceniu stacyjki , jesli Ci nie gaśnie to albo elektronika w lampce jest uszkodzona albo ten kabelek do tego styku nie przekazuje napięcia

: ndz mar 01, 2009 15:49
autor: A r t u r
miś fazi pisze:a powinno gasnąć , w lampce jest styk oznaczony jako TK , on dostaje napięcie po przekręceniu stacyjki , jesli Ci nie gaśnie to albo elektronika w lampce jest uszkodzona albo ten kabelek do tego styku nie przekazuje napięcia
dobra ide zobaczyć do tej lampki, no ale nawet to jakby to mogło się uszkodzić, ja tam nic nie grzebałem,

: ndz mar 01, 2009 15:50
autor: miś fazi
sorry to ma być styk 15 nie TK , lampka sama z siebie może sie uszkodzić :bajer:

: ndz mar 01, 2009 16:08
autor: A r t u r
dobra zrobiłem chyba głupote, wyjąłem lampkę, na niej był jakiś taki zielony osad, to wyczyściłem ją nie myśląc wziąłem benzynę ekstrakcyjną, potem włozyłem i to sam, lecz jeszcze zaistniał jeden problem, lampka jak i ta i ta mniejsza palą się tak delikatnie, chyba źle zrobiłem, i co teraz :crazy:

: ndz mar 01, 2009 16:09
autor: TeDIk
swoja lampke wylaczylem i jak trza to pstrykam a tak to nie potrzebna bo w kluczyku dioda siedzi

ten odblysnik umyles???

: ndz mar 01, 2009 16:12
autor: miś fazi
nie wiem jaki osad masz na myśli , bo oryginalnie druk na płytce jest pomalowany specjalną zieloną farbą , nie wiem co porobiłeś , ale elektronika w nich jest dosyć wrażliwa zwłaszcza tyrystor

: ndz mar 01, 2009 16:15
autor: A r t u r
miś fazi pisze:nie wiem jaki osad masz na myśli
nie no to że orginalny druk na płytce jest to wiem, taki osad był na lutach, tak jakby jakaś wilgoć, pleśń, hmm takie zielone ustroństwo, nie wiem co porobiłem, już szukam chyba nowej lampki na allegro, ale podłubie jeszcze jutro, bo dziś niedziela :grin:

: ndz mar 01, 2009 16:17
autor: TeDIk
swoja lampke wylaczylem i jak trza to pstrykam a tak to nie potrzebna :green_fuck:

: ndz mar 01, 2009 16:19
autor: miś fazi
to masz jeszcze możliwośc poprawienia wszystkich lutów , może masz gdzieś zimny lut , i nie ma kontaktu

: ndz mar 01, 2009 16:20
autor: A r t u r
swoja lampke wylaczylem i jak trza to pstrykam a tak to nie potrzebna :green_fuck:


tak tak już wiem że sobie pstrykasz jak potrzeba :green_fuck:
już to pisałeś

ale mi teraz pobiera prąd ciągle, albo jest jakieś spięcie, bo jak jest podpięta ta lampka, to świeci delikatnie, w tej chwili wyjąłem wtyk i lampka siedzi tylko sobie

: ndz mar 01, 2009 16:21
autor: miś fazi
TeDIk pisze:swoja lampke wylaczylem i jak trza to pstrykam a tak to nie potrzebna :green_fuck:
a może kolega lubi jak wszystko jest ok , jak myślisz ?