Strona 1 z 1

: wt lut 24, 2009 08:51
autor: Michał_1977
Jeżeli ktoś kto podnosił to auto faktycznie by podstawił w miejscu wzmocnionym,to próg nie miał by prawa ugiąć się.Podnośnik musiał być podstawiony nie dokładnie,ześliznął się i wygiął próg.No chyba,że z progu już Ci się próchno sypie...
Czy ten rant wzmocniony,też się wygiął?

: wt lut 24, 2009 08:54
autor: czyzaczek
Postukaj młotkiem i problem zniknie. A jak postukasz to maźnij czymś na korozję, jakimś bitexem lub hydrobitem itp.....

: wt lut 24, 2009 08:56
autor: paczu
ori lewarkiem raczej ciężko jest to zgiąć a jeśli spaprał to wulkanizator to pewnie podnosił auto na windzie, podkładają pod progi gumowe klocki i uparcie twierdzą że w ten sposób nie wyginają wzmocnienia. mi już raz tak załatwili progi w MK3. jeśli tylko wzmocnienie się przekrzywiło do środka to przyłóż deche i lej młotkiem. blacharz zrobi to samo i jeszcze kase wyciągnie

: wt lut 24, 2009 09:06
autor: Michał_1977
szach11 pisze:Reszta progu nie jest ruszona.
"Postaw" ten rant do pionu,zamaluj czymś by nie rdzewiało i będzie gitara :bigok: .
Ja myślałem,że próg Ci pofalowało... :grin: