Coś piszczy
: śr lut 11, 2009 23:50
Witam! Wiem, że o piszczeniu była już masa postów, bo prawie 3 godziny czytam posty z szukajki, ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.
A mianowicie mój problem polega na tym, że:
Podczas jazdy przy prędkości minimum 70 km/h czasem coś zaczyna piszczeć. Popiszczy trochę, przestaje i za jakiś czas znów zaczyna. Pojawia się to po przejechaniu około 10 km od dłuższego postoju, czyli wnioskuje, że po rozgrzaniu czegoś. Piszczenie to jest niezależne od obrotów silnika, bo jak piszczy i nacisnę sprzęgło i toczę się na wciśniętym, to nic nie zmienia. Jest też niezależne od tego czy naciskam hamulec czy nie. Także nie zauważyłem, żeby coś zmieniało skręcanie podczas piszczenia.
Zauważyłem natomiast, że czasem zaczyna piszczeć po najechaniu na jakąś nierówność, a jak już piszczy i przyśpieszę to jakby się nasilało wraz ze wzrostem prędkości.
Pół roku temu wymieniane były łożyska przód i tył, toczone tarcze i nowe klocki, wymienione sworznie wahaczy i końcówki drążków, nowe bębny hamulcowe i szczęki. Nowe wszystkie amortyzatory (z przodu wsady), sprężyny tył i łożyska(poduszki) przednich amortyzatorów. Nowe paski alternatora i wspomagania.
Na pewno to nie piszczy lewe tylne łożysko, bo myślałem, że to to, ale wymieniłem dziś i nie pomogło.
Ktoś potrafi mi pomóc? Bo już się zaczynam bać, że mi się coś urwie podczas jazdy...
A mianowicie mój problem polega na tym, że:
Podczas jazdy przy prędkości minimum 70 km/h czasem coś zaczyna piszczeć. Popiszczy trochę, przestaje i za jakiś czas znów zaczyna. Pojawia się to po przejechaniu około 10 km od dłuższego postoju, czyli wnioskuje, że po rozgrzaniu czegoś. Piszczenie to jest niezależne od obrotów silnika, bo jak piszczy i nacisnę sprzęgło i toczę się na wciśniętym, to nic nie zmienia. Jest też niezależne od tego czy naciskam hamulec czy nie. Także nie zauważyłem, żeby coś zmieniało skręcanie podczas piszczenia.
Zauważyłem natomiast, że czasem zaczyna piszczeć po najechaniu na jakąś nierówność, a jak już piszczy i przyśpieszę to jakby się nasilało wraz ze wzrostem prędkości.
Pół roku temu wymieniane były łożyska przód i tył, toczone tarcze i nowe klocki, wymienione sworznie wahaczy i końcówki drążków, nowe bębny hamulcowe i szczęki. Nowe wszystkie amortyzatory (z przodu wsady), sprężyny tył i łożyska(poduszki) przednich amortyzatorów. Nowe paski alternatora i wspomagania.
Na pewno to nie piszczy lewe tylne łożysko, bo myślałem, że to to, ale wymieniłem dziś i nie pomogło.
Ktoś potrafi mi pomóc? Bo już się zaczynam bać, że mi się coś urwie podczas jazdy...