Strona 1 z 1

geometria

: czw sty 22, 2009 00:35
autor: CzapCzap
Mam male pytanko o geometrie.
Obnizylem golfika o 40mm , oczywiscie amorki zmienione.
Z prawej strony ustawilem pochylenie kola na 0 , a z lewej nie moge dociagnac ....
jest na 0.5 stopnia negatyw. Aha nie wiem czy ma to jakis zwiazek ale po obnizeniu, przod prawa strona stoi 5mm nizej niz lewa strona.
Aha regulowalem na sworzniu tez, juz przesunalem go na maksa, a ciagle brakuje te 0.5.
Cos jest zle zlozone, czy tak jak mi kumpel gada, mam rozwiercic otwory w amorze ?

Z gory dzieki

: czw sty 22, 2009 12:26
autor: sas_gti
tak trzeba delikatnie rozwiercić otwór w amorze, na tzw fasolkę. Nie powiedzieli ci tego na geometrii?

: czw sty 22, 2009 12:49
autor: TAZ
W MK3 stopień pochylenia koła może mieć od 0,5 do 1. Ustaw drugi tak samo i nic nie szlifuj i nie tnij. Koła nie mogą być na 0 bo auto będzie się źle prowadzić. Co do zbieżności to ją możesz ustawić na 0 lub 2mm zbieżny.

: czw sty 22, 2009 17:50
autor: CzapCzap
tak trzeba delikatnie rozwiercić otwór w amorze, na tzw fasolkę. Nie powiedzieli ci tego na geometrii?
Ech, czy mi nie powiedzieli na geometri? rece bym im poucinal, nic mi nie zrobili sie okazuje, a jeszcze dzieki nim mam kierownice skrzywiona i auto ciagnie jak zle na lewo, takze nie mozna kiery puscic wrocilem tam wzieli auto jeszcze raz i powiedzili zebym zmienil koncowke drazka bo nie moga poluzowac. Dziwne ze wczesniej tego nie powiedzieli jak bylem tego samego dnia.
To by bylo na tyle, ale spoko poznalem typa co jezdzi golfem trojka i mi wszystko ustawi na dobrym sprzecie , tylko powiedzial zebym sie upewnil ze nic nie jest zapieczone , no i wlasnie chcialem cos zrobic z tym pochyleniem zeby on nie musial kombinowac jak do niego pojade :), bo to kawalek drogi :).

No to spoko, wszystko jasne, dziekuje.

: czw sty 22, 2009 18:04
autor: lolo_golf
Jak nie puszcza śruba na drążku to palnik, zagrzać i od razu puści.

: czw sty 22, 2009 19:05
autor: Fahoo
lolo_golf, drązków sie nie prostuje i nie grzeje palnikiem/zmany strukturalne metalu/
taka jest zasada ze wzgledu na bezpieczestwo ...
inne rzeczy tak owszem palnik na inne sruby

: czw sty 22, 2009 19:53
autor: Jarowo
CzapCzap pisze:Z prawej strony ustawilem pochylenie kola na 0 , a z lewej nie moge dociagnac ....
jest na 0.5 stopnia negatyw
Nie bardzo rozumiem bo przecież ma być negatyw dokładnie 36 minut w minusie +/- 20 minut.
CzapCzap pisze:Aha regulowalem na sworzniu tez, juz przesunalem go na maksa, a ciagle brakuje te 0.5.

Na sworzniu wahacza to zbyt wiele nie zrobisz (no chyba, że pomożesz sobie pilnikiem). Lepiej dać sobie z tym spokój.
CzapCzap pisze:Aha nie wiem czy ma to jakis zwiazek ale po obnizeniu, przod prawa strona stoi 5mm nizej niz lewa strona.
Jak tzn. jakim sposobem obniżałeś zawieszenie?

: czw sty 22, 2009 20:33
autor: CzapCzap
Jarowo pisze:
CzapCzap pisze:Z prawej strony ustawilem pochylenie kola na 0 , a z lewej nie moge dociagnac ....
jest na 0.5 stopnia negatyw
Nie bardzo rozumiem bo przecież ma być negatyw dokładnie 36 minut w minusie +/- 20 minut.
Pozyczylem sobie takie cos, zeby zobaczyc mniejwiecej jak mi fachury ustawily kat ( a raczej nie ustawily), nie jest to dokladne i nie ustawie sobie minut tam.
Obrazek

Jarowo pisze:Jak tzn. jakim sposobem obniżałeś zawieszenie?
Zalozylem nowe sportowe sprezyny i amorki

: czw sty 22, 2009 22:56
autor: Jarowo
Z tymi minutami to nie przybieraj sobie do głowy, bo ja uważam że to niewykonalne (chyba że przypadkiem :) ). Gdyby ktoś tak dokładnie chciał robić to by na suche bułki nie zarobił, a gdyby nawet tak, to po tygodniu jazdy i tak wyniki pomiarów geometrii by się zmieniły o parę minut. Najlepszym dowodem na to co piszę są wulkanizatorzy, którzy mają wyważarki ustawione na tolerancję 5g, a niektórzy w sezonie zmian kół nawet 10g, choć ich maszyny mają znacznie większą dokładność.
Fakt przyrządzik masz mało precyzyjny, ale przy zachowaniu wszystkich procedur, które obowiązują przy ustawieniu geometrii jego dokładność jest wystarczająca, aby kąty były ustawione w granicach błędów. Tak więc dla uproszczenia to pochylenie powinno być od 1/4 do 3/4 stopnia w minusie przy zachowaniu tolerancji pomiędzy prawą a lewą stroną 20 minut czyli w uproszczeniu 1/4 stopnia. Takie dane są do uchwycenia na tym sprzęcie co na zdjęciu.
Z tego co napisałeś na wstępie to bym to koło w minusie zostawił, a to koło na, którym jest zero ustawił był także w minusie, bo jak rozumiem jest taka możliwość. Po tym wszystkim zbieżność oczywiście na zero +/- 10 minut czyli ok. 1mm.
CzapCzap pisze:Aha nie wiem czy ma to jakis zwiazek ale po obnizeniu, przod prawa strona stoi 5mm nizej niz lewa strona.
Niestety tego nie potrafię wyjaśnić bo przyczyn może być od cholery i trudno wszystkie wymienić.
CzapCzap pisze:Zalozylem nowe sportowe sprezyny i amorki
Zakładam więc że te są równe i poduchy także nowe. Więc może auto ma "bogatą historię" a na zwykłym zawieszeniu to się nie rzucało w oczy, lub stare sprężyny były nierówne i dla tego stał prosto, albo po prostu nie zwracałeś na to uwagi. Na pewno trzeba zacząć od ustawienia pochylenie w zakresie tolerancji, bo z tego co zauważyłem wysokość auta się zmienia (czyli jest różna) w krańcowych zakresach regulacji.
I jeszcze jedno. Używasz sprzętu opartego na poziomicach a to draństwo jest wrażliwe na nierówną powierzchnię (ta musi być idealnie pozioma) i ciśnienie w ogumieniu także musi być oki. Obrotnice także pożyczyłeś aby nie było naprężeń? Kompensacja bicia koła także może być istotna aby nie wprowadzała błędów w pomiarach.
Tak więc sorki, ale ciężko jest mi coś jednoznacznie napisać.

: czw sty 22, 2009 23:48
autor: CzapCzap
Spoko. Nie mam zamiaru kombinowac z minutami :) , wogole nie mam zamiaru sie juz tym bawic. Pozyczylem sobie ten miernik zeby sprawdzic fachowcow, czy dobrze mi ustawli te pochylenie, wyszlo ze lewe kolo bylo po za skala, poza -2 hehe ( golym okiem bylo widac negatyw), a prawe prawie ok.
I poprostu pomyslalem ze sobie mniej wiecej ustawie, by sie potoczyc pare dni po bulki.
Jutro sie umowie juz w pewnym miejscu, gosciu ma dokladnie ustawic na profesjonalnym sprzecie, z komputerem ( jakos przejade sie te 100km)
Ale dzieki, dowiedzialem sie sporo w tej dziedzinie, jak cos to moge sam ustawic teraz :), i wiem ze nie na 0 ;) hehe.


Co do zawieszenia, to nie , poduszek nie zmienialem, wszystko przelozylem stare, odboje, oslony, poduszki. Nie przyszlo mi do glowy ze trzeba je zmienic.
No nie wiem wlasnie, czy wczesniej rowno stal, nigdy nie mierzylem tego wczesniej.

: pt sty 23, 2009 00:11
autor: Jarowo
CzapCzap pisze:Co do zawieszenia, to nie , poduszek nie zmienialem, wszystko przelozylem stare, odboje, oslony, poduszki. Nie przyszlo mi do glowy ze trzeba je zmienic.
Było by dobrze zakładać wszystko nowe i ustawiać. Po wymianie poduch za jakiś czas znowu będzie konieczna wizyta na diagnostyce a sam widzisz jaka czasem jazda jest z geometrią i fachowcami
Daj znać jak Ci poszło, tzn. czy trafiłeś wreszcie do fachowca.