Mrugające światła mijania.
: pt sty 09, 2009 00:21
Szukałem na forum o problemach ze światłami, ale nie znalazłem do końca tego o co mi chodzi. Mianowicie, problem wystąpił już chyba 3 razy. Pierwszy raz pojawił się około dwóch miesięcy temu, gdy dojeżdżałem do domu. Jechałem sobie prosto i nagle zrobiło mi się ciemno przed maską (jechałem w nocy), wjechałem na podwórko i popatrzyłem przed maskę, świeciły mi się tylko pozycyjne... Długie, gdy chciałem włączyć załączały się tylko w momencie naciśnięcia manetki (efekt taki jakbyśmy próbowali na wyłączonym silniku załączyć długie). Przełączanie przełącznika ze świateł nic nie dawało. Wyłączyłem motor i po 5 minutach zapaliłem tylko światła (na zapłonie) i zaskoczyło, ale po chwili znowu zgasły. Po odczekaniu kolejnych 15 minut wszystko wróciło do normy. Drugi raz spotkało mnie to jak chciałem ustawić światła. Wszystko elegancko, stałem przed garażem, motor załączony, mijania święcą, a tu nagle gasną i za moment się załączają, posprawdzałem bezpieczniki i przekaźniki i wszystko dociśnięte, sprawne, a światła mrugają sobie dalej. Zaczęło padać i auto poszło do garażu... Następnego dnia wszystko było ok. Dzisiaj był trzeci raz... Wracałem od kolegi i nagle ciemno na drodze, za chwilkę jasno, znowu ciemno, postanowiłem wjechać na chodnik i zobaczyć co z lampami... Wjeżdżając na krawężnik zapaliły się znowu, ale gdy wysiadłem i patrzyłem na nie kilka razy się wyłączyły i włączyły... Tak, żeby było śmieszniej, mam w aucie takie coś (to z alarmu), że gdy występuje spadek napięcia zamykają mi się drzwi i nawet siedząc w środku nie da się rygielków podciągnąć do góry (należy uzbroić i rozbroić alarm i wtedy można wyjść) i tak jak pisałem, żeby było śmieszniej to zostawiłem kluczyki w stacyjce, bo motoru nie wyłączałem i gdy patrzyłem na światła, jak mrugają to musiało spaść napięcie i mi zamknęło drzwi i się troszkę uśmiałem, bo motor chodził, telefon w środku, kurtka w środku, a auta nie da się otworzyć. Całe szczęście, że trafiłem na życzliwych ludzi i dali skorzystać z telefonu i siostra przybiegła z drugim kluczykiem. Piszę o tym zamykaniu się drzwi, bo wiem, że one zamykają się tylko w przypadku spadku napięcie - wtedy też światła gasną... Może to nasunie jakąś odpowiedź...
Koledzy od czego mam zacząć szukać, od czego mam zacząć sprawdzać?? Włącznik mam nowy, oryginał, ale na starym też się takie cuda działały, więc raczej nowy włącznik jest ok.
Proszę o porady, mile widziane każde sugestie!
Koledzy od czego mam zacząć szukać, od czego mam zacząć sprawdzać?? Włącznik mam nowy, oryginał, ale na starym też się takie cuda działały, więc raczej nowy włącznik jest ok.
Proszę o porady, mile widziane każde sugestie!