Sanie mk3
: ndz sty 04, 2009 23:44
Witam wszystkich.
Otóż mam teki problem. Wczoraj wjeżdżałem do kolegi na podwórko po śniegu. Nic nie widząc krawężnika itp spokojnie sie toczyłem. Tu nagle wielkie szarpniecie i huk. Okazało sie, że pod śniegiem wystawał taki sworzeń jakieś 5cm średnicy. Na sankach zagiął sie ten kołnierz gdzie jest zgrzewana blacha i pyzatym raczej nic. Jutro wjadę na kanał auto nie ściąga i nić z tych rzeczy. Nic nie stuka itp. Zastanawiam sie czy mogla sie uszkodzić któraś ze śrub mocujących sanki czy raczej nic sie nie stało. Dodam ze uderzenie było dość silne bo centralnie trafił metal na metal. Siła była taka, że zblokowało mi pasy. Moje pytanie czy wymienić śruby mocujące sanki czy lepiej nie ruszać bo mogą pęknąć itp. Pozdrawiam i z góry dziękuje za wypowiedzi. Ps może ktoś miał podobną sytuacje.
Otóż mam teki problem. Wczoraj wjeżdżałem do kolegi na podwórko po śniegu. Nic nie widząc krawężnika itp spokojnie sie toczyłem. Tu nagle wielkie szarpniecie i huk. Okazało sie, że pod śniegiem wystawał taki sworzeń jakieś 5cm średnicy. Na sankach zagiął sie ten kołnierz gdzie jest zgrzewana blacha i pyzatym raczej nic. Jutro wjadę na kanał auto nie ściąga i nić z tych rzeczy. Nic nie stuka itp. Zastanawiam sie czy mogla sie uszkodzić któraś ze śrub mocujących sanki czy raczej nic sie nie stało. Dodam ze uderzenie było dość silne bo centralnie trafił metal na metal. Siła była taka, że zblokowało mi pasy. Moje pytanie czy wymienić śruby mocujące sanki czy lepiej nie ruszać bo mogą pęknąć itp. Pozdrawiam i z góry dziękuje za wypowiedzi. Ps może ktoś miał podobną sytuacje.