Strona 1 z 1

jak wyjac amortyzator? help - pilne

: ndz sty 04, 2009 03:00
autor: Krzyh00
mam problem z wyjeciem amortyzatora od strony pasazera przedniego. z lewym sobie poradzilem, zapiekl sie troche w gniezdzie ale w koncu sie udalo, ale z prawej strony nie ma takiej mozliwosci, amortyzator wyjechal z gniazda zwrotnicy jakies 2cm a o dziwo nie idzie juz ugiac zawieszenia zeby go bardziej wysunac, stabilizator tez odkrecilem ale nic nie dalo, od strony kierowcy normalnie stanalem na tarczy i zawieszenie sie ugielo na tyle ze moglem go wyciagnac a z prawej stoje w miejscu, jak sie przyjzalem to chyba poloska zapiera sie o mocowanie wahacza dlatego nie chce zejsc nizej i nie mam pomyslu jak obejsc ten problem. probowalem scisnac sprezyne ale mam takie sciagacze ktorych konstrukcja uniemozliwia ich zalozenie na aucie... ktos ma jakis pomysl? bo auto stoi teraz na kobylce w garazu i nie wiem co dalej :crazy:

: ndz sty 04, 2009 11:22
autor: lolo_golf
Musisz próbować. Bij młotkiem jednocześnie brechą ciągnąc na dół. Ruszaj na boki i w koncu zejdzie. Polej to płynem hamulcowym albo wd40. Innego wyjscia nie ma.

A jak nie dasz rady to ostatecznym wyjsciem jest odkręcenie półosi i wyciągniecie całości i wtedy gdzies na warsztat to zbić.

Ale powninno wyjść normalnie. Musisz być wytrwały.

: ndz sty 04, 2009 11:58
autor: pszczyna
Odpinasz go z dołu przez oczko dolne breszkę z 1,5m i zapierasz ją o podwozie podkładając szmatę , jeden koleś nogami na brechę (swoim ciężarem) a ty z góry amora po łbie , warto wcześniej od wewnątrz polać czymkolwiek , a z braku laku to i wodą z węża parę razy trochę czasu aby namokło i znowu do dzieła

: ndz sty 04, 2009 12:40
autor: Krzyh00
ale amor wyszedlby juz dawno z tego mocowania dolnego tylko ze po prostu nie ma gdzie, druga osoba pomagala mi sie zapierac ale zawieszenie sie juz nie ugnie bo sie polos opiera o mocowanie wahacza i amor wylazl z 2cm i siedzi sztywno nie dlatego ze zapieczony tylko ze nie ma gdzie wyskoczyc :crazy:

[ Dodano: 04 Sty 2009 19:17 ]
udalo sie ale musialem przerobic sciagacz i scisnac sprezyne na aucie, inaczej sie za cholere nie dało, na 1,5m sztachecie skakal 100 kilowy pomocnik ze az podnosilo silnika na tej polosce a i tak brakowalo dobrych 2cm zeby wyjechal amor.

moze kwestia tego ze mam 1,6 benzyne i tam sie nie da akurat? bo kombinowalem na wszystkie sposoby i nie ma bata ze zawias sie tam na tyle ugnie zeby wyciagnac amor