Strona 1 z 1

Diabel jeden wie co sie dzieje

: sob gru 13, 2008 15:22
autor: lukmat1103
Witam. To moj pierwszy post na tym forum wiec licze na wasza wyrozumialosc jezeli cos pomajdalem :( Otoz od jakiegos czasu mam bardzo dziwny problem jak tylko zostawie auto na noc i probuje je rano odpalic to mozna krecic i krecic a za diabla nie pali dopiero jak puszcze kluczyk kilka razy "pryknie" tak jakby chcial zapalic i tyle dalej zimny!! Najlepsze jest to ze jak juz (czesto cudem) odpali to potem mozna caly dzien normalnie jezdzic i nic sie nie dzieje pali od "strzala" chodzi rowno itd... Macie jakies pomysly?? (auto bylo na diagnostyce i podobno nic nie wyszlo)

: sob gru 13, 2008 17:29
autor: wielblad2
może to być wina aparatu zapłonowego lub świec ,chyba że dostaje za dużo paliwka i zalewa.coś podobnego miałem w mk3 byłym wozidełku i tam winna była kostka stacyjki oraz przewody na wtyczce do aparatu zapłonowego były pokruszłe .napisz czy przypadkie w czasie kręcenia rozrusznikiem nie wariuje ci obrotomierz.