Słaby, gaśnie
: sob lis 08, 2008 16:07
Witam!
Z góry przepraszam za wszelkie błędy w opisie, ale temat samochodów jest mi całkowicie obcy, nie znam sie na tym wcale, więc liczę na wasze zrozumienie!
Mam Golfa II, rocznik 1990, 1.3 benzyna. Lubie ten samochód bardzo, nie mam zamiaru go na razie zmieniać, ale od ponad roku borykam sie z pewnymi problemami, na które okoliczni "mechanicy" nie znaleźli rady.
Postaram sie pokrótce opisać w czym rzecz: po odpaleniu samochodu i przejechaniu kilku kilometrów auto słabnie, ma problemy z wyjechaniem pod górkę, naciskając pedał gazu słyszę tylko jakieś "puf, puf, puf", a na każdym skrzyżowaniu gdzie potrzebne jest zatrzymanie sie gaśnie. Nie ma problemów z ponownym zapaleniem, ale na kolejnym skrzyżowaniu jest to samo. Co najgorsze nie dzieje się tak zawsze, a ja nie mam pojęcia czym to jest spowodowane.
Dziś na ten przykład przejechałem rano trasę 150km. Po ok. 40 samochód zaczął słabnąc, znów to charakterystyczne "puf, puf, puf" przy wciskaniu gazu. Wtedy jedyna radą jest się zatrzymać na chwilę - minuta, dwie - i jechać. dalej. Auto po ponownym odpaleniu działa, ale już coraz krócej, po kolejnych 20km mam to samo. Zatrzymuje się i robie kolejnych 20km. To okropnie wnerwiające. Oczywiscie na każdym skrzyżowaniu samochód zdycha. W ciągu 150km trasy musiałem robić 4 postoje.
W zeszłym roku kiedy sie to zaczęło było jeszcze gorzej, dochodziło do tego, że po 5-10km samochód słabnął i gasł sam. jeden człowiek podpowiedział mi żebym wyczyścił bak, bo może jakieś brudy sie tam zbierają, zrobiłem to, było troche lepiej, ale nigdy nie przestało mi sie to przytrafiać, a teraz znów jest coraz gorzej.
Dodam jeszcze, że inne pomysły mechaników to : aparat zapłonowy, kabelki do tegoż, sprzęgło. Wszystko mam wymienione.
POMOCY!
Jeszcze raz przepraszam za mało techniczny opis wszystkiego, ale naprawde jestem kompletnym laikiem w tych sprawach.
Z góry przepraszam za wszelkie błędy w opisie, ale temat samochodów jest mi całkowicie obcy, nie znam sie na tym wcale, więc liczę na wasze zrozumienie!
Mam Golfa II, rocznik 1990, 1.3 benzyna. Lubie ten samochód bardzo, nie mam zamiaru go na razie zmieniać, ale od ponad roku borykam sie z pewnymi problemami, na które okoliczni "mechanicy" nie znaleźli rady.
Postaram sie pokrótce opisać w czym rzecz: po odpaleniu samochodu i przejechaniu kilku kilometrów auto słabnie, ma problemy z wyjechaniem pod górkę, naciskając pedał gazu słyszę tylko jakieś "puf, puf, puf", a na każdym skrzyżowaniu gdzie potrzebne jest zatrzymanie sie gaśnie. Nie ma problemów z ponownym zapaleniem, ale na kolejnym skrzyżowaniu jest to samo. Co najgorsze nie dzieje się tak zawsze, a ja nie mam pojęcia czym to jest spowodowane.
Dziś na ten przykład przejechałem rano trasę 150km. Po ok. 40 samochód zaczął słabnąc, znów to charakterystyczne "puf, puf, puf" przy wciskaniu gazu. Wtedy jedyna radą jest się zatrzymać na chwilę - minuta, dwie - i jechać. dalej. Auto po ponownym odpaleniu działa, ale już coraz krócej, po kolejnych 20km mam to samo. Zatrzymuje się i robie kolejnych 20km. To okropnie wnerwiające. Oczywiscie na każdym skrzyżowaniu samochód zdycha. W ciągu 150km trasy musiałem robić 4 postoje.
W zeszłym roku kiedy sie to zaczęło było jeszcze gorzej, dochodziło do tego, że po 5-10km samochód słabnął i gasł sam. jeden człowiek podpowiedział mi żebym wyczyścił bak, bo może jakieś brudy sie tam zbierają, zrobiłem to, było troche lepiej, ale nigdy nie przestało mi sie to przytrafiać, a teraz znów jest coraz gorzej.
Dodam jeszcze, że inne pomysły mechaników to : aparat zapłonowy, kabelki do tegoż, sprzęgło. Wszystko mam wymienione.
POMOCY!
Jeszcze raz przepraszam za mało techniczny opis wszystkiego, ale naprawde jestem kompletnym laikiem w tych sprawach.