problem z rozruchem na zimno
: wt paź 28, 2008 21:18
Powielam temat z kącika sr
Sprawa ma się tak:
Wymieniłem ostatnio termostat bo sie niedogrzewał.
Teraz kiedy zaczeło się robić chłodniej mam problem z rozruchem. Muszę go krecic i krecić czasami dac gazu. jak odpali jest ok i jedzie. Obroty nie falują ani silnik nie gaśnie podczas jazdy jak jest ciepły.
Po udanym rozruchu kolejny nie stanowi najmniejszego problemu. Raz też 500 m po starcie zgasł mi na światłach no i trzeba bylo kręcić i kręcić aż się udało.
Zdarzyło się jednak, że obroty wskakiwały na 2 - 3 tyś ale po kilku chwilach albo ponownym strarcie było ok.
Na jałowym obroty to ok 850 napewno poniżej 1000.
Kolejna sprawa II i III bieg podczas przyśpieszania czuć delikatne przerwy w ciągnięciu IV i V jest ok. Czuć to gdy nie wciskam gazu zbyt mocno.
Spalanie jest ok ani silnik nie kopci.
Stawiam na czujnik temperatury cieczy lub tez sonda lambda. na Vagu jeszcze nie byłem.
Jakieś sugestie???
Dziękuję za szybką odpowiedź
Sprawa ma się tak:
Wymieniłem ostatnio termostat bo sie niedogrzewał.
Teraz kiedy zaczeło się robić chłodniej mam problem z rozruchem. Muszę go krecic i krecić czasami dac gazu. jak odpali jest ok i jedzie. Obroty nie falują ani silnik nie gaśnie podczas jazdy jak jest ciepły.
Po udanym rozruchu kolejny nie stanowi najmniejszego problemu. Raz też 500 m po starcie zgasł mi na światłach no i trzeba bylo kręcić i kręcić aż się udało.
Zdarzyło się jednak, że obroty wskakiwały na 2 - 3 tyś ale po kilku chwilach albo ponownym strarcie było ok.
Na jałowym obroty to ok 850 napewno poniżej 1000.
Kolejna sprawa II i III bieg podczas przyśpieszania czuć delikatne przerwy w ciągnięciu IV i V jest ok. Czuć to gdy nie wciskam gazu zbyt mocno.
Spalanie jest ok ani silnik nie kopci.
Stawiam na czujnik temperatury cieczy lub tez sonda lambda. na Vagu jeszcze nie byłem.
Jakieś sugestie???
Dziękuję za szybką odpowiedź